22:05

Uzależnienia od gier komputerowych- jak ich uniknąć, jak z nimi sobie radzić.

Uzależnienia od gier komputerowych- jak ich uniknąć, jak z nimi sobie radzić.

Żyjemy w czasach wzmożonej cyfryzacji. Komputery, telefony, tablety, smartwatche. Naprawdę ciężko czasem odgonić się od technologii. Wiadomo, wiążą się z tym pewne udogodnienia, ale też i zagrożenia... Coraz częściej stykamy się z wszelkimi uzależnieniami od internetu, gier komputerowych, hazardem internetowym...  Jak ustrzec się tych zagrożeń i z głową korzystać z gier i internetu?



Czy uwierzycie, że uzależnienie od internetu i gier komputerowych już od jakiegoś czasu figuruje w rejestrze schorzeń?

Czym jest uzależnienie? 

Otóż za uzależnienie uważamy usilną potrzebę wykonywania jakiejś rzeczy, które jest ryzykowne i wymykające się spod kontroli. W tym przypadku chodzi o komputer, gry, konsole, gry hazardowe czy zakłady bukmacherskie (tu źródło: www.legalsport.pl/vademecum/graj-bezpiecznie/czy-od-zakladow-bukmacherskich-mozna-sie-uzaleznic).

Jak objawia się uzależnienie od internetu, gier komputerowych?

Przede wszystkim tym, że czas spędzony przed komputerem jest sporo dłuższy niż spędzony na innych czynnościach. Uzależniony zaniedbuje wówczas naukę, pracę, a nawet jedzenie i spanie. Ponadto brak możliwości skorzystania z komputera, konsoli powoduje rozdrażnienie, apatię czy nawet depresję. U uzależnionego obserwuje się również nadpobudliwość, zaburzenia nastroju, bezsenność, izolowanie się problemy z koncentracją. W momencie, gdy nie znajduje się przed komputerem czy konsolą, jego myśli kierują się do momentu, co będzie robił, gdy się przed sprzętem znajdzie. Uzależniony wydaje też mnóstwo pieniędzy na nowy sprzęt, gry, ale też na ulepszenia gier czy zakłady hazardowe, bukmacherskie... Często nie płaci rachunków, popada w długi.

Gry komputerowe i hazard

Mimo, że nasz kraj ma dość restrykcyjne przepisy odnośnie hazardu w sieci, to nie da się ukryć, że proceder ten istnieje i ma się całkiem dobrze. Czy hazard internetowy różni się w jakiś sposób od tego kasynowego? Nie. Hazard to hazard. Równie mocno wciąga i równie usilnie stacza na dno. Zaczyna się dość niewinnie- logujesz się dla zabicia czasu i okazuje się, że wygrywasz... Wygrywasz raz, drugi, przegrywasz, potem znów wygrywasz, potem przegrywasz, przegrywasz, przegrywasz... Jednak grasz nadal, chcesz się odkuć... Tak samo działają zakłady bukmacherskie. Z tym że w internecie często te zakłady są nielegalne. Nic nie robimy sobie z tego, że przegrywamy- wszakże kiedyś karta musi się odwrócić...
Sporym zagrożeniem są też tzw. loot boxy, czyli nic innego, jak płatne ulepszenia w grze... Dzięki płatnym opcjom możemy przyśpieszyć pokonywanie poziomów w grze czy też ulepszanie gry, poprzez kupno sprzętów czy udoskonalanie bohaterów. Bywa, że kupujemy opcję nie wiedząc do końca co się w skrzynce znajduje. I tak kupujemy, kupujemy tracąc mnóstwo pieniędzy. Z reguły takie ulepszenia są niedrogie i płatne sms. Myślimy wówczas- co tam, 2 czy 3 zł... I tak 10 razy... Z 3 złotych robi się 30, potem 300, potem... Jednocześnie kręci nas to, że zajmujemy w rankingu graczy miejsce w czołówce, chcemy więcej...

Jak pomóc osobie uzależnionej od komputera, gier, hazardu komputerowego?

Przede wszystkim być, rozmawiać, być konsekwentnym. Nie pomoże „wyrzucenie komputera/konsoli przez okno”, bo tylko wzmożemy w uzależnionym niepotrzebne pokłady agresji i zyskamy w nim wroga. Należy też koniecznie umówić go na wizytę u psychologa/ psychiatry. Są też grupy wsparcia, na które możemy uczęszczać wspólnie z uzależnionym. Warto uzmysławiać mu powagę sytuacji. Trzeba liczyć się z tym, że będzie on odrzucał pomoc, bagatelizował problem, negował swoje uzależnienie. Należy być też konsekwentnym w działaniu, nie ulegać, ograniczyć dostęp do pieniędzy. Droga do wyjścia z nałogu jest długa, wyboista i kręta, wymaga od nas wielkiej psychicznej siły. Jednak ta siła i determinacja mogą uratować człowieka ze szponów nałogu.

Jak zapobiegać uzależnieniom?

Uzależnienie pojawia się niespodziewanie i nie ma jednakowego czasu, w którym może ono wystąpić. U jednych pojawia się szybciej u innych później. Ważne jest, by korzystać z głową, by zauważać pierwsze symptomy. W dzisiejszych czasach problem ten dotyczy już- uwaga!- kilkuletnich dzieci! Bywa tak, że kupujemy sobie święty spokój (tak, ja też!), pozwalając na telewizor, gry na komputerze, konsoli telefonie. Dziecko jest cicho, a my mamy czas na kawę. Oczywiście, wszystko jest dla ludzi, wszystko, jednak w granicach normy! Nie może być tak, że dziecko całymi dniami przesiaduje przed sprzętem! Dzieciom wyznaczyć określone godziny na gry i komputer- wystarczy pół godziny, maks. godzina dziennie i to pod ścisłym nadzorem. Warto też włączyć kontrolę rodzicielską i zablokować niebezpieczne strony. Pod żadnym pozorem nie pozwalać na wysyłanie smsów premium, którymi często wykupuje się ulepszenie gry... Należy być konsekwentnym. Warto też wiedzieć, że dzieci biorą przykład z dorosłych. Jeśli więc widzi ojca/ matkę siedzących wiecznie przed komputerem, czy telefonem, nie dziwmy się, że biorą z nich przykład.

Internet to dobro i zło w jednym. Jeśli korzystamy z głową, jeśli pilnujemy, by nasze dzieci nie poddały się uzależnieniu- to dobrze, bo jak pisałam- wszystko jest dla ludzi. Nic się nie stanie, jeśli kilka godzin w tygodniu gramy. Nic się nawet nie stanie, jeśli zagramy w jakąś grę hazardową, czy postawimy w zakładach bukmacherskich. Ważne, by robić to rozsądnie i wiedzieć, kiedy skończyć... I kończyć to bez żalu...

09:42

Romantyczny wyjazd tylko we dwoje? Of course!

Romantyczny wyjazd tylko we dwoje? Of course!


Powietrze za oknem pachnie lato... Słońce przebija się przez okna, dając sygnały, że już niedługo, niedługo... urlop, wczasy, wakacje... Czas wypoczynku, zabawy. A może tym razem romantyczny wypad tylko we dwoje? Tylko gdzie? Na pewno tam, gdzie dużo wody, dużo słońca i dużo radosnych ludzi...



Cały rok pędzimy, pracujemy, ciężko czasem znaleźć chwilę dla siebie. Dzieci, praca, dom, i tak codziennie, niczym w kołowrotku. Wypoczynek? Chyba w innym życiu! A może nie? Może tym razem wakacje we dwoje? Może choć raz stać się egoistą i zawieźć dzieci do dziadków, a rodzice mogą czmychnąć  w ciepłe kraje?

Myśląc nad tym dłużej, dochodzę do wniosku, że to bardzo dobry pomysł! Dzieci stęskniły się za dziadkami, dziadkowie za dziećmi, a my z mężem za czasem tylko we dwoje. Wszakże już od 8 lat nie byliśmy sami dłużej niż 12 godzin!

Czytam często, że wakacje powinno spędzać się z dziećmi, szczytem egoizmu jest zostawianie ich w domu. Cóż, jeśli mamy dla nich w zanadrzu inne rozrywki, to nie ma w tym nic złego. Uważam, że szczęśliwi rodzice, to szczęśliwe dzieci. O związek trzeba dbać- i nie oszukujmy się- wakacje z dziećmi nie zawsze temu sprzyjają. Warto podzielić urlop tak, by był czas i na wakacje z dziećmi nad morzem i na romantyczny wyjazd z mężem na 2 tygodnie! Na pewno wyjdzie to na dobre małżeństwu i z krótkim i z dłuższym stażem, które >tak, jak my< nie miało okazji na wspólne wakacje przez kilka lat...


Tylko gdzie się wybrać, gdzie szukać pomocy, by wczasy były naprawdę udane? Cóż, na pewno postawię na biuro podróży z doświadczeniem i ugruntowaną pozycją. Biuro, które znam od lat. I jedyne, co w tym momencie przychodzi mi do głowy to ITAKA. Firmę, która istniała jeszcze gdy byłam dzieckiem. Firma, która przetrwała na rynku tyle lat, wciąż ciesząc się zaufaniem klientów, na pewno mnie nie zawiedzie! Jestem tego pewna! Często wybieramy najtańsze oferty pierwszych lepszych biur podróży.  Niestety, często okazuje się, że są niewypłacalni, bądź słoneczny hotel ze zdjęć okazuje się zadymioną ruderą... Naprawdę warto postawić na porządne biuro podróży, jak ITAKA. Mamy wtedy pewność, że wakacje naprawdę będą udane!

Oferta wakacyjna 2018 Biura Podróży ITAKA jest dość spora. Kurorty cieszą oko słoneczną pogodą i lazurową barwą wody... Chce się jechać już, teraz!  Najlepiej do Grecji! Liczne promocje dodatkowo kuszą! Wybrać popularną Kretę czy może Chios, o którym nigdy nie słyszałam? O! Evia, jak tu pięknie! Biuro Podróży ITAKA poleca odpowiedni hotel dla par, położony przy plaży, gdzie aż kipi od romantyzmu! Lubię to! Zwłaszcza, ze wczasy na lato 2018 są obniżone o ponad połowę! Grzech nie skorzystać!


Zróbcie sobie wolne od codzienności, nawet od dzieci, choćby były bardzo grzeczne i bardzo kochane. W tym roku poświęćcie 2 tygodnie na pielęgnację związku, który niczym kwiat- nie podlewany, nie nawożony- usycha... Zabierz męża, żonę na romantyczny wypad. Cieszcie się czasem tylko we dwoje. Szum fal, zapach piasku, romantyczne spaceru na brzegu morza, kolacje przy rozgwieżdżonym niebie i oczywiście... długie noce tylko we dwoje ;)


09:58

Mieszkam na wsi. Dasz mi pracę?

Mieszkam na wsi. Dasz mi pracę?

Ktoś do kogoś powiedział, że mogłabym iść do pracy. Bo jej siostra, bratowa, kuzynka czy ktoś tam inny też ma troje dzieci i pracuje. Pomijając to, że zupełnie obca osoba, która to ani mnie nigdy na oczy nie widziała, ani ja jej wchodzi z butami do mojego domu i w moje życie, chętnie odpowiem dlaczego do tej pracy nie pójdę. Przy okazji odpowiadając za tysiące kobiet, mieszkających na wsi i w małych miasteczkach.

 


Dzieci. Szczęście największe, ale jednocześnie też największa przeszkoda w podjęciu pracy. Nie da się. Jaś nie chodzi jeszcze do przedszkola. Starszaki- owszem, chodzą- jednak trzeba ich prowadzić do szkoły przed 8 i przyprowadzać po 12. No i oczywiście potem się nimi zająć, odrobić lekcje. Mąż pracuje na zmiany. Czasem idzie o 4, wraca przed 16, czasem o 12 jedzie, wraca o 23, no a czasem pracuje w nocy. Ktoś powie- możecie jakoś ułożyć grafik, żeby się zmieniać. Gówno prawda. Przykładowo- gdy on ma 2 zmianę, to musiałabym zacząć pracę o 3 w nocy, żeby ją skończyć o 11 i na 12 wrócić do domu i go zmienić. Ano, bo chyba Wam nie powiedziałam, że musiałabym dojeżdżać- być może jakieś 7 kilometrów, ale bardziej prawdopodobne, że 25 km. No i jeszcze warto wspomnieć, że mieszkam w takim regionie, że osoby po magisterce szyją w zakładach, bądź sprzedają w sklepach. Zdolne osoby, ale bez układów. Więc ja ze swoim licencjatem mogę się co najwyżej schować.

Ja pracuję, ale w domu. Naprawdę, to jest praca. Nie chcę narzekać i nie narzekam. Po prostu mówię, gdyby ktoś nie wiedział. Obowiązki domowe mnie pochłonęły na tyle, że sami widzicie, jak jest mnie mało tu, na blogu. Kiedyś starałam się dorabiać tekstami, dziś ograniczyłam to do minimum, nie mam na to czasu. Tak samo, jak nie ma tego czasu 80% kobiet mieszkających na wsi. 

Nie jestem sama. Zauważcie, jak dużo osób, mieszkających na wsi nie pracuje. Pracują tylko te kobiety, które mają już duże/dorosłe dzieci, które mają mamy/teściowe obok i na każde zawołanie zajmą się dziećmi. Pracują te, których mężowie nie pracują, czy też pracują te, które mogą pozwolić sobie z wypłaty na opłacenie opiekunki.
Nie wspomniałam o przedszkolu/ szkole/ świetlicy? Cóż, bo na wsiach rzadko spotyka się przedszkola czynne od 6 do 18. Tak samo ze świetlicami. W naszej szkole co prawda jest świetlica, ale działa od zakończenia lekcji do ok. 14- 15. A co z rankiem? Już nawet nie mówiąc o tym, że ciężko byłoby wrócić przed tą 14 czy 15.

To nie to, że my nie chcemy. Nie jesteśmy leniwymi kobietami bez aspiracji, na łasce, bądź niełasce męża... My chcemy pracować. My marzymy o tym, by wyrwać się z domowego kieratu do ludzi. Mieć szansę się ładnie ubrać, pomalować. Wyjść z domu!

Odpowiadając na pytania takich wścibskich ludzi. Kiedy pójdę do pracy? Jak moje dzieci będą mogły rano samodzielnie wstać, zjeść śniadanie, ubrać się do szkoły i do niej zajść. Potem z niej wrócić, odgrzać sobie obiad i poczekać, aż wrócę ja bądź mąż, jednocześnie nie wysadzając domu w powietrze. Tyle.

Mieszkasz na wsi? Pracujesz, nie pracujesz? Opowiedz swoją historię. A może masz inny punkt widzenia niż mój?

11:45

Syrop (miodek) z mniszka lekarskiego.

Syrop (miodek) z mniszka lekarskiego.

Mniszek lekarski, potocznie zwany mleczem to dość popularna roślina w naszym kraju. Teraz możemy go spotkać praktycznie wszędzie. Czy wiecie, że roślina ta ma mnóstwo prozdrowotnych zastosowań? Opowiem Wam o nich w dzisiejszym wpisie, jak i podzielę się przepisem na pyszny i zdrowy syrop z mniszka lekarskiego.

 


Na początku muszę Wam wyjaśnić fