Pokazywanie postów oznaczonych etykietą chlopcy testuja. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą chlopcy testuja. Pokaż wszystkie posty
00:38

Rozwój poprzez zabawę...

Rozwój poprzez zabawę...
Quiz...
Jak wspierać rozwój dziecka?
A. Posadzić go przed TV, by od Dory uczył się angielskich słówek a od Umizoomi- liczenia, kolorów i kształtów?
B. Posadzić go na kanapie, usiąść obok i korzystając materiałów edukacyjnych ćwiczyć, ćwiczyć, rozwiązywać?

Bingo! Prawidłowa odpowiedź to odpowiedź B! Kto zgadł ten wygrywa przejażdżkę na karuzeli.
Oczywiście nie piętnuję tu rodziców, którzy pozwalają dzieciom na bajki, przecież sama pozwalam! Chodzi jednak o to, by całego ciężaru kształcenia dziecka nie zwalić na telewizję czy później szkołę.
Tylko praca rodzica z dzieckiem może przynieść wymierne skutki.
Jak pracować z dzieckiem? Różnie! Malować, rysować, ćwiczyć. My dziś czekając z Marcinem na autobus rysowaliśmy po śniegu. Pisałam mu cyferki- on po swojemu przepisywał. Nie ma on jeszcze takiej motoryczności w sobie, żeby np. 1 przypominało 1 a 2 -2, ale będę pracować nad tym- w końcu nie od razu Kraków zbudowano, a jak widać na naukę czas i miejsce jest wszędzie gdzie tylko chcemy.
Warto korzystać również z kart naukowych. Kapitan Nauka to doskonały nauczyciel. Niestety- nie spotkamy go w żadnej placówce, w żadnym przedszkolu, w szkole. Znajdziemy go na kartach edukacyjnych Wydawnictwa Edgard. 

„Zagadki obrazkowe. Zabawy logiczne 3+” oraz „Zagadki obrazkowe. Czytanie, koncentracja, pamięć 6+” to cudowny wynalazek, w którym zakochałam się od pierwszego wejrzenia!

„Zagadki obrazkowe. Zabawy logiczne 3+” są przeznaczone dla dzieci od lat 3.

Takich jak mój Filip i Marcin. Uczą dzieci logicznego myślenia i ćwiczą koncentrację. Wprowadzają do nauki matematyki- rozpoznawania cyfr, kształtów, liczenia. Budzą w dzieciach wielką ciekawość świata. Moi chłopcy doskonale radzą sobie z zadaniami. Lubią przeglądać karty. 

Są one niewielkiego rozmiaru. To 56 kart, spiętych w rogu za pomocą plastikowego czegoś, czego nie umiem nazwać. Ważne, że się nie gubią :) Z tyłu jedna karta mieści 2 zagadki. Na odwrocie odnajdujemy odpowiedzi. 

Identycznie wyglądają „Zagadki obrazkowe. Czytanie, koncentracja, pamięć 6+”, poza tym, że różnią się kolorem.

Te karty są przeznaczone dla dzieci w wieku od 6 lat a zadania są bardziej ambitne. 

Niemniej jednak Marcin sporo odgaduje, nawet Filipek kilka też. Karty te przygotowują dzieci do czytania, ćwiczą koncentrację i myślenie analityczne.

Dla mnie po prostu BOMBA! Spodobały mi się na tyle, że kilka sztuk tych kart udało mi się wyprosić dla naszego przedszkola. Myślę, że dzieci sporo na tym skorzystają, a karty są „wielokrotnego użytku”- nie trzeba po nich pisać, więc myślę, że dzieci korzystać będą z nich bardzo, bardzo długo! Ale o tym opowiem wkrótce.

Karty wydane zostały przez Wydawnictwo EDGARD i kosztują 19.99 zł- uważam, że jakość zdecydowanie przewyższa cenę!
http://www.jezykiobce.pl/

A jeśli komuś wpadły w oko na na naszym profilu na fejsie- Jest mama są dzieci- można wygrać takie karty naukowe (klik w zdjęcie przenosi na stronę konkursu)!
https://www.facebook.com/marcinfilipjas/photos/a.1403526179885862.1073741828.1403437156561431/1544868419084970/?type=1&theater

Zapraszam serdecznie!

Post powstał przy współpracy z Wydawnictwem Edgard
Spodobał Ci się mój post? Bądź na bieżąco- polub wariatów na Facebooku PODPIS
17:29

Mikołaj, Marcin, koala i Slippers Family..

Mikołaj, Marcin, koala i Slippers Family..


