Pokazywanie postów oznaczonych etykietą KOBIETA. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą KOBIETA. Pokaż wszystkie posty
15:27

Biżuteria? LYDIANA.

Biżuteria? LYDIANA.

Biżuteria to ozdoba każdej kobiety. Każdej z nas zapewne oczy się świecą na widok pięknych błyskotek. Gdzie kupić ładną, niedrogą biżuterię, by mieć pewność, że kupujemy towar dobrej jakości? O tym w dzisiejszym poście...

 


Przyznam, że jestem dość wybredna, jeśli chodzi o biżuterię. Naprawdę ciężko znaleźć coś, co by mnie zadowoliło. Gdy mam coś kupić, to przeglądanie i wybór świecidełek zajmuje mi długie godziny. Naprawdę- szybciej kupuję buty, czy spodnie. Ważne zatem dla mnie jest to, by sklep miał duży wybór, bo bywa i tak, że kolczyki podobają mi się w jednym sklepie, a łańcuszek w drugim...

Niedawno natknęłam się na sklep z biżuterią LYDIANA. I to był chyba strzał w dziesiątkę! Znalazłam tam mnóstwo biżuterii w różnych wariantach i kolorach- od złota przez srebro rodowane po srebro. Biżuteria wtapia się w aktualne trendy, obowiązujące w modzie a przy okazji ceny nie powalają na kolana i nie powodują zawału serca i nadmiernego chudnięcia portfela.

Szperając po zasobach sklepu szukałam głównie srebra i biżuterii na codzień, jednak mężczyźni znajdą tam też wymarzone przez kobiety pierścionki zaręczynowe.

Jeszcze jedno- dlaczego kupuję biżuterię w sklepie online? Czy nie boję się oszustwa? Nie.
Cóż, sklepy jubilerskie w okolicy nie grzeszą rozsądnymi cenami- zwykle są one zawyżone. Wybór też taki sobie- żeby coś wybrać fajnego, należy odwiedzić kilka salonów jubilerskich. Sklep online to nie tylko spory wybór, ale i niższe ceny, które nawet z kosztami wysyłki są sporo mniejsze niż w sklepach stacjonarnych. A czy nie boję się, że dostanę podróbę? Cóż, w dzisiejszych czasach, kiedy ochrona konsumenta ma szeroki zakres ciężko znaleźć sklep, który by naginał zasady. W każdym razie na pewno nie jest to LYDIANA, z której biżuterii jestem bardzo zadowolona.

Teraz do rzeczy- pewnie jesteście ciekawi, co takiego zamówiłam? Już, już się Wam chwalę? :)

Srebrny naszyjnik Celebrytka- Krzyżyk. Piękny łańcuszek, wykonany ze srebra rodowanego, próby 925. Uroku dodaje mu delikatna cyrkonia na krzyżyku. Lubię go za to, że mogę go nosić na codzień. Nie jest długi, więc wiem, że nie urwę go przypadkiem- to jeden z moich ulubionych naszyjników, też ze względu na symbol :)


Kolejną rzeczą, którą zamówiłam są piękne kolczyki "serduszka" z cyrkoniami. Cudne i delikatne. Również na codzień i od święta. Kolczyki zapinane są na dość mocne angielskie zapięcie. 


Na koniec zostawiam prawdziwą perełkę- piękną bransoletkę - srebrną celebrytkę "nieskończoność". Składa się ona z dwóch znaków nieskończoności, ozdobionych cyrkoniami. Tak jak kolczyki i naszyjnik, biżuteria wykonana jest ze srebra rodowanego, próby 925.


Naprawdę piękne, piękne błyskotki. Zachęcam Was do zajrzenia do sklepu LYDIANA, znajdziecie tam prezenty dla bliskich, dla siebie, biżuterię na każdą okazję- na codzień i od święta!
21:58

Codzienność matki...

Codzienność matki...

