Pokazywanie postów oznaczonych etykietą porady. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą porady. Pokaż wszystkie posty
23:16

Jak przygotować rabatkę na wiosnę?

Jak przygotować rabatkę na wiosnę?

Wiosna zagościła już na dobre... I oby królowała aż do lata. Wiosna to czas zieleni, słońca i... pierwszych prac polowych. Jak przygotować rabatkę wiosną, by cieszyła wzrok feerią barw różnorakich kwiatów i roślin? O tym w dzisiejszym poście...



Gleba. Dobrze przygotowane podłoże to podstawa. Ziemia powinna być bogata w składniki odżywcze- zatem jeśli mamy glebę piaszczystą bądź gliniastą powinniśmy zmienić jej strukturę i zaopatrzyć w niezbędne wartości odżywcze. Zatem od tego zaczynamy. Następnie szpadelek i przekopujemy rabatkę. Jeśli ktoś ma takie przydatne urządzenie, jak glebogryzarka, to sprawa jest o wiele bardziej prostsza i o wiele mniej pracochłonna i czasochłonna. U przygotowanie ziemi pod kwiatuszki  w zeszłym roku mężowi zajęło ok. 15 minut! Dlatego, jeśli macie działkę, to taki sprzęt jest jak najbardziej potrzebny i przydatny i ja go polecam! W tym roku już musiałam użyć motyczki, gdyż jesienią posadziłam trochę roślinek, zostały też rośliny stałe, czy też np. lilie, których cebulek się nie wykopuje na zimę. Trzeba też usunąć z ziemi wszelkie śmieci czy zanieczyszczenia. Należy zrobić to jak najwcześniej, najlepiej zaraz po tym, jak ziemia obeschnie po zimie, gdyż szybciej pozbędziemy się chwastów, które jeszcze nie zdążą wypuścić pędów. Warto też pamiętać, by rabatkę umiejscowić w nasłonecznionym miejscu. 


Czy nawozić? Cóż, to jest indywidualna sprawa. Ja w zeszłym roku kupiłam super mega wypasiony i tak samo drogi nawóz pod kwiaty rabatowe i nie zauważyłam zbytnich rezultatów. Dlatego też w tym roku odpuściłam sobie nawożenie „chemiczne”. Moim zdaniem najlepszy jest nawóz „swój” czyli kompost i obornik. 


Gdy już mamy odpowiednio przygotowane podłoże i ewentualnie nawoziliśmy je możemy pomyśleć o roślinkach. Pamiętajcie, by tak dobierać rośliny, by były przystosowane do gleby. Jeśli mamy rabatkę w zaciemnionym miejscu, to nie sadźmy na niej roślin światłolubnych itp. Ja część cebulek- tulipany, hiacynty czy narcyzy posadziłam jesienią. Teraz posadziłam mieczyki, lilie, irysy, dalie i byliny- hibiskusa, liliowca oraz żurawkę. Byliny kupowałam w sklepie internetowym Kraina Bylin. Cóż mogę powiedzieć- sklep posiada wielki wybór bylin- do wyboru do koloru a także mnóstwo rodzai traw ozdobnych. Wysyłka realizowane jest ekspresowo a same sadzonki są bardzo dobrze zabezpieczone i dokładnie oznaczone. Już od dwóch tygodni siedzą w ziemi i widzę, że coraz bardziej się zaczynają rozwijać. Dlatego też, jeśli wahacie się, czy bezpieczne jest kupowanie sadzonek roślin w internecie, to w tym sklepie możecie jak najbardziej! 
Przy sadzeniu roślin wiosną należy zwrócić uwagę, jak toleruje ewentualne przymrozki, bądź ochłodzenia. Dlatego ja profilaktycznie otuliłam otuliną ciepłolubnego hibiskusa oraz magnolię.  







Podlewanie. Podlewanie roślin jest bardzo ważne. Woda i promienie słoneczne to ich podstawowe składniki rozwoju. Podlewać należy zwłaszcza byliny, które potrzebują jakiegoś czasu na adaptację w nowym podłożu. 


Należy też pamiętać o usuwaniu trawy i chwastów, które mają tendencję do ciągłego nawracania. Kwiaty i chwasty to nie jest najlepsze połączenie, należy więc regularnie pielić rabatkę, by cieszyć się pięknym ogrodem. 


 Macie ogródki rabatki? Gdzie kupujecie sadzonki? Czy zajrzeliście już do sklepu internetowego Kraina Bylin? A może zrobiliście już tam pierwsze/ kolejne zakupy? Pochwalcie się! :)


11:47

Kiedy do logopedy?

Kiedy do logopedy?

Kiedy należy iść z dzieckiem do logopedy? Zauważyłam też, że troszkę zaniedbujemy mowę dzieci i nawet widząc pierwsze symptomy wad wymowy machamy ręką ze słowami „jest mały, jeszcze się nauczy”. Sama doświadczyłam słów „szukasz dziury w całym, chyba roboty nie masz”, jak w wieku 3,5 lat zapisałam Filipa do logopedy, a Marcina w wieku 5 lat. Społeczeństwo wciąż mylnie postrzega zawód logopedy. Zdaje nam się, że działa on jedynie w dziedzinie mowy a to błąd. Zakres działań logopedy ma znacznie szersze spektrum...