Wędrował Święty Mikołaj po świecie. Od czasu do czasu zaglądał dyskretnie do okien domów i mieszkać, by sprawdzić, czy są tam grzeczne dzieci. Co prawda 6 grudnia już minął, ale zbliżała się gwiazdka i czas prezentów pod choinkę…
Wędrując tak i wędrując dotarł do samej Australii. Na jednej z prerii spotkał samotną, smutną Koalę.
- Czemu się smucisz zwierzaczku- zapytał Mikołaj.

- Jestem samotna, nikomu niepotrzebna… Każdy mówi, że jestem zbyt mała i do niczego się nie nadaję…- odrzekła.
- Chodź ze mną, coś wymyślimy- zaproponował Mikołaj.
Wędrowali odtąd razem, gwiazdka się zbliżała wielkimi krokami, a koala nadal nie odnajdowała swego sensu życia.
Pewnego wieczoru zaglądnęli do domu pewnej szalonej rodzinki. Mieszkał tam Marcinek z rodzicami i rodzeństwem. Marcinek nie lubił chodzić w kapciach. Była jednak zima i mimo centralnego ogrzewania mama chciałaby, aby chłopczyk ubierał butki.

- I to jest właśnie zadanie dla Ciebie- powiedział Koali Mikołaj.
Czym prędzej udali się do pracowni mikołajkowych elfów, gdzie krasnale w czerwonych czapeczkach i białych dyndających pomponikach stworzyły piękne koalowe buciki. Wystarczył jeden włosek naszej koali, ekstrakt z jej dobroci i szczypta dobrych życzeń. Tym sposobem powstały koalowe kapcie. Koala była szczęśliwa, że coś, w czym jest odrobina niej samej trafi w ręce dzieci, sprawiając im radość…

Dzień przed Gwiazdką Mikołaj zapakował buciki w piękne świąteczne pudełko i saniami zawiózł do domku Marcinka.

Wskoczył do komina, wyszedł z pieca a potem cichutko, na paluszkach szedł po schodach, tak by nie obudzić Marcinka, Filipka, Jasia, mamy i taty- podrzucił prezenty pod choinkę.

W białym pudełeczku, przewiązanym czerwoną kokardą znalazł Marcinek piękne koalowe buty, które szybko założył. W nowych kapciach zabawa była radośniejsza, tupot nóżek żywszy, a i w stópki było cieplutko.
Elfa, który przygotował piękne buty dla Marcinka znaleźć można w firmie Slippers Family. Firmie, gdzie komfort i wygoda dziecka stawiana jest na pierwszym miejscu. Gdzie znajdziemy nie tylko buty koalowe, ale i żyrafowe, niedźwiedzie, panterkowe i inne, inne.

Pomocników Świętego Mikołaja informuję, że zamówienia do 22 grudnia zostaną dostarczone jeszcze przed Gwiazdką. W świątecznych pudełkach prosto pod choinkę!
http://slippersfamily.com/#

Buty produkowane z myślą o dzieciach i dla dzieci. Łatwe w obsłudze, wygodne, zdrowe.
Tylko takie buty ze Slippers Family!

http://www.slippersfamily.com/
Slippers Family jest również na Facebooku!


Spodobał Ci się mój post? Bądź na bieżąco- polub wariatów na Facebooku PODPIS
10:41

3 tydzień z książką dla dzieci. A. Tołstoj "Złoty kluczyk".

3 tydzień z książką dla dzieci. A. Tołstoj "Złoty kluczyk".


W piątek z powodów zdrowotnych nie mogłam zakończyć „Tygodnia z książką dla dzieci”, więc ostatni, piątkowy wpis pojawi się teraz…
„Złoty kluczyk czyli niezwykłe przygody pajacyka Buratino” to piękna, wzruszająca książeczka Aleksego Tołstoja, przecudnie wydana przez Wydawnictwo ZYSK i S-KA

Już sama okładka i pajacyk na niej nailustrowany przywołuje w pamięci przygody drewnianego Pinokio, którego wyczyny przeżywaliśmy w dzieciństwie. Nie mylimy się. Drewniana lalka z powieści Tołstoja to postać, która powstała dzięki miłości autora do pierwotnego Pinokio. Autor postanowił nam przedstawić swoją wersję opowieści o drewnianym człowieczku…

Przygody Buratina do złudzenia przypominają historię Pinokio. Tak, jak i on, Buratino wystrugany został przez Papę Carlo z kawałka polana. Pajacyk zachłyśnięty życiem, ruchomością rusza ku przygodzie by znaleć sławę. Po drodze przeżywa wiele przygód, nie boi się jednak ani myszy, ani pary opryszków.
Potrafi przechytrzyc nawet okrutnego właściciela teatru lalek- Karabasza Barabasza.

