Pokazywanie postów oznaczonych etykietą rozwój. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą rozwój. Pokaż wszystkie posty
11:04

Zadziwiające życie...

Zadziwiające życie...

Czy wiesz, że każdy atom naszego ciała składa się z resztek gwiazd? 

Czy też to, że mózg składa się z wody?

A grzybom genetycznie bliżej jest do ludzi niż do roślin?

Nie wiesz? Nie martw się, ja też nie wiedziałam. Jednak trafiłam na cudowną i piękną książkę, która przybliżyła mi trochę do świata wiedzy.


"Zadziwiające życie. Dlaczego każdy z nas jest wszechświatem?", autorstwa Mushy Maynerick Blaise to książka idealna nie tylko dla małych ciekawskich wiedzy naukowców, ale i dla dorosłych, którzy na pewno znajdą interesujące ich ciekawostki.



Na początku muszę, po prostu muszę, wspomnieć o przepięknej szacie graficznej książki! Wydawnictwo EGMONT ART dało z siebie wszystko, by tak pięknie i kolorowo zilustrować naukę! Każda strona to kolejne piękne ilustracje i feeria barw. Dzieci chętniej sięgają po książeczki, jeśli są dla nich ciekawe (czyt. kolorowe i wesołe).


Jak pisze autorka- "książka ta ma być prostym przypomnieniem naszej zdumiewającej, głębokiej więzi ze światem i wszystkimi jego stworzeniami, zarówno ludźmi, jak i nieludźmi.". Tak jest. Poznajemy bliżej świat, rozumiemy naszą przynależność do niego. Treść jest napisana językiem, który trafia do dzieci. Żadne naukowe terminy, tylko prostota, którą dzieciaki wyłapią w mig.
Znajdziemy tu odpowiedzi na wiele nurtujących nas pytań, ale i ciekawostki o których nie mamy nawet pojęcia. Przyznam, że moje dziecko ostatnio zabłysnęło na lekcji, twierdząc, że owady widzą i słyszą tak jak ludzie.



Naprawdę, naprawdę polecam Wam tą książkę. Warto wiedzieć jak najwięcej o świecie, w którym żyjemy, warto tą wiedzę przekazywać najmłodszym, a książeczka ta jest najlepszym sposobem na przekazanie owej wiedzy.

https://egmont.pl/

11:34

Uczymy się rysować!

Uczymy się rysować!

Nigdy nie miałam w sobie duszy artysty. Malowanie, rysowanie, lepienie z plasteliny, modeliny- to nie dla mnie. Swoją drogą- rysunki na plastykę rysowała mi mama. Ostatnio postanowiłam jednak raz jeszcze spróbować sił w rysowaniu- a to za sprawą nowej pozycji Wydawnictwa EGMONT Art- „Co? Jak? Zilustrować”.

 


„Co? Jak? Zilustrować?” Franka Tashlina, satyryka i autora komiksów i kreskówek, wprowadza nas w świat rysunków. Nagle okazuje się, że narysowanie kobiety z miotłą czy twarzy mężczyzny jest proste. Dlaczego? Gdyż wystarczy wykorzystać do ilustracji czterech figur geometrycznych- koła, trójkąta, owalu i kwadratu. Frakt Tashlin sam wpadł na taki pomysł i nazwał ją SCOTart.


Zestaw „Co? Jak? Zilustrować.” składa się z książki i zeszytu. 


Książka „Co? Jak? Zilustrować.” zawiera mnóstwo wskazówek, pomysłów i rad, jak zacząć przygodę z rysunkiem. Autor bardzo dokładnie i jasno wszystko wyjaśnia. Znajdziemy tu rysunki krok po kroku, dzięki czemu nawet jak efekt końcowy wydaje nam się mega trudny- wbrew pozorom, tak nie jest. Poznajemy czym jest perspektywa i staramy się jej użyć. 




Nie mogę nie wspomnieć o pięknym wydaniu książki. Gruba kredowa oprawa, twarde stronice. Pełna elegancja, dzięki czemu idealnie nadaje się też na prezent.

Co? Jak? Zilustrować. Zeszyt” to dodatek do książki. 


Wydany jest w podobnym tonie jak książka, jednak z miękką okładką dzięki czemu jest poręczny i lekki. Możemy w nim ćwiczyć rysunek, korzystając z rad zawartych w książce. Jak mi poszło? 










Naprawdę polecam Wam te książki. Nie dość, że ćwiczą rysunek, to też jednocześnie uspokajają, wyciszają i ćwiczą koncentrację!

https://egmont.pl/


13:34

LEGO STAR WARS. KRONIKI MOCY.

LEGO STAR WARS. KRONIKI MOCY.
Nie ma chyba chłopca, który z zapartym tchem nie śledziłby przygód Galaktyki Lego® STAR WARS® . Ci dzielni superbohaterowie skradli serca najmłodszych. Nic więc dziwnego, że chcą oni wiedzieć o swoich bohaterach jak najwięcej. 