Aby wyjaśnić co niektóre wątpliwości w tym temacie mam dla Was rozmowę z logopedą, Bernadettą Serwańską- Wodyło, właścicielką Gabinetu Logopedycznego „Akademia Mowy”, która opowie nam na czym polega zawód logopedy, na co zwrócić uwagę i co powinno nas zaniepokoić. Podzieli się też wskazówkami, jak my, rodzice, możemy pracować z dziećmi w domu. Zatem... Kiedy do logopedy?


 
Wciąż mylnie spostrzega się zakres działań logopedy- kojarzy się go głównie z poprawą mowy. To błąd. Kiedy, oprócz wad wymowy, należy udać się do logopedy, w czym jeszcze może pomóc?

Logopeda nie zajmuje się wyłącznie wadami wymowy. Pomaga również w przypadkach różnych barier w komunikacji, które nierzadko zaburzają rozwój intelektualny, społeczny i emocjonalny dziecka”
w każdym wieku. Prowadzi także terapię dzieci jąkających się, niedosłyszących, autystycznych, dyslektyków, dzieci upośledzonych umysłowo, bądź z różnymi zaburzeniami neurologicznymi. Logopeda posiadający specjalizację z wczesnej interwencji logopedycznej jest specjalistą w zakresie profilaktyki i wczesnego wspomagania rozwoju mowy dzieci z grupy ryzyka okołoporodowego, wcześniaków oraz dzieci o stwierdzonych zaburzeniach rozwoju i zespołach wad genetycznych. Udziela pomocy dzieciom z deficytami rozwojowymi w okresie noworodkowym, niemowlęcym i przedszkolnym.
Pamiętajmy jednak, że logopeda nie jest wyłącznie terapeutą dziecięcym. Pomaga również osobom dorosłym. Najczęściej prowadzi terapię jąkania, osób po przebytym wylewie, udarze, wypadkach komunikacyjnych, pacjentów po laryngektomii (usunięciu krtani), jak również zajęcia z higieny i emisji głosu dla aktorów, nauczycieli, prawników, dziennikarzy i wszystkich osób na co dzień „pracujących głosem”.


Często czytam na forach „moje dziecko ma 3 lata i mało mówi, co robić?” . Odpowiedzi są różne, głównie „poczekaj jeszcze”. Osobiście zawsze radzę, by dla pewności udać się do logopedy. I właśnie- co powinno nas zaniepokoić na tyle, by udać się do logopedy? Co w zachowaniu dziecka powinno nas zaniepokoić na tyle, by podejrzewać, że ma on jakieś deficyty?


Z mojej 5 letniej praktyki wynika iż– zawsze warto słuchać intuicji matki/ojca dziecka. Jeśli czujesz, że coś jest nie tak, że inne dzieci w wieku Twojego dziecka mówią lepiej, to zaufaj sobie i skonsultuj przypuszczenia z logopedą. Nigdy nie jest za wcześnie na konsultacje, ani za późno na podjęcie działań.
Kiedy warto iść z dzieckiem do logopedy?
  • Skończyło 12 miesięcy, a nie wypowiada żadnych, najprostszych słów (typu: mama, tata, baba, bobo itd.).
  • Skończyło 24 miesiące, a nie łączy dwóch elementów razem (np.: mama am, bobo je, tata aaa (tata śpi) i/lub wypowiada tylko kilka słów.
  • Skończyło 3 rok życia, a jego mowa jest bardzo niezrozumiała dla otoczenia (często rozumiesz go tylko Ty – jego mama).
  • Skończyło 3 rok życia, a zauważasz, że w wymowie zamienia głoski dźwięczne na bezdźwięczne, np.: zamiast balon- palon, zamiast góra-kura.
  • Podczas mówienia wkłada język między zęby.
  • Wydaje Ci się, że cały czas mówi przez nos lub ma problemy ze słuchem.
  • Masz wątpliwości co do prawidłowej budowy jego narządów artykulacyjnych.
  • Skończyło 4 rok życia, a głoski s, z, c, dz wypowiada jako ś, ź, ć, dź (np.: sanki- sianki).
  • Skończyło 4 rok życia, a w jego wymowie nie zauważasz pierwszych prób wymowy głosek sz, rz, cz, dż.
  • Skończyło 5 rok życia, a w jego wymowie nie zauważasz prób wymowy głoski [r].
  • Jest już uczniem pierwszych klas szkoły podstawowej, a ma ogromne problemy z nauką czytania i pisania.
  • Podczas czytania myli litery podobne (P-B, A-Y), przestawia litery w wyrazie lub wyrazy w zdaniu, pomija elementy zdania.

Dlaczego nie warto czekać aż problem rozwiąże się sam z czasem?