Wstaję rano. Otulam się miękkim szlafrokiem, robię kawę. Wracam z kubkiem życiodajnego płynu, włączam serwis informacyjny, sprawdzając, co się dzieje na świecie. Mam jeszcze pół godziny, a nie... jeszcze tylko 24 minuty, zanim dom zacznie żyć codziennym życiem, a póki co mam czas dla siebie. Następna taka szansa za jakieś 15 godzin- o ile szybciej nie zasnę...



Wybija siódma, nastawiam mleko na płatki, robię gorącą herbatę do termosów chłopcom do szkoły, szykuję kanapki na drugie śniadanie. Budzę chłopców. Oni jedzą, ja idę do łazienki i się próbuję ogarnąć. Około 7:40 wychodzimy do szkoły. Zostawiam chłopców, jeśli nie ma żadnych spraw do załatwienia w szkole to szybko się urywam. To się rzadko zdarza, bo przeważnie jest coś na rzeczy, a prezeska (tak, to ja) stara się trzymać rękę na pulsie. Czasem są to zwykłe plotki. Czasem jeszcze zahaczam o sklep.Wracam do domu i zaczyna się szał. Obiad, porządki, pranie, gotowanie no i najważniejsza persona, czyli Jaś. Nawet nie wiem, kiedy wybija 12:15 i z powrotem muszę ruszyć w kierunku szkoły. Jakimś dziwnym trafem po południu też bywam niezbędna i zdarza się, że wracam około 14 do domu z chłopcami. Nakładam chłopcom obiad, potem wyganiam trochę na pole, wracają i siadamy do lekcji. W międzyczasie zawsze ktoś jest głodny, coś się rozleje, coś się nakruszy albo trzeba rozwiesić pranie. Przy dobrych wiatrach około 18 mam czas dla siebie. Teoretycznie, bo zawsze jakimś cudem pojawia się sterta prania do poskładania i wyprasowania czy też chłopcy wymyślą sobie kolację, składającą się z czegoś bardziej skomplikowanego niż kanapki z wędliną. Przychodzi 20, czas na kąpiel, kolację, ścielenie łóżek. Już wiem, że zbliża się czas, gdy odpocznę. Jeszcze tylko poczytam im książeczkę, przyniosę Jasiowi parówkę a Filipowi picia. Marcin jeszcze sobie przypomniał, że zjadłby kanapkę. No dobrze, już leżcie- czytamy... „Dawno, dawno temu był sobie król. Król ten spał i ze snu wyrwał go głośny, natarczywy głos budzika”... Nie, to mój budzik... Zasnęłam nie wiem kiedy, znów kolejny ranek, kolejny dzień... Znów tylko pół godziny ciszy... Może dziś uda mi się skończyć książkę... Może... A tymczasem otulam się miękkim szlafrokiem, robię kawę...


Tak, to mój zwykły dzień. Tak, wiem- zapytacie, gdzie mąż. Jest, oczywiście, że jest :) Rano, gdy jest przynosi mi drzewo, węgiel do pieca, po południu zajmuje się Janem, gdy ja się uczę z którymś z chłopców. Jak jest, to kąpie dzieci, pomaga mi ich ogarnąć do snu. Ma pracę na zmiany i czasem go nie ma od 12 do 23, czasem wraca o 16 a czasem idzie na noc i odsypia w dzień. Po prostu musiałam się nauczyć radzić w każdej sytuacji. Czasem mam więcej wolnego, czasem sprzątam dopiero, jak dzieci zasną. Czasem mam wyjazd a czasem obiad zostaje z dnia na dzień. Jak to w życiu, nic się nie da zaplanować, jednak można próbować ogarnąć wszystko. Czasem przyjmuję wszystko z uśmiechem, czasem mam ochotę znaleźć firmę, wykonującą przewozy do Niemiec i uciec odpocząć. Jednak na pewno bym wróciła, bo nie wyobrażam sobie mojego życia bez tego, co mam teraz, nawet jeśli zasypiam podczas usypiania dzieci.
21:43

Gdzie tkwi sekret szczęśliwego życia?