LEGO® STAR WARS®. Kroniki Mocy” to pozycja wydana przez Wydawnictwo AMEET. Znajdziemy tam wszystko, co musi wiedzieć każdy szanujący się fan Star Wars. Myślę, że nie będzie przesady w tym, co teraz napiszę, jednak uważam, że to swoista biblia każdego miłośnika Star Wars.


Niezaprzeczalnym atutem książki jest jest piękna oprawa, która od razu przyciąga wzrok.
W książce znajdziemy wszystkie informacje, potrzebna nam do odkrycia galaktyki Lego Star Wars. Wszystko okraszone pięknymi, realistycznymi ilustracjami. Poznamy pełną chronologię Star Wars, dowiemy się, kto jest po jasnej, a kto po ciemnej stronie mocy, a także w czym pomagają droidy i kim w ogóle są. Nie może też zabraknąć informacji o maszynach, którymi poruszają się bohaterowie.Będziemy mieć też okazję za pomocą krótkiej zabawy przekonać się, po której stronie mocy znajdujemy się my.


Każda książka zawiera minifigurkę LEGO® z postacią bandziora Unkara Plutta z Przebudzenia Mocy.


Książka, autorstwa „LEGO® STAR WARS® . Kroniki Mocy” A. Bray'a, D. Fentiman'a oraz C. Holton, przetłumaczona przez A.Hikiert- Berezę to idealna pozycja dla każdego, kto interesuje się galaktyką Star Wars. Moi chłopcy są zachwyceni!






16:59

Czytam i główkuję- książeczki aktywizujące dla dzieci.

Czytam i główkuję- książeczki aktywizujące dla dzieci.
Zostajemy w temacie pouczającej zabawy. Dziś pokażę Wam fajne książeczki z serii „Czytam i główkuję” wydane przez Wydawnictwo Egmont. Lubię książki, które oprócz treści mają też łamigłówki, zagadki, zadania. Do takich właśnie należy owa seria. Jest to trzypoziomowa seria, stworzona dla dzieci w wieku od 4 do 9 lat. Łączy w sobie świetne opowieści, genialne ilustracje a także zadania i łamigłówki wspomagające logiczne myślenie.

„Fredek i miara wszystkiego” Zofii Staneckiej, „Król Gromoryk i niesforne jajko na miękko” Wojciecha Widłaka oraz „Szczurki nie dają się wygryźć” Rafała Witka to książeczki wchodzące w skład serii „Czytam i główkuję”.


Król Gromoryk i niesforne jajko na miękko” to ksiażeczka z pierwszego poziomu serii i przeznaczona jest dla maluszków w wieku od 4 lat. Poznajemy tu króla Gromoryka i jego kota Gadułę. Król ma wielki problem! Zjadłby jajko na miękko a tu kucharz zachorował a królowa Dobrochna wyjechała do mamy... Król zrobi jajko sam, kot mu pomoże... Jak im pójdzie? Musicie dowiedzieć się tego sami...

Książeczka jest pełna zabawnych scen a problemy króla dla mnie przezabawne, dla Jasia- już mniej. I to mi się podoba- książka dostosowana do wieku odbiorcy. To samo z łamigłówkami. Są na tyle proste, że Jaś sobie niemal bez problemu z nimi poradził.




Fredek i miara wszystkiego” to coś dla małych matematyków. Należy do drugiego poziomu serii- dla dzieci od 5 lat. Bohaterem jest tu robot Fredek, który wprowadza czytelników w świat liczb.


Pewnego razu, znudzony porządkiem na swojej planecie, wybrał się na wycieczkę na najbardziej zabałaganioną planetę we wszechświecie. Niestety, po drodze zepsuł mu się pojazd i wylądował na Ziemi. Poznał tu Jagodę, zaprzyjaźnił się z nią i zamieszkał u niej w domu.... I mimo że chciał uciec ze swej planety Pedanterii, trudno było mu pozbyć się nawyków. W domu Jagódki przesuwał, mierzył. A prawdziwą zabawę zagwarantowało mu wysypisko śmieci!
Ćwicząc z Fredkiem dzieci poznają liczby, godziny, miary... Mają za zadanie odgadnąć, co jest długie a co krótkie, co jest lżejsze, a co cięższe... Poznając fantastyczne przygody robota, czytelnik aktywizuje wyobraźnię i angażuje emocje. Zadania i łamigłówki inspirują do poznania tekstu i ćwiczą samodzielne myślenie. Nie sposób też nie wspomnieć o pięknych ilustracjach Marty Szudygi, które w doskonały sposób oddają treść opowiadania.




Szczurki nie dają się wygryźć” to już pozycja dla starszaków. Opowiadanie o szczurkach jest pełne ciepła i humoru. Nasi bohaterowie mają problem. Po wakacjach w Sardynii okazało się, że ich dom zajęły koty! Chwilowo zatrzymali się u krewnych, jednak coś z tą sytuacją trzeba zrobić! Może skierować sprawę do sądu? A jak to się nie uda to powołać SZROT- Szczurzą Radę Obrony Terytorium...


Przyznam, że historia o szczurkach poprawiła mi humor na długo! Jest napisana lekkim językiem, pełnym humoru.
Stopień zaawansowania zadań jest tu, w tej książeczce trochę na wyższym poziomie, bo mam już do czynienia z obliczaniem centymetrów kwadratowych, obliczanie powierzchni. Powiedziałabym, że to bardziej dla 9- latków.





Książeczki z serii „Czytam i główkuję” powinny znaleźć się w każdej domowej biblioteczce. Ucząc- bawią, bawiąc- uczą i to jest w nich najważniejsze. Znajdziemy tam przyjaznych bohaterów- będziemy świadkami problemów i ich rozwiązywania. Ponadto w każdej książeczce znajdziemy naklejki, zagadki i łamigłówki. Nie zabraknie również sporej dawki humoru. A na końcu znajdziemy dyplom dla czytelnika!



22:53

Zabawa przez naukę? TAK!

Zabawa przez naukę? TAK!
Nauka to bardzo ważny aspekt życia człowieka. Otwiera drzwi do wszystkiego, co ważne- kariery, willi z basenem czy po prostu życiowej mądrości. Jestem zdania, że powinniśmy uczyć dzieci już od najmłodszych lat? Książki, kolorowanki? Jak najbardziej. Ja starałam się wpoić moim chłopcom wiedzę. I chyba się udało, skoro często słyszałam pochwały pod ich kierunkiem, że dużo umieją, dużo wiedzą... Marcin szybko pojął literki i czytanie, Filipa- ciężko zagiąć w liczeniu.
Tylko uwaga. Należy również uważać, by nie przegiąć w drugą stronę. Brak pracy z dzieckiem jest zły. Nadmierna praca- również.



Opowiem Wam, jak to było u nas.

Jestem osobą ambitną. I wyobraźcie sobie- postawiłam sobie za cel, że Marcin do końca roku szkolnego będzie płynnie czytał i pisał. Do dziś sama się na siebie wkurzam, jak przypominam sobie, jak to dziecko miało ze mną źle. Wracaliśmy ze szkoły, był obiad, godzinka odpoczynku i nauka. Literki, cyferki, ćwiczenia języczkiem i jeszcze gry logopedyczne. Doszło do tego, że on nie chciał do domu wracać ze szkoły- tak miał przyciśniętą śrubę. Nie słuchałam nauczycielki, która radziła, by czasem wstrzymać i nie zmuszać. I co? Osiągnęłam skutek odwrotny. Marcin nie chciał pisać, czytać. No kurczę jak to? Przecież ja to robię dla jego dobra! I wtedy przyszło opamiętanie. Czego, durna kobieto wymagasz od 7 latka? By był drugim Einsteinem? Odpuściłam. Dałam mu trochę na wstrzymanie, nie zmuszałam. I co? Przyszedł do mnie kilka dni temu z pytaniem, czy mogę mu pokazać, jak pisze się „Polska”, bo on chce to pisać. Poczytaliśmy też troszeczkę. Ponadto staram się też ćwiczyć z chłopcami poprzez zabawę. Na rynku jest tyle fajnych rzeczy, że jest w czym wybierać. Dziecku wydaje się, że się bawi, a tak naprawdę uczy się. I to z prawdziwą przyjemnością. A jak główka jest zrelaksowana to więcej przyswaja!

Wbrew pozorom można się też uczyć przez komputer. Oczywiście w ramach rozsądku. Jedną z takich platform edukacyjnych jest Squla. Jest to serwis przeznaczony zarówno dla przedszkolaków, jak i dzieci z klas 1-6. Poprzez rozwiązywanie zadań, łamigłówek uczą się. Znajdziemy tam kilka tysięcy gier, quizów i misji o różnych stopniach trudności. Są też zadania z języka angielskiego przez co dzieci uczą się nowych słówek czy gramatyki. Dzięki temu dzieci zaczynają odnosić sukcesy w nauce i zaczynają to lubić.



Jeśli chodzi o nas, rodziców, to możemy na bieżąco kontrolować postępy naszych smyków, dzięki darmowemu kontu rodzicielskiemu.

Jestem na tak!

Kochani, czasem warto odpuścić. Czasem trzeba odpuścić. Przymusem niczego nie zwojujemy. Trzeba dziecko zachęcić, pokazać, że nauka jest fajna, że poszerza horyzonty. Pokazać, że bawiąc się też można się uczyć. Bo przecież dzieci oprócz obowiązków (nauki) powinny mieć też czas na zabawę. I fajnie jest, gdy obie te z pozoru przeciwności łączą się w jedną, fajną całość.
Moje to!!!
Nie zgadzam się na publikację moich treści i zdjęć na innych stronach bądż środkach masowego przekazu bez mojej wiedzy i zgody. Monika
Copyright © 2016 Dzięgielowska.pl , Blogger