Kilka argumentów:
  • Dziecko, którego mowa rozwija się prawidłowo, już około 2 roku życia prowadzi pierwsze, proste „ rozmowy” z osobami, które go otaczają.
  • Jeśli Twój Maluch skończy 3 rok życia, a nie będzie mówił nadal, to pomyśl, ile fantastycznych rozmów z nim tracisz. To czas, którego nie da się już cofnąć!
  • Stwierdzenie, że mowa chłopców rozwija się później, jest bardzo utrwalone. Nawet jeśli tak jest, to nie ma powodu, aby nic z tym nie robić. Poza tym nigdy nie mamy pewności, czy to, że chłopiec nadal nie mówi spowodowane jest tylko tym, że jest chłopcem, czy może problem jest znacznie poważniejszy (ocenić to może tylko specjalista)?
  • Mózg dziecka jest najbardziej podatny na zmiany (pod wpływem terapii) do 3 roku życia. Właśnie wtedy efekty stymulacji mają szansę na bardzo szybkie uwidocznienie się. Ale nawet po skończeniu 3 roku życia, zawsze warto mieć na względzie zasadę, że im szybciej rozpoczniemy terapię, tym lepiej.
  • Konsultacja z logopedą nie musi zakończyć się koniecznością częstych wizyt. Może się okazać, że logopeda pokaże Wam ćwiczenia, które warto wykonywać w domu, poda cenne wskazówki, z którymi możecie poradzić sobie sami (to oczywiście zależy od problemu z jakim boryka się dziecko). Wtedy wystarczy wizyta kontrolna raz na jakiś czas.
  • Dziecko, które nie może porozumieć się ze światem, staje się coraz bardziej sfrustrowane i może reagować bardzo emocjonalnie. Pomyślcie: nie możecie powiedzieć o co Wam chodzi, co Was boli, co Wam się dzisiaj śniło, bo nikt Was nie rozumie! Koszmar, prawda? Nie rozumieją Was rówieśnicy, więc nie chcą się z Wami bawić. Nie fundujcie tego swoim Maluchom!
Pamiętajcie, nigdy nie warto odkładać konsultacji na później. Nigdy nie mamy pewności czy to, co nam wydaje się małym opóźnieniem, nie jest symptomem jakiegoś poważniejszego problemu. I nie chodzi tu o to, żeby Was teraz straszyć. Chodzi o świadome podejście do tematu. Bo przecież dla każdego z nas, najważniejsze jest zdrowie i prawidłowy rozwój naszych dzieci. W tekście wymieniłam tylko najważniejsze sygnały, jeśli jednak cokolwiek innego Was niepokoi – pytajcie i szukajcie odpowiedzi. Nawet jeśli okaże się, że Wasze obawy nie były słuszne, będziecie mieć spokojne sumienie.



Jak długo trwa przeciętna terapia logopedyczna? Czym może skutkować zaniechanie rodziców w kwestii nie podejmowania terapii logopedycznej bądź neurologopedycznej?

Wiele razy słyszę w gabinecie to pytanie – „Proszę nam powiedzieć, jak długo potrwa terapia? Kiedy moje dziecko nie będzie już miało swojego problemu?”. Odpowiedź nie jest taka prosta…
Aby odpowiedzieć na to pytanie, trzeba wziąć pod uwagę kilka bardzo istotnych czynników:
Rodzaj zaburzenia – jak wiecie, logopeda nie jest tylko od zaburzeń artykulacji. Trafiają do mnie zarówno pacjenci z autyzmem, Zespołem Aspergera, Zespołem Downa afazją, jak i z opóźnionym rozwojem mowy, wadami wymowy itd. Domyślacie się zapewne, że terapia dziecka z autyzmem będzie o wiele dłuższa, niż dziecka z nieprawidłową wymową głoski R. Tak więc sam rodzaj zaburzenia w pewien sposób „prorokuje” o długości terapii.
Konsultacja z innymi specjalistami – bardzo często odsyłam swoich Małych Pacjentów do psychologa, ortodonty, laryngologa, stomatologa. Nie dlatego, że tak mi się podoba, ale dlatego, że często widzę konieczność konsultacji u osób, które znają się na pewnych rzeczach lepiej ode mnie. To, czy rodzic posłucha mojej rady i uda się do specjalisty, też będzie rzutowało na jej długość. Jeśli poproszę o konsultację z ortodontą, to bardzo możliwe, że zauważyłam nieprawidłową budowę zgryzu u dziecka. Jeśli szybko nie zostanie wprowadzony aparat ortodontyczny, nasze działania logopedyczne zawężają się i problem dziecka będzie trwał dłużej
Praca w domu – przyznam Wam szczerze – ciężki temat
Każdego z rodziców zawsze uświadamiam na pierwszym spotkaniu, że podstawą naszej efektywnej współpracy jest praca w domu. Nie wierzcie nigdy, jeśli ktokolwiek powie Wam, że godzina w tygodniu wystarczy. Nigdy! Godzina w tygodniu to tylko wskazówki do pracy w domu. To sprawdzenie dotychczasowych działań i dodanie nowego materiału, który utrwala dziecko przez cały tydzień z rodzicami. Problemy mogą tu być dwa – albo rodzicom ciężko jest znaleźć czas lub nie chcą pracować z dzieckiem w domu. Może być też tak, że to dziecko odmawia współpracy z rodzicami, „bo ono będzie ćwiczyło tylko z panią Madzią” :). Jak temu zaradzić to temat na osobny artykuł. Tylko praca w domu będzie przynosiła szybkie efekty. I wtedy czas terapii ma szansę znacznie się skrócić.
Zaangażowanie – przychodząc z dzieckiem do logopedy, musicie odpowiedzieć sobie na pytanie – czy robicie to, bo naprawdę zależy Wam na tym, aby dziecko pozbyło się swoich trudności, czy też może kazała pani w przedszkolu, babcia „truje”, że trzeba w końcu coś z tym zrobić itd. Musicie mieć zaangażowanie w terapię – słuchać, próbować, działać. To naprawdę pomaga!
Ilość problemów dziecka – jeśli brakuje nam w wymowie ładnej jednej głoski, praca pójdzie szybko, Jeśli dziecko nie wypowiada kilku czy nawet kilkunastu głosek, czas terapii automatycznie się wydłuża. Czasami wada wymowy sprzężona jest z kilkoma innymi problemami ogólnorozwojowymi.