Gdzie tkwi sekret szczęśliwego życia?

Czasem zastanawiam się, gdzie tkwi sekret szczęśliwego życia. W dobrych genach, w mądrości, w pięknie? Co sprawia, że niektórym zawsze się wszystko udaje, innym wręcz przeciwnie... Był czas, bardzo długi czas, gdy o sobie myślałam, jako o tej, której nic się nie udaje... Już tak nie myślę, bo... uwierzyłam w siebie...



Dzieciństwo, młodość kojarzą mi się z wiecznie zakompleksioną Moniką. Na uboczu, w swoim świecie, do którego dopuszczałam nielicznych... Wada wymowy, nadwaga w żadnym wypadku nie pomagały. Gdy mi każdy mówił, że mam ładne oczy, ja skupiałam się na reszcie. Choćbym miała nowe ciuchy i tak patrząc na siebie w lustrze czułam, że wyglądam beznadziejnie. Świadectwo z czerwonym paskiem? Przypadek. Z perspektywy czasu myślę, że nie było po prostu nikogo, kto by zabił we mnie te myśli.

Długo siedziałam w tej swojej wyimaginowanej skorupie i zerową pewnością siebie, zerową samooceną. Zaczęłam zmieniać się w sumie kilka lat temu. Wystarczył jeden impuls, jedna malutka zmiana, która pociągnęła sznurek. Zaczęłam śmiać się pełną gębą, uśmiechać się do ludzi. Chodzić z podniesioną głową, pewnie. Zaczęłam żyć, wierzyć w siebie? I wiecie co? Zaczęłam odnosić sukcesy. Nadal mam rozmiar plus size, nadal mam wadę wymowy, ale coś w moim życiu się zmieniło, że zaczęłam odnosić sukcesy i zaczęłam się z tego cieszyć. Może jeszcze nie osiągnęłam wszystkiego, co planowałam- cóż życie rodzinne mnie mocno ogranicza czasowo i mimo pragnień samorealizacji, jednak syndrom matki polki tkwi we mnie tak mocno, że wolę swój czas poświęcić chłopcom. Ciągnę z tego ile wlezie, bo wiem, że za kilka lat, zajęci swoimi sprawami, „starą” matkę będą spławiać na drzewo. Jednak sama po sobie wiem, że muszę ich wspierać, muszę ich chwalić, muszę im wbijać im do głów, że są piękni, mądrzy i wspaniali.

Gdzie tkwi sekret szczęśliwego życia? W głowie. Wiem, że w porę się obudziłam. Aby uwiecznić to swoje szczęście na pewno wydrukuję piękny obraz ze zdjęcia uśmiechniętej kobiety. Takie chwile warto uwieczniać. Bo już wiem, że jestem coś warta a wygląd i aspekty całkowicie nic nie znaczące się nie liczą. Jeśli sama w siebie uwierzysz, to będziesz szczęśliwa. Ty przekór swoim wadom- szukaj zalet. Wierz mi, że na pewno jest ich więcej. Tylko musisz w to uwierzyć. Wierzysz?

A może opowiesz mi o swoich doświadczeniach?
12:23

Depilacja laserowa- garść informacji.

Depilacja laserowa- garść informacji.
Wiosną, bardzo często rzucają mi się w oczy teksty i memy z przekazem- idzie wiosna, najwyższy czas na depilację po zimie. Zawsze się wtedy zastanawiam, czy jestem jakimś wyjątkiem... Lubię mieć gładką skórę, bez niepotrzebnych włosków nie tylko wiosną i latem, nie tylko wtedy, gdy najdzie mnie ochota, by założyć sukienkę, lecz przez cały rok.


Depilacja... Bywa uciążliwa, bywa bolesna. Zgodnie z myślą, wypowiedzianą kiedyś przez kogoś- „chcesz być piękna, to cierp”, zgadzamy się na to bez mrugnięcia okiem. Bycie kobietą. Bycie zadbaną kobietą do czegoś zobowiązuje. Jednak, czy częsta depilacja maszynką, bądź bolesna depilatorem, to jedyne rozwiązania? Cóż- technologia mknie do przodu nie oglądając się do tyłu, próbuje ułatwić nam życie. Tym sposobem wymyślono trwałą depilację laserową.

