13:28

Tydzień z książką. A. Noworyta "Wodnik ze starego lasu" oraz M. Molicka "Lula i Zulek"

Dziś chciałabym Wam opowiedzieć o fajnych książeczkach, wydanych przez Oficynę Wydawniczą Impuls.
„Wodnik ze starego lasu” Anety Noworytej oraz „Lula i Zulek” Marii Molickiej.

„Wodnik ze starego lasu” to broszurowa książeczka. Pamiętacie zeszyty do nut? To właśnie tak jest wydana, ma tylko więcej stron niż 16 :) Ilustracja na okładce przywołuje mi na myśl Mickiewiczowską Świteziankę, której szczerze nienawidziłam, jak i innych romantycznych dzieł. „Wodnik ze starego lasu” jednak w niczym jej nie przypomina. Poznajemy Maksa, który podczas spaceru w lesie zostaje wciągnięty do stawu przez potężnego suma. Od śmierci ratuje go wodnik- dziwny człowiek o zielonych włosach i pokrytych łuskami stopach... Od tego czasu rodzi się między nimi przyjaźń, okraszona wieloma próbami...
Książeczka jest niesamowicie wzruszająca, rodzi refleksje- jakże często są sytuacje, gdy „inność” drugiej osoby staje się barierą nie do pokonania. Inność staje się przeszkodą w budowaniu przyjaźni. A tutaj- chłopczyk przyjaźni się z wodnikiem, który ma opinię podstępnego i niegodnego zaufania... Jak to się skończy? Zapraszam do zajrzenia w głąb opowieści, okraszonej pięknymi ilustracjami w wykonaniu samej autorki.


Czy można odkryć tajemnicę szklanych kul? Rodzeństwo Lula i Zulek, bohaterowie opowiadania M. Molickiej postanowili się zmierzyć z tą zagadką- bywa śmiesznie, sensacyjnie. Rodzeństwo, szukając Sprzedawcy Baniek Mydlanych, napotyka nowe przygody, czasem przeciwności, jednak uparcie kroczy ku rozwiązaniu... Poznają nowych ludzi, poznają też swoje wnętrze... W końcu docierają do źródła tajemnicy... Jednak czy wszystko będzie w porządku? Zagłębcie się w przygodach małych bohaterów, żądnych przygód. Może odnajdziecie samych siebie?
Książeczka jest bardzo wartościowa, uczy dzieci otwartości, sposobów na rozwiązywanie problemów. Pokazuje jak ważni w życiu są przyjaciele. Gdyby ktoś miał ochotę ją mieć u siebie, to obserwujcie mój profil na Facebooku :)


Spodobał Ci się mój post? Bądź na bieżąco- polub nas na Facebooku

2 komentarze:

  1. Nie słyszałam jeszcze o tych książeczkach, a wydają się bardzo ciekawe. Myślę, że na dzień dziecka (a to już całkiem niedługo) prezent jak znalazł :)

    OdpowiedzUsuń

Moje to!!!

Nie zgadzam się na publikację moich treści i zdjęć na innych stronach bądż środkach masowego przekazu bez mojej wiedzy i zgody. Monika
Copyright © 2016 Dzięgielowska.pl , Blogger