Kiedy przychodzi moment, że dziecko pokonuje swoje trudności, mówię rodzicom, że zbliżamy się do końca terapii. Przekazuję wtedy dalsze wskazówki do domu, czasami umawiamy się na konsultację za jakiś czas, aby sprawdzić czy wszystko idzie w dobrym kierunku.


Ty jesteś neurologopedą? Możesz przybliżyć bliżej tą dziedzinę?

Neurologopeda to specjalista zajmujący się diagnozą i terapią zaburzeń mowy o podłożu neurologicznym, czyli takich, które powstały na skutek uszkodzenia lub dysfunkcji układu nerwowego zarówno u dzieci jak i u dorosłych. Neurologopeda zajmuje się także terapią karmienia dzieci oraz zaburzeniami połykania u osób dorosłych. To oficjalna definicja ale jest kilka szczególnych zadań neurologopoedy.

Do neurologopedy idziemy jeśli :
  • Twoje dziecko jest wcześniakiem, długotrwale przebywało w inkubatorze, było karmione sondą.
  • Twoje dziecko jest dzieckiem z tzw. grupy ryzyka: urodziło się z ciąży o nieprawidłowym przebiegu, z trudnościami okołoporodowymi.
  • U Twojego dziecka zdiagnozowano zaburzenia neurologiczne, zespół genetyczny, zaburzenia ze spektrum autyzmu, Zespół Aspergera opóźnienie psychoruchowe.

Neurologopeda jest osobą mającą kwalifikacje do pracy z dziećmi od dnia ich urodzenia - wspiera noworodka od pierwszych chwil życia zaczynając od oceny odruchów wrodzonych z twarzy i jamy ustnej. Kluczowe znaczenie dla rozwoju mowy najmłodszych dzieci ma też sposób karmienia i wprowadzania kolejnych pokarmów. Neurologopeda doradza rodzicom także, jeśli wywiad dotyczący okresu ciąży, porodu lub czasu tuż po urodzeniu wskazuje na konieczność monitorowania i stymulacji mowy.
  • Twoje dziecko ma problem z jedzeniem: odmawia przyjmowania pokarmów o stałej konsystencji, ma trudności z gryzieniem i połykaniem, nie lubi twardych pokarmów. Jeżeli musisz nadal podawać mu miksowane i papkowate pokarmy. Również jeżeli u Twojego dziecka obserwujesz nadmierne ślinienie się, stale otwarte usta.
  • Twoje dziecko ma problem z mówieniem: roczne nie wypowiada pierwszych słów, dwuletnie a nawet trzyletnie dziecko nie mówi wcale lub mówi bardzo mało i niewyraźnie, ma wadę wymowy.
  • Jeśli jako rodzic dziecka rocznego lub dwuletniego jesteś zaniepokojony / -a jego mową, konsultacja z neurologopedą i wstępna diagnoza wyjaśni wątpliwości. Zachęcam do kontaktu niezależnie od wieku dziecka. W wielu przypadkach wcześnie rozpoczęta terapia mowy uchroni dziecko od wczesnych niepowodzeń w komunikacji z rówieśnikami, a rodzicom oszczędzi stresu
  • Ktoś z Twoich bliskich ma zaburzenia mowy po udarze lub urazie mózgu (afazja).
  • Ktoś z Twoich bliskich mówi niepłynnie, powtarza sylaby, wyrazy, jąka się.
Neurologopeda to taki level wyżej specjalista


Czy rodzic może wspierać rozwój mowy u niemowlaka, dziecka półtorarocznego, trzyletniego?
Ćwiczenie językiem, słowne, gry logopedyczne, coś jeszcze?

Prawidłowy rozwój mowy dziecka wpływa na globalny rozwój jego osobowości. Dziecko poznaje otaczający świat dzięki rozumieniu mowy, a umiejętność mówienia pozwala mu wyrazić swoje spostrzeżenia, uczucia, pragnienia. Rozwój mowy dziecka przyspieszają częste kontakty słowne z otoczeniem. Zaniedbania w tym względzie mogą spowodować opóźnienie mowy u dziecka lub jej zaburzenia. To właśnie rodzice mogą zapewnić dziecku optymalne warunki dla prawidłowego rozwoju mowy już od momentu jego narodzin. Są bowiem osobami przebywającymi z dzieckiem najdłużej, mają więc największe możliwości wpływania na jego rozwój. Są też pierwszym i najważniejszym wzorem, który dziecko będzie próbowało naśladować.

Co powinni, a czego nie powinni robić rodzice, aby wspomagać rozwój mowy dziecka?
Oto najważniejsze zalecenia:

Tak postępujmy:
  • Mówmy do dziecka, już od pierwszych dni jego życia, dużo i spokojnie. Nie podnośmy głosu, zwracając się do niego.
  • Nasze wypowiedzi powinny być poprawne językowo, budujmy krótkie zdania, używajmy prostych zwrotów, modulujmy własny głos.
  • Kiedy dziecko wypowie jakieś słowo, zdanie, starajmy się rozszerzyć jego wypowiedź, dodając jakieś słowa.
  • Mówmy dziecku, co przy nim robimy, co dzieje się wokół niego. Niech mowa towarzyszy spacerom, zakupom, pracom domowym.
  • Mówmy do dziecka, zwracając uwagę, aby widziało naszą twarz - będzie miało okazję do obserwacji pracy artykulatorów.
  • Karmienie piersią zapewni dziecku prawidłowy rozwój układu artykulacyjnego.
  • Od najmłodszych lat uczymy dbałości o higienę jamy ustnej. Pamiętajmy, aby dziecko nauczyło się gryźć i żuć.
  • Zwracajmy uwagę, aby dziecko oddychało nosem; w przypadku, gdy dziecko oddycha ustami, prosimy pediatrę o ustalenie przyczyny.
  • Odpowiadajmy na pytania dziecka cierpliwie i wyczerpująco.
  • Opowiadajmy i czytajmy dziecku bajki, wierszyki, wyliczanki. Uczmy krótkich wierszy na pamięć.
  • Oglądajmy z dzieckiem obrazki, nazywajmy przedmioty i opisujmy sytuacje prostymi zdaniami.
  • Śpiewajmy z dzieckiem. Jest to ćwiczenie językowe, rytmiczne, a zarazem terapeutyczne.
  • Rysujmy z dzieckiem, mówmy co kreślimy - "...teraz rysujemy kotka. To jest głowa, tu są oczy, nos...". Zachęcajmy dziecko do wypowiedzi nt. rysunku.
  • Wspólnie oglądajmy telewizję, wybierajmy programy właściwe dla wieku dziecka. Komentujmy wydarzenia pojawiające się na ekranie, rozmawiajmy na ich temat.
  • Starajmy się, aby zabawy językowe i dźwiękonaśladowcze znalazły się w repertuarze czynności wykonywanych wspólnie z dzieckiem. Wybierajmy do zabaw właściwą porę.
  • Zachęcajmy swoje dziecko do mówienia (nie zmuszajmy!); chwalmy je za każdy przejaw aktywności werbalnej; dostrzegajmy każde, nawet najmniejsze, osiągnięcie, nagradzając je pochwałą.
  • Dołóżmy wszelkich starań, aby rozmowa z nami była dla dziecka przyjemnością.
  • Jeżeli dziecko osiągnęło już wiek, w którym powinno daną głoskę wymawiać (więcej - tutaj ), a nie robi tego, skonsultujmy się z logopedą.
  • Jeżeli dziecko ma nieprawidłową budowę narządów mowy (rozszczepy warg, podniebienia, wady zgryzu lub uzębienia), koniecznie zapewnijmy mu opiekę lekarza specjalisty, ponieważ wady te są przyczyną zaburzeń mowy.

Tego nie róbmy:
  • Unikajmy podawania dziecku smoczka typu "gryzak", zwracajmy uwagę, aby dziecko nie ssało palca. Następstwem tych niepożądanych zachowań mogą być wady zgryzu, które prowadzą do wad wymowy, np. wymowa międzyzębowa.
  • W trakcie rozmowy z dzieckiem unikajmy zdrobnień i spieszczeń (języka dziecinnego), dostarczając dziecku prawidłowy wzorzec językowy danego słowa.
  • Nie zaniedbujmy chorób uszu, gdyż nie leczone mogą prowadzić do niedosłuchu, a w następstwie do dyslalii lub niemoty.
  • Nie gaśmy naturalnej skłonności dziecka do mówienia obojętnością, cierpką uwagą, lecz słuchajmy uważnie wypowiedzi, zadawajmy dodatkowe pytania, co przyczyni się do korzystnego rozwoju mowy.
  • Nie poprawiajmy wymowy dziecka żądając, by kilkakrotnie powtarzało dane słowo. Niech z naszego języka znikną słowa:"Powtórz ładniej", "Powiedz lepiej". Wychowanie językowe, to nie tresura.
  • Nie zawstydzajmy, nie karzmy dziecko za wadliwą wymowę.
  • Nie zmuszajmy dziecka leworęcznego do posługiwania się ręką prawą w okresie kształtowania się mowy. Naruszanie w tym okresie naturalnego rozwoju sprawności ruchowej zaburza funkcjonowanie mechanizmu mowy. Często prowadzi to do zaburzeń mowy, a w szczególności do jąkania.
  • Nie wymagajmy od dziecka zbyt wczesnego wymawiania poszczególnych głosek. Dziecko nie przygotowane pod względem sprawności narządów artykulacyjnych, niedostatecznie różnicujące słuchowo dźwięki mowy, a zmuszane do wymawiania zbyt trudnych dla niego głosek, często zaczyna je zniekształcać. W ten sposób przyczyniamy się do powstawania błędnych nawyków artykulacyjnych, trudnych do zlikwidowania.
Dziękuję bardzo za rozmowę :)


Rozmawiałam z Bernadettą Serwańską- Wojdyło, właścicielką Gabinetu Logopedycznego Akademia Mowy.

12:28

Jak zorganizować loterię fantową

Jak zorganizować loterię fantową
Loterie fantowe, były swego czasu bardzo popularne, jednak potem zanikły? Dlaczego?
Otóż, nałożono na nie pewne przepisy a biurokracja skutecznie odstraszała od organizacji loterii. Dziś wyjaśnię Wam prawne tajniki organizacji małej loterii fantowej. Można powiedzieć, że jestem w tym ekspertem.

Jak wiecie (lub nie wiecie) od czterech lat organizuję loterie fantowe TU i TU. No, może od trzech- bo ta pierwsza okazała się niewypałem, gdy dowiedziałam się o przepisach. Nie chciałam nic robić wbrew prawu i zamiast loterii zrobiłam zabawę. Jednak do rzeczy...


Zgodnie z ustawą z 19 listopada 2009 r. o grach hazardowych (DzU nr 201, poz. 1540 ze zm.) przez loterię fantową rozumie się loterię, w której uczestniczy się przez nabycie losu lub innego dowodu udziału w grze, a podmiot urządzający loterię oferuje wyłącznie wygrane rzeczowe. Od 14 lipca 2011 r. wyodrębniono uproszczoną formę organizacji takiej loterii, tzw. małą loterię fantową. Mała loteria fantowa polega na nabyciu żetonu bądź losu, które można wymienić potem na oferowane przez organizatora nagrody rzeczowe. W roku 2017 kwota bazowa nie może przekroczyć 4244,58 zł. Znaczy to tyle, że dochód z loterii nie może przekroczyć tej właśnie stawki. Ponadto loteria jest wówczas zwolniona z wszelkich opłat i podatków. Organizatorem może być osoba fizyczna (jak ja), prawna, jednostki organizacyjne nie mające osobowości prawne.

Dla organizacji ze statusem OPP są wyższe limity kwot bazowych- jednak pominę ten temat, gdyż średnio się w tym orientuję a poza tym mnie nie dotyczy :)

Loteria fantowa - jak zorganizować loterię?


I najważniejsze- dochód z loterii musi być przeznaczony na dowolny cel społeczny! Wartość nagród nie powinna być mniejsza niż dochód loterii. Czyli, jeśli np. cena losu to 5 zł, to wartość nagrody nie może być mniejsza.

Loterię powinniśmy zgłosić minimum 30 przed jej organizacją do Urzędu Celnego. Nie potrzebujemy zgody Instytucji w przypadku małej loterii fantowej. Jakie dokumenty są nam potrzebne? Na końcu tego wpisu przygotowałam dla Was wzory pism, które służą mi już od początku.

Regulamin loterii fantowej


Podstawowym dokumentem jest zgłoszenie loterii fantowej, wraz następującymi załącznikami:

  1. Zobowiązanie wypłacalności nagród.
  2. Regulamin gry, który powinien zawierać:
  • nazwę gry;
  • nazwę podmiotu urządzającego grę;
  • wskazanie organu wydającego zezwolenie (przy czym w przypadku loterii fantowej lub gry bingo fantowe, w których wartość puli wygranych nie przekracza kwoty bazowej będzie to organ, do którego kierowane jest zgłoszenie);
  • obszar, na którym będzie urządzana gra, oraz miejsce i termin losowania nagród;
  • liczbę losów lub kartonów przeznaczonych do sprzedaży;
  • cenę jednego losu lub kartonu;
  • sposób prowadzenia gry;
  • sposób zapewnienia prawidłowości urządzania gry;
  • terminy rozpoczęcia i zakończenia sprzedaży losów lub kartonów;
  • cel społecznie użyteczny, w szczególności dobroczynny, na który zostanie przeznaczony dochód z gry;
  • sposób i termin ogłaszania wyników;
  • miejsce i termin wydawania wygranych;
  • tryb i terminy rozpatrywania reklamacji i zgłaszania roszczeń;
  • liczbę i rodzaj fantów przeznaczonych na nagrody oraz procentowe określenie wartości fantów w stosunku do łącznej ceny przeznaczonych do sprzedaży losów lub kartonów. (art. 61 ust. 2 ustawy)
  1. Oświadczenie o legalności źródeł pochodzenia kapitału zakładowego, środków finansowych lub innego majątku przeznaczonego na urządzenie loterii fantowej lub gry bingo fantowe;
  2. Oświadczenie o niezaleganiu z zapłatą podatków stanowiących dochód budżetu państwa, należności celnych oraz składek na ubezpieczenia społeczne oraz ubezpieczenie zdrowotne.
  3. Wzór losu, innego dowodu udziału w grze lub kartonu.
  4. Oświadczenie osób fizycznych zarządzających podmiotem oraz reprezentujących podmiot zgłaszający, że nie były skazane za umyślne przestępstwo lub umyślne przestępstwo skarbowe
  5. Oświadczenie osoby nadzorującej grę oraz osoby bezpośrednio prowadzącej grę o znajomości przepisów ustawy w zakresie loterii fantowych.
  6. Ewidencja zaświadczeń o uzyskanej wygranej w loterii fantowej. Ewidencję organizator powinien przechowywać przez okres 5 lat.
  7. Lista nagród loterii. Jeśli nie mamy jeszcze pełnej listy nagród, to piszemy cokolwiek- nawet breloczek. Jednakże mamy obowiązek poinformowania Naczelnika Urzędu Celnego o każdej zmianie w liście nagród.
  8. U mnie jeszcze jest to Zgoda Dyrekcji Szkoły Podstawowej na organizację loterii na terenie placówki. Jako Przewodnicząca Rady Rodziców mogłabym to zgłosić, jako Rada Rodziców, ale cały czas chcę by loteria mimo że dla szkoły- była od niej prawnie odgrodzona. Po prostu- jak bym coś zawaliła to lepiej, żeby konsekwencje spadły na mnie.
  9. Ewentualnie, jeśli może ulec zmianie termin (1-2 dni) dodajemy oświadczenie o możliwości zmiany terminu loterii. Zmieniałam już 2 razy, gdyż u mnie jest to uzależnione od warunków pogodowych. Wystarczy wówczas dostarczyć informację o zmianie terminu wraz z dokumentami, w których widnieje data loterii- zgłoszenie, regulamin z poprawioną datą.
Dokumenty dostarczamy osobiście bądź za pomocą listu rejestrowanego.

I możemy działać. Musimy liczyć się z tym, że w dniu loterii odwiedzi nas kontrola z Urzędu Celnego, dlatego należy pamiętać, by wszelkie formalności, zmiany były uregulowane. Regulamin loterii musi być w widocznym miejscu a cena losu musi być widoczna dla wszystkich. Po loterii należy przygotować raport komisji loterii. W komisji powinno znajdować się min. 3 osoby, w tym jedna znająca przepisy o prawie hazardowym. Raport, tzn. liczba sprzedanych losów, uzyskany dochód powinno się przedstawić Naczelnikowi Urzędu Celnego do 30 dni od zakończenia loterii.

Przyznam, że organizacja loterii to dość odpowiedzialne i pracochłonne zajęcia. Papierologia, mimo, że wydaje się skomplikowana, to w gruncie rzeczy okazuje się formalnością. Jednak wierzcie mi na słowo- opłaca się- i nie chodzi mi o pieniądze. Pomoc innym, poświęcenie się dla innych to naprawdę fajna sprawa. Jestem osobą, która by czerpać z życia musi mieć cel. I tylko wtedy wiem, że po coś żyję, że coś po mnie zostanie, chociażby pamięć :D A loteria daje mi kopa na kolejne miesiące. Uwierzcie mi, że po loterii czuję się dziwnie, jakby pozbawiona celu w życiu :) Jeśli pominęłam coś ważnego, chociaż chyba nie powinnam, to dajcie znak w komentarzu! Jeśli macie pytania, również służę pomocą :)

Loteria fantowa - pliki do pobrania


A na koniec mam dla Was pliki do pobrania :)








21:32

Co na katar dla dziecka?

Co na katar dla dziecka?
W dalekim królestwie Noztixolandii zapanował smutek. Otóż to mała dziewczynka- Michalinka, córka hrabiny Klaudoliny zapadła na podstępną, męczącą i wstrętną chorobę, jaką jest katar!
Smarkała, kichała. Wszystkie fabryki chusteczek w hrabstwie pracowały na pełnych obrotach, a i tak ciągle ich brakowało! Michalinka zaczęła więc wycierać nosek swoimi pięknymi sukniami, a przy okazji rozsiewała bakterie i wirusy!


Hrabina Klaudolina załamywała ręce! Już nie miała pomysłu, jak zwalczyć katarzysko! Przez domostwo przewinęło się mnóstwo lekarzy, medyków i zielarzy z całego hrabstwa a potem i kraju... Był nawet jeden śmiałek z południowo- zachodnio- wschodniej granicy. Jednak też nie pomógł.
Hrabina wiedziała, że nie da się uchronić przed infekcją dróg oddechowych, jednakże chciała do minimum zmniejszyć dolegliwości. Pewnego razu, gdy już straciła nadzieję, spotkała tajemniczego jegomościa, który jej rzekł:
- Udaj się hrabino Klaudolino do apteki. Będzie tam czekał na ciebie specyfik magiczny, bo triksotropowy, na bazie olejków naturalnych. On na pewno pomoże Twej córce!

- Miły panie- odrzekła hrabina Klaudolina- ale co to znaczy, że jest triksotropowy?

- Znaczy to, moja droga, iż triksotropowe właściwości preparatu gwarantują równomierne rozprowadzenie wszystkich składników oraz wydłużają czas kontaktu ze śluzówką! I dzięki temu nie wypływa on z nosa, jak inne produkty.

- A jaką mam pewność, że specyfik zadziała i nie zrobi krzywdy hrabince Michalince?

- Musisz uwierzyć mi na słowo, jednak zdradzę ci w sekrecie, że produkt ten zawiera kombinacje różnorakich olejów naturalnych takich jak eukaliptusowy, miętowy, z pachnotki zwyczajnej, jodły syberyjskiej oraz oliwy z oliwek. Zawiera też kwas glicyryzynowy, mający działanie ściągające i obkurczające.
 
- Wobec tego, zdradź mi drogi mędrcu, jak się ów specyfik zwie- zapytała hrabina Klaudolina.

- Nozitix, droga pani....

Hrabina Klaudolina czym prędzej udała się do apteki i zakupiła specyfik. Aptekarka poinformowała ją, iż może stosować go nawet do 14 dni. Na szczęście już po kilku dniach hrabinka Michalinka pozbyła się kataru- przesypiała noce, wrócił jej węch i apetyt...
Hrabina Klaudolina do dziś nie wie, kim był ów mędrzec, który tak dobrze jej doradził... Szuka go po dzień dzisiejszy. Może Ty wiesz o kogo chodzi? Jeśli tak, to daj jej znak.


To była bajka, teraz czas na konkrety. Równocześnie z otrzymaniem zestawu NOZITIX zaczął się katar u Filipa. I moi znajomi widzieli, jak to tragicznie wyglądało. Wycierał nos, czym popadnie, chusteczki były na moment. Pojawiło się zaczerwienienie buźki, noska... I oczywiście, udałam się do lekarza, dostał leki. Jednak równocześnie stosowałam preparat.


Dlaczego akurat on? Bo w przeciwieństwie do innych środków nie zawiera nafazoliny, oksymetazoliny oraz ksylometazoliny, do których błona śluzowa szybko się przyzwyczaja i w rezultacie przestaje reagować.


Specyfik jest wygodny w użyciu- aplikuje się go za pomocą aplikatora, wystarcza go naprawdę na długo. Stosować go mogą dzieci już od 3 r. ż. oraz oczywiście dorośli. Nie podrażnia śluzówki i faktycznie nie wypływa. Już po dwóch dniach zauważyłam poprawę, jednak nadal stosowałam preparat. Na szczęście już jest po wszystkim, jednak znając „katarowe” predyspozycje przyda się nieraz.


Jedno z opakowań przekazałam znajomej, chcecie znać jej opinię?

Jesteś już po użyciu sprayu do nosa Nozitix?
Tak.

Co pomyślałaś o nim, gdy ci go dałam?
Szczerze? Myślałam, że to kolejny z wielu produktów na katar, położyłam na półce z myślą „może kiedyś się przyda”.

I przydał się, tak?
Tak, moja córka często jest zakatarzona. Pomyślałam, że spróbuję. Pierwsze „ach” było po tym, jak zauważyłam, że faktycznie nie spływa...

Były też kolejne „achy”?
Były, były, bo spray naprawdę szybko zaczął działać. Z reguły z takim katarem męczymy się około tygodnia. Tu już po 3 dniach było po sprawie.

Super! Użyjesz go jeszcze?
Jasna sprawa! Na szczęście zostało go jeszcze dużo, a w ulotce wyczytałam, że należy wykorzystać go w ciągu 6 miesięcy, więc mamy jeszcze sporo czasu!

Dziękuję, za opinię.
To ja dziękuję!

Dystrybutorem produktu w Polsce jest Grupa ADAMED, ciesząca się od lat dobrą opinią w środowisku.

Znacie produkt?
Moje to!!!
Nie zgadzam się na publikację moich treści i zdjęć na innych stronach bądż środkach masowego przekazu bez mojej wiedzy i zgody. Monika
Copyright © 2016 Dzięgielowska.pl , Blogger