Szansę na wspaniałe życie da Buratino oraz jego towarzyszom klucz od Pani Żółwiowej.
Czy przyjaciele skorzystają z szansy danej przez los? Czy ich życia stanie się piękne i cudowne?
Tego wszystkiego się dowiecie, czytając książeczkę.
 
A warto. Książka formatu A4w twardej oprawie. Cudowna ilustracja na okładce już zachęca do zajrzenia w głąb książeczki, gdzie znajdziemy więcej pięknych malunków.
Piękna, piękna książeczka!
http://www.sklep.zysk.com.pl/zloty-kluczyk-czyli-niezwykle-przygody-pajacyka-buratino.html

Warta uwagi i przeczytania!



Post powstał przy współpracy z Wydawnictwem ZYSK I S-KA

Spodobał Ci się mój post? Bądź na bieżąco- polub wariatów na Facebooku PODPIS
10:29

3 tydzień z książką dla dzieci. T. Kubiak "Idzie zima", E. Szelburg- Zarębina "A... a... a... koki dwa".

3 tydzień z książką dla dzieci. T. Kubiak "Idzie zima", E. Szelburg- Zarębina "A... a... a... koki dwa".


Dziś chciałabym Wam przybliżyć dwie niewielkie, ale jakże piękne książeczki wydane przez Wydawnictwo ZYSK I S-KA. Autorzy znani są nam, rodzicom z dzieciństwa. Teraz ich piękne dzieła przekażmy naszym dzieciom.

„Idzie zima” Tadeusza Kubiaka to pięknie wydana książeczka. 

Formatu A4 z pięknymi ilustracjami Przemysława Lizuta.
Znajdziemy w niej piękne wiersze o zimie.

Moim chłopcom najbardziej przypadł do gustu wierszyk „Kot”, twierdzą, że to o naszej Miśce :D 

Wszystkie wierszykim łatwo wpadają w pamięć, dzięki prostym rymom. W końcu tworzył je nie byle kto, a mistrz poezji dziecięcej!
Pozycja liczy 29 stron, jak wcześniej pisałam wszystko okraszone jest cudnymi malunkami w zimowych barwach.

Wiersze są nie długie, więc dzieci się przy nich nie nudzą, idealnie wtapiają się w klimat zimy i nadchodzących świąt, bo i kolędy tam znajdziemy.
Warto, naprawdę warto mieć ją w swojej dziecięcej biblioteczce. Nawet przez wzgląd na piękne, estetyczne wydanie i te ilustracje- cudo!






„A… a… a… kotki dwa” to zbiór Ewy Szelburg- Zarębiny.

"...Zacznij czytać - to tak, jakbyś wkroczył
W świat przedziwny: bliski, a odmienny".
Klasyka literatury dziecięcej, wychowaliśmy się na nich a teraz my, możemy usypiać nasze dzieciaczki nucąc „a a a kotki dwa”, czy „idzie niebo ciemną nocą…”.

Wiersze Zarębiny idealnie nadają się, jako usypiacze, gdyż łatwo skomponować do nich kołysankową melodię.

I tu pięknym zdobnikiem wierszy są cudne ilustracje Aleksandry Michalskiej Szwagierczak.
Wydana w formacie A4, liczy 30 stron.

Książkę przyjemnie się trzyma oko, pięknym wyglądem cieszy oko. Musi być niezbędnym prezentem pod choinkę!





Warto, naprawdę warto mieć te książeczki w dziecięcej biblioteczce. Nawet przez wzgląd na piękne, estetyczne wydanie i te ilustracje- cudo!



Post powstał przy współpracy z Wydawnictwem ZYSK I S-KA

Spodobał Ci się mój post? Bądź na bieżąco- polub wariatów na Facebooku PODPIS
22:20

Kolorowy tydzień. Klub Małego Przyrodnika "Hau, hau!", "Kolorowe zwierzaki"

Kolorowy tydzień. Klub Małego Przyrodnika "Hau, hau!", "Kolorowe zwierzaki"


Witamy w Klubie Przyrodnika. We wtorkowy wieczór pod lupę weźmiemy wszystkie psy i pieski. O czym mowa? Ano o naklejanko- kolorowance „Hau,hau”, wydaną przez wydawnictwo AWM.

Kolejna wesoła książeczka tegoż wydawnictwa. Dzięki niej dzieciaczki poznają zwyczaje piesków- co robią lubić najbardziej czy czym się różni jamnik od dalmatyńczyka (nie mylić z daltonistą). 
 Młody człowiek dołączając do Klubu Małego Przyrodnika przekonuje się jak bogaty jest świat zwierząt i roślin, przy okazji rozwijając swą kreatywność i myślenie.

Książeczka zawiera multum naklejek z różnymi pieskami oraz rzeczami je otaczającymi. Znajdziemy Też kolorowanki, labirynty czy obliczanki, czyli wszystko to, co  rozwija sprawność umysłową naszych dzieciaczków.

Z serii „Klub małego Przyrodnika” mamy tez książeczkę „Kolorowe zwierzaki”, która została u Marcinka w przedszkolu, więc jak widać są przystosowane także do ćwiczeń małego przedszkolaka.

Książeczki z serii kupimy na stronie Wydawnictwa AWM, ja ze swojej strony gorąco je polecam!

http://www.awm.waw.pl/
 
Wpis powstał przy współpracy z Wydawnictwem AWM.

Spodobał Ci się mój post? Bądź na bieżąco- polub wariatów na Facebooku PODPIS
12:57

3 tydzień z książką dla dzieci. "Franklin i stare radio", "Franklin na tropie nowego kolegi".

3 tydzień z książką dla dzieci. "Franklin i stare radio", "Franklin na tropie nowego kolegi".


Kto z nas nie zna Franklina? To jednak z tych bajek, które bawiły i rodziców i dzieci.
Franklin to sympatyczny mały żółwik, którego znamy z ekranów telewizyjnych bajek. Przygody jego i jego przyjaciół przenosiły nas w krainę snów podczas dzieciństwa.
Wydawnictwo Debit pokusiło się o wersję książkową przygód Franklina.
To małe, cienkie książeczki w miękkiej okładce. Seria składa się z kilkudziesięciu pozycji, opowiadających o przygodach naszego bohatera.

W naszej biblioteczce znalazły się „Franklin na tropie nowego kolegi” oraz „Franklin i stare radio”.
Krótkie opowiastki opowiadając o przygodach Franklina przy okazji uczą dzieci wrażliwości, zasad przyjaźni oraz jak się powinny zachowywać w danej sytuacji. Fabuła jest bogato okraszona pięknymi, kolorowymi ilustracjami, idealnie wręcz odwzorowującymi wygląd postaci, znany nam z telewizji.
W opowiadaniu „Franklin na tropie nowego kolegi” nasz bohater i jego przyjaciele zmieniają się w grupę super detektywów, będących na tropie rodziny skunksów. Kluczem do rozwiązania zagadki jest tajemniczy rysunek a potem czerwona chustka a nagrodą nowy przyjaciel- nieśmiały skunks...
 Z kolei książeczka „Franklin i stare radio” uczy dzieci jakże ważnej umiejętności, czyli dzielenia się. Franklin z rodziną robili porządku. Wyrzucali stare rzeczy. Zepsute radio upatrzył sobie Lis, który poprosił Franklina, by mu je dał. Następnego dnia Lis przyniósł do szkoły piękne, grające radio. Widać było, ze w naprawę starego radia włożył sporo pracy i serca. Franklin poczuł zazdrość i żałował oddanego przedmiotu. Lis to szybko zauważył i oddał żółwikowi radio. Sprawił tym wielką radość Franklinowi. Tej radości nie podzielali ich przyjaciele, którzy uważali, że Franklin nie postąpił jak prawdziwy przyjaciel. Franklin powoli zaczął rozumieć, że postąpił wobec Lisa źle, ale czy odda przyjacielowi radio?

Książeczki są ciekawe i warte uwagi. Na pewno spodobają się dzieciaczkom!
Do kupienia na stronie internetowej Wydawnictwa Debit.

http://www.wydawnictwo-debit.pl/offer,list,921,franklin_i_stare_radio.html

http://www.wydawnictwo-debit.pl/offer,list,920,franklin_na_tropie_nowego_kolegi.html


Wpis powstał przy współpracy z Wydawnictwem Debit.
Spodobał Ci się mój post? Bądź na bieżąco- polub wariatów na Facebooku PODPIS
Moje to!!!
Nie zgadzam się na publikację moich treści i zdjęć na innych stronach bądż środkach masowego przekazu bez mojej wiedzy i zgody. Monika
Copyright © 2016 Dzięgielowska.pl , Blogger