Czym jest trwała laserowa depilacja?
Dzięki promieniowaniu lasera diodowego, dopasowana wiązka światła dociera do najgłębszych warstw skóry, następnie dopasowując się do rozmiarów mieszka włosowego jak i ilości zawartego w niej barwnika prowadzi do kontrolowanego podgrzania. Tym sposobem doprowadza co uszkodzenia, a w rezultacie rozpadu mieszka włosowego, pozbywając się niechcianych włosków zarówno na nogach, jak i innych- również tych delikatnych- partiach ciała.

Zabiegi te są bezpieczne, wykonywane w komfortowych warunkach. Nie musimy się obawiać poparzeń czy podrażnień. Pierwszy zabieg usuwa nawet 60% włosków z wybranej partii ciała. Wystarczy 4-5 zabiegów, by cieszyć się gładką skórą.

Oczywiście istnieją przeciwwskazania- z zabiegu wykluczone muszą zostać m. in. kobiety w ciąży, osoby chorujące na nowotwór, czy też cierpiące na infekcje skóry. Nie można się też poddawać zabiegowi posiadając siwe, blond bądź rude włosy, a także świeżą opaleniznę.

Przed zabiegiem należy się do niego odpowiednio przygotować. Przede wszystkim należy ogolić skórę, która ma być poddana depilacji. Nie można tego robić poprzez wyrywanie włosków. Należy też odstawić niektóre leki a także retinoidy.

Zabieg depilacji laserowej jest ostatnimi czasy popularny i wykonywany przez coraz więcej gabinetów. Jednak nie wszystkie są odpowiednio przygotowane. Należy przed zabiegiem zrobić dokładne rozeznanie i wybrać ten, cieszący się dużą renomą i zaufaniem klientów...
15:10

Mój letni makijaż.

Mój letni makijaż.
Makijaż... Każda z nas lubi go mieć. W jakiś sposób dodaje nam pewności siebie...

Jaki makijaż latem, kiedy skwar leje się z nieba? Nie wiem, jak to jest u Was, ale u mnie podczas upałów pot się leje z czoła, niczym fontanna... Staram się wówczas ograniczać do minimum makijaż, jednak czasem po prostu nie pasuje mi iść z twarzą taką, jak mnie Pan Bóg stworzył...


Jaki jest mój makijaż latem? Delikatny i lekki. Na pewno najpierw myję twarz moim ulubionym i niezawodnym Garnierkiem, na to zwykły krem Nivea.

Uważam, że podstawą makijażu jest podkład- jak jest dobry, to cały makijaż będzie się ładnie prezentował. Już tyle ich próbowałam, że moja hipoteza wydaje się jak najbardziej słuszna. Próbowałam podkładów i tych drogich i tych tanich. Ostatecznie doradzono mi podkłady Revlon Colorstay i powiem Wam, że się sprawdzają, nawet bardzo. Przetrzymują nawet upały a twarz jest fajnie wygładzona i ma ujednolicony koloryt cery.

Po podkładzie, nakładam puder. Mogę zrezygnować z konturu, jak jest bardzo gorąco, ale z pudru nigdy. W czasie upałów raczej nie używam ani cieni do powiek ani kredki. Oczy podkreślam jedynie tuszem. Na koniec tylko brwi, błyszczyk na usta, dwa psiknięcia perfumką i gotowe :)

A jak wygląda Wasz makijaż letni? Lekko czy ciężko? :)

Miłego dnia!
23:16

Jesteśmy piękne- powiedzmy to głośno!

