14:09

Chcesz być idealna? Jesteś idealna!

Patrzysz na dwie kreski na teście ciążowym i nie możesz uwierzyć, że wkrótce będziesz matką. Zaczynasz się przygotowywać, wertujesz wszelkie czasopisma i książki o wychowywaniu i pielęgnacji dzieci, odwiedzasz blogi parentingowe, kompletujesz wyprawkę, odwiedzasz szkołę rodzenia. Oczywiście planujesz naturalny poród i długie karmienie piersią.

Mija kilka miesięcy i przekonujesz się, jak bardzo życie weryfikuje Twoje plany.



Dziecko przyszło na świat poprzez cesarskie cięcie. Nie udało Ci się urodzić naturalnie, pojawiły się komplikacje. Potem jeszcze okazało się, że nie masz pokarmu i nawet doradca laktacyjny nie pomógł.
Wróciłaś do domu i jest jeszcze gorzej, Nie dajesz sobie rady, dziecko non stop płacze, nie masz czasu na pichcenie obiadu, sprzątanie, jedzenie. Wyglądasz jak upiór, zapomniałaś już jak się nosi obcasy i piękne suknie. Potem też nie jest fajnie.
Nie chcesz kupować gotowych dań, wolisz gotować sama. Co, skoro dziecku widać nie smakuje, bo nie chce jeść, a ze słoiczka pochłonął niemal wszystko. Nie możesz malucha odpieluchować, często choruje. W domu bałagan. Chciałaś wychowywać dziecko w myśl rodzicielstwa bliskości, a okazało się, że musisz wp[rowadzić kary, nagrody, czasem krzyczysz na dziecko. A co wtedy, gdy masz kilkoro dzieci i wydaje Ci się, że zupełnie sobie nie radzisz i non stop popełniasz błędy?
Pojawiają się w Twojej głowie głupie myśli: „Jestem beznadziejna”, „Nie jestem idealna” „Nie sprawdziłam się jako matka” podsycane jeszcze opowieściami koleżanek czy znajomych o swoich idealnych dzieciach i sobie- świetnych matek i zadbanych kobiet...

Kobieto! Jesteś fajną matką, super kobietą! Nie patrz na innych, znajdź w sobie dobry punkt! Nie ma ideałów, nawet, jeśli ktoś się na nie kreuje! To, że nie urodziłaś naturalnie czy nie karmisz piersią, nie znaczy, że jesteś gorszą matką! To, że dziecko woli zupki kupne od Twoich to też nie Twoja wina! Każdej matce zdarzy się też krzyknąć na dziecko, nawet czasem zrodzi się myśl o klapsie w tyłek! Nie słuchaj opowieści koleżanek, że niby zawsze mają porządek, nawet przy czwórce dzieci. Nie da się! No chyba, że poi ich codziennie hydroksyzyną i dzieciaki tylko siedzą i nic nie robią :) Nie obwiniaj się, że dziecko zjadło kostkę czekolady czy danonka. Kurczę, nawet Kubusia raz na jakiś czas może wypić. Nie daj sobie wmówić, że trujesz dziecko!!!

Też chciałam być idealna, ale poległam. Chciałam być super matką polką, mającą czas dla dzieci i jeszcze mieć w domu czysto, obiad z dwóch dań, gry i zabawy z dziećmi, pisać bloga i jeszcze książki. Nie udało się, a może w porę oprzytomniałam? Nie mam w domu sterylnego porządku, zamiast umyć gary czy nawet pisać bloga- wolę pół godziny dłużej pograć z dziećmi, porysować, czy nawet tylko siedzieć i słuchać co gadają. Tak samo wieczorem- wolę szybciej się położyć i wyspać, niż pisać 10 tekstów na kolejne dni. Dzieci mi chorują i mimo że za każdym razem teściowa wojuje, że to moja wina, to wiem, że to nieprawda. Choćbym chuchała i dmuchała i tak zachorują, chociażby nawet dlatego, że się zarażą od kogoś w szkole...

Nie da się zaplanować idealnego macierzyństwa bez wad, bo zawsze one będą. Życie zawsze zweryfikuje nasze plany. Ale dobra, chcesz wiedzieć, czy jesteś idealna? Wypełnij poniższy test:

Kochasz swoje dziecko? - TAK/NIE
Oddałabyś mu wszystko? - TAK/NIE
Chcesz dla niego jak najlepiej? - TAK/NIE
Martwisz się o niego? - TAK/NIE

Odpowiedziałaś na wszystkie pytania twierdząco? Jesteś zatem IDEALNĄ MATKĄ! Bo miłość, oddanie, dbałość o nasze dzieci sprawia, że jesteśmy najlepsze! A nie jakieśtam durnoty jak bałagan czy katar niby od spaceru :)

10 komentarzy:

  1. Czuję się matką Polką, kocham swoje dziecko i martwię się o nie, chociaż jest już duże :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jakiś już czas temu napisałam podobny tekst. Też miałam plany, ogromne plany co do przebiegu ciąży, porodu, karmienia, spania, itd. I co? Wyszło jak wyszło. Nie jestem idealna- w swoich oczach. Pogodziłąm się z tym, akceptuję to i jest mi z tym dobrze. Ale wiem, że jestem idealna dla mojego dziecka :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jak miło dowiedzieć się, że jestem idealna, a tyle sobie ostatnio zarzucałam i po co :-P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Każda z nas jest idealna, tylko za wysokie wymagania mamy względem siebie :)))

      Usuń
  4. Każda Matma, która kocha swoje dzieciątko jest dla niego idealna! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. heh no cóż moje plany tez zginely kiedy wyladowalam tydzien przed porodem w szpitalu. Potem te nie bylo tak jak planowalam. Ale nie mowie sobie ze jestem beznadziejna. Chyba nie jestem skoro moja 10 miesieczna coreczka przychodzi do mnie i przytulu sie mruczac, skoro przyglada sie i nadstawia usteczka zeby ja pocalowac. Czy jestem zatem matka idealna? Napewno nie ale dla mnie nie ma to wiekszego znaczenia :) J

    OdpowiedzUsuń
  6. Brawo! Świetne podsumowanie - te kilka pytań jakże prostych, ale jak wiele mówią :)

    OdpowiedzUsuń

Moje to!!!

Nie zgadzam się na publikację moich treści i zdjęć na innych stronach bądż środkach masowego przekazu bez mojej wiedzy i zgody. Monika
Copyright © 2016 Dzięgielowska.pl , Blogger