Jesteśmy piękne- powiedzmy to głośno!
Dawno, dawno temu żyła sobie dziewczynka. Cicha, nieśmiała, zahukana w sobie, nie wierząca w swoje możliwości. Była gruba, jej zdaniem brzydka i miała krzywe zęby. Miała też poważną wadę wymowy... Gdy widziała, że ktoś się śmieje, była pewna, że to z niej. Nie wierzyła, gdy ktoś jej mówił, że ma ładne oczy... Ona wiedziała swoje, jest nic nie warta i już! Nie lubiła zawierać przyjaźni- miała swoje grono przyjaciół. Wstydziła się odezwać w towarzystwie, nie śmiała się...
Przeszła tak przez dzieciństwo, młodość. Urodziła dzieci i nadal uważała się za poczwarkę. Pewnego dnia stało się coś, co ją odmieniło. Ona sama nie wie co. Po prostu zaczęła w siebie wierzyć! Tak z dnia na dzień! Nie wybuchła bomba, nie uderzyła się w głowę, ot tak sama z siebie.
Zaczęła dostrzegać swoje atuty, walczyć z niedoskonałościami. Zaczęła realizować marzenia, wierzyć, że do czegoś się nadaje. Powoli zaczęła wychodzić ze swojej mysiej norki, nie bała się odezwać w towarzystwie, zaczęła się śmiać, uśmiechać. Pokochała to! Uwierzyła, że jest na swój sposób piękna. Mimo, że nie schudła, nie pozbyła się wady wymowy... Dostrzegła, że piękno rodzi się w środku, a nie na zewnątrz! Zaczęła być w końcu szczęśliwa!


O kim ta bajka? Domyślcie się.

Ważne jest, by dostrzec swoje piękno, które każda z nas dostrzega! Marka Dove od 2004 roku prowadzi kampanie, dotyczące sposobu postrzegania kobiet na piękno oraz samoocenę. Doskonale pamiętamy reklamę telewizyjną, gdzie wzięły udział kobiety zarówno szczupłe, jak i otyłe bądź niskie. Każde kolejne przedsięwzięcie w celu podniesienia samooceny kobiet przynosiło efekty. W tym roku po raz kolejny zainicjowano takie działania, jednak w zmienionej formie- tym razem podjęto zagadnienie kobiecego piękna, jak i pewności siebie. Żyjemy w czasach, gdy technologie, media oraz portale społecznościowe mają bardzo duży wpływ na naszą samoocenę.

W badaniu wzięło udział ponad 10 500 kobiet i dziewczynek z 13 krajów świata. Niepokojące jest to, że kobiety w coraz mniejszym stopniu dostrzegają swoją atrakcyjność i piękno. Przekłada się to niestety na ich życie prywatne i zawodowe. Media i reklamy wywierają presję w kwestii nieskazitelnego wyglądu, której często trudno sprostać.



Zatem konieczne jest stworzenie nowej definicji piękna. Definicji, która sprawiłaby, że każda z nas poczułaby się atrakcyjna.


Dove wie, że kobieta dbająca o pielęgnację ciała czuje się atrakcyjniejsza. Promienna twarz, rozświetlona i zdrowa skóra, piękne włosy. Daje nam to 100% do zajebistości. Jak o to zadbać?
Cóż, podstawą jest mycie, oczywiście odpowiednimi kosmetykami. No i oczywiście balsam i krem. A włosy? Czasem nie wystarcza zwykłe mycie, potrzeba mnóstwa nawilżających odżywek, odżywczych maseczek... Ważne w tej pielęgnacji jest też dobór kosmetyków odpowiednich do rodzaju skóry czy włosów.
Dlatego też eksperci Dove tworzą zaawansowane formuły, nie tylko pielęgnujące skórę i włosy, ale też rozpieszczające zmysły...

Kremowa kostka myjąca Dove zawiera naturalne ph i odpowiednio nawilża skórę podczas mycia.
Kremowe mydło w płynie Dove gwarantuje odpowiednią ilość nawilżenia na cały dzień.
Odżywczy żel pod prysznic Dove Deeply Nourishing sprawia, że ciało jest miękkie i jedwabiste już po pierwszym myciu.
Pielęgnująco- odżywcze mleczko do ciała do skóry suchej Dove Essential Nourishment nawilża oraz odżywia powierzchnię skóry przez całą dobę.
Intensywnie nawilżający krem do ciała Dove to miękka i nawilżona skóra.
Szampon do włosów Dove Intensive Repair oraz Odżywka do włosów z i odżywka do włosów w sprayu jak i ekspresowa maseczka do włosów z tej linii doskonale radzą sobie z odbudową włosów, zapobiegając ich łamaniu i rozdwajaniu się końcówek.
Antyperspiranty Dove Original- w aerozolu, w sztyfcie i w kulce zapewniają 48- godzinne odświeżenie.

O co chodzi w najnowszej odsłonie kampanii Dove „Jesteśmy Piękne”?
Cóż, przede wszystkim o to, by w końcu powiedzieć to na głos! By obwieścić to całemu światu! Jesteśmy piękne dziewczyny! Nawet mimo nadwagi, suchej skóry czy szpary w zębach! Dove popycha Polki do rozmów o pięknie! Dostrzeganiu swoich atutów i mówieniu tego na głos! Piękno rodzi się wewnątrz!

Jesteśmy Piękne – powiedzmy to głośno...
21:45

Biżuteria dla kobiety...

Biżuteria dla kobiety...
Kobieta jest niczym sroczka- bardzo lubimy błyskotki... Kolczyki, bransoletki, wisiorki... Lubimy dodać stylizacji „to coś”... Z dobrze dobraną biżuterią, każda, nawet najczarniejsza z czarnych, nijaka sukienka nabierze charakteru, drugiego życia...
Wkrótce święta, i wiele mężczyzn biżuterią najczęściej obdarowuje swoje damy. Cóż, nie każdy facet ma ułańską fantazję i sprezentuje swojej wybrance lot balonem... Panowie, mówi do Was kobieta, biżuteria jest świetnym prezentem! Podarek w takiej postaci sprawi, że poczujemy się jak królowe, a nie szare kury domowe, obdarowane kolejną, najnowocześniejszą wersją mopa obrotowego!

Jeśli szukacie fajnego sklepu z biżuterią, gdzie znajdziecie zarówno piękne okazy, jak i ceny lekkie niczym piórko, to podpowiem Wam, że takim jest Magia Srebra...
Szepnę tylko, że w nazwie nie ma ani grama przesady... Produkty, które tam znajdziemy są naprawdę magiczne... Delikatne kolczyki czy stylowy pierścionek jak za dotknięciem różdżki zmienią Kopciuszka w Księżniczkę... A swoją drogą... Pamiętacie ten piękny naszyjnik, który Kopciuszek miał na balu? Jestem niemal pewna, że taki sam widziałam w sklepie Magia Srebra!!!
A tak na poważnie... Sklep ten oferuje wszelkiego rodzaju srebrne świecidełka- piękne pierścionki, naszyjniki, modne tak ostatnio celebrytki czy zmysłowe kolczyki....Wybór jest tak różnorodny, że ciężko jest wyjść z jedną rzeczą... Ale czemu mamy sobie żałować biżuterii, czyż nie?
Wkrótce gwiazdka... Wiem, że większość (tak jak ja) kupuje prezenty w ostatniej chwili... Więc to jest właśnie Wasza chwila... Mknijcie do Magii Srebra a potem koniecznie wróćcie do mnie i pochwalcie się, co kupiliście...Bo ja zaopatrzyłam się w pierścionek i bransoletkę celebrytkę :)

21:14

Czym pachnie kobieta?

Czym pachnie kobieta?
Kobieta- idealny stwór Boży, stworzony do rzeczy wielkich, zasługujący na wszystko, co najlepsze...
Każda z nich (nas) jest piękna, ponętna, inteligentna (na swój sposób). Każda może oczarować niejednego mężczyznę, czasem wystarczy odpowiedni zapach...

Czym pachnie kobieta?

Kobieta pachnie wszelkimi odmianami zapachów cytrusowych... Orzeźwiającej cytryny, grejpfruta, pomarańczy, bergamotki... Również pomelo czy słodka mandarynka...

Kobieta pachnie pięknymi kwiatami... Fiołkiem, bzem, różą... Podkreślającym kobiecość jaśminem, czy nie do końca niewinną konwalią... Owiane tajemniczością, niczym kwiat lotosu, tudzież skromne niczym goździk czy stokrotka...

Kobieta otula się zapachami z gamy szypru... Mieszaniną zapachów mchu, bergamotki, żywicy czy szałwii...

Kobieta pachnie perfumami aldehydowymi- pomarańczą, kolendrą i fiołkiem...

Kobieta otula się wonią owoców... wiśnią, czereśnią, jabłkiem, liczi... Przechodząc obok niej wyczuwasz delikatne nuty banana czy maliny...

Kobieta pachnie Orientem... Złotym i białym bursztynem, wanilią, kamforą czy też piżmem... Jaśmin, gardenia czy frezja podkreślają jej kobiecość i zmysłowość... Intensywne przyprawy- imbir, goździk czy pieprz- dopełniają całości...

Kobieta pachnie drzewem i żywicą, uzupełnione o olejki cedru i drzewa różanego tudzież sandałowego...

Kobieta pachnie wodą- ambrą, bryzą morską, świeżością gór...

Kobieta pachnie zielenią... bambusem i herbatą, z delikatnymi nutami lotosu, ylang- ylang czy lawendy...

Kobieta pachnie gamą zapachów skórzanych, łączących w sobie słodko- gorzkie nuty piżma, oleju rycynowego, kadzidła, połączone ze słodyczą owoców i bursztynu...

Kobieta pachnie perfumeria.pl, gdzie znajdziesz wszelkiego rodzaju perfumy, podkreślające jej kobiecość...







22:04

Nie pójdę do pracy...

Nie pójdę do pracy...
Często się mnie pytają.
Po co ci blog?
Po co ci loteria?
Po co ci był ten artykuł w gazecie?

Jestem dzieckiem wsi polskiej. Wsi polskiej, do której nie wszystko jeszcze dotarło z postępem. Blog? Artykuł w gazecie? To jest coś abstrakcyjnego. Tak samo jak pokazanie się w telewizji... Chcesz wiedzieć drogi czytelniku dlaczego staram się coś robić?
22:19

Moje domowe SPA

Moje domowe SPA
Dziś chciałabym Wam przedstawić nową, niesamowitą serię kosmetyków Dove DermaSpa.
Kosmetyki, dzięki którym wieczorami, gdy dom ogarnie błoga cisza, czuję się niczym w raju...
W skład mojego DermoSpa wchodzi krem do ciała, balsam do ciała, krem- kuracja do rąk oraz masażer.

Przede wszystkim, na samym początku muszę Wam zdradzić, że kosmetyki tej serii pachną po prostu bajecznie, obłędnie. Poematy można o tym pisać! To taki słodki, delikatny zapach, który pobudza zmysły. I co lepsze- dość długo utrzymuje się na skórze.
14:46

Prawidłowa pielęgnacja włosów.

Prawidłowa pielęgnacja włosów.
Mycie włosów to podstawowy element naszej higieny. Myjemy je często, ale czy dobrze?

Ktoś powie- no jak, wystarczy zmoczyć włosy, nałożyć szampon, spłukać, potem nałożyć odżywkę i jeśli jest to odżywka do spłukiwania, to po kilku minutach spłukać, wysuszyć i gotowe.

Błąd, błąd, błąd!
12:42

Piękno jest w nas- podsumowanie akcji.

Piękno jest w nas- podsumowanie akcji.

Pamiętacie mój zeszłoroczny wpis o kampanii Dove „NaroDove Piękno”? Jeśli nie to klik :)
Dziś chciałabym podzielić się z Wami raportem z tejże kampanii :)
Niestety jej wynik pokazuje, że my, kobiety nie czujemy się piękne i atrakcyjne!
Tylko 2 na 10 kobiet czuje się piękna! Dlaczego czujemy się tak niedowartościowane?
Sądząc sama po sobie wiem, że zawsze widzę w sobie coś do poprawienia, coś z czego nie jestem zadowolona, coś czego się wstydzę!

Wracając jeszcze do badań. Aż 80% z nas czuje się nieatrakcyjna, mimo że nasze otoczenie uważa inaczej. Z kolei 62% kobietek czuje presję otoczenia związaną z dążeniem do bycia pięknym.
20:17

E- Glamour- ekskluzywna perfumeria internetowa.

E- Glamour- ekskluzywna perfumeria internetowa.
W dzisiejszych czasach zakupy internetowe to codzienność. Decydujemy się na nie głównie z wygody i cóż- nie ukrywajmy tego- z pobudek ekonomicznych. Częste promocje, gratisy kuszą nas.
E-Glamour.pl to drogeria internetowa, na którą natknęłam się przypadkiem. I zostałam na dłużej.
Mnóstwo produktów, atrakcyjne ceny, liczne promocje i gratis do każdego zakupu to tylko nieliczne z argumentów zachęcających do zakupów w tym sklepie.

14:36

Pielęgnacja ust z Vaseline.

Pielęgnacja ust z Vaseline.
Spierzchnięte usta to moja zmora, zwłaszcza w okresie grzewczym. Próbowałam już różnych balsamów, pomadek i pomagało- owszem, ale tylko na chwilę. Panaceum okazało się najprostsze z możliwych- wazelina Vaseline.

Vaseline Lip Therapy dostępna jest w czterech wersjach:
  • Original
  • Aloe Vera
  • Rose Lips
  • Cocoa butter.
Ja miałam przyjemność przetestować pierwsze trzy warianty.
09:53

Post poranny matki narzekającej.

Post poranny matki narzekającej.
Ja już normalnie nie wytrzymuję. Pisałam Wam ostatnio o buncie dwulatka, ale zaczyna on przejawiać coraz gorsze formy...
Wczoraj- nie pozwoliłam Jaśkowi włączyć wiatraka, to ze złością szpulnął nim na mnie.
Dziś zamknęłam drzwi na klucz do naszego pokoju, żeby nie szedł budzić starszaków, to ze złością walnął głową w drzwi. W szybę kurde! Wygoniłam go z łazienki, bo ostatnio lubi tam przesiadywać, to z nerwami trzasnął drzwiami. Zepsuł już drzwiczki z nowych mebli, bo się wieszał nich. Jeszcze trochę i będę musiała kupować nowe meble http://meblohand.eu/ . Szpula zabawkami, jak coś mu nie pasuje. Bije starszaków. Mnie nawet ostatnio ugryzł, bo nie dałam mu telefonu... Ta, wystarczy, że Jędrkowi zalał mlekiem telefon, mi nie musi psuć :)
Jakby tego było mało, to teściowa wtrąca swoje trzy grosze, bo to przecież moja wina, że wyje to dziecko, jakby go rżnęli. Bo przecież mm mu na wszystko pozwolić, niech mi wejdzie na głowę, niech wymusza wszystko wrzaskiem i płaczem.
Ta ja wiem, że płaczące dziecko chwyta za serce, ale ona przecież tu mieszka i widzi jak jest. W dupę mu nie dam (choć czasem mam ochotę), czasem krzyknę „Jasiek weź się uspokój” ale jedyna rada to jakoś to przeżyć, przeczekać...

To kto mnie poczęstuje meliską? :))

Spodobał Ci się mój post? Bądź na bieżąco- polub nas na Facebooku
Moje to!!!
Nie zgadzam się na publikację moich treści i zdjęć na innych stronach bądż środkach masowego przekazu bez mojej wiedzy i zgody. Monika
Copyright © 2016 Dzięgielowska.pl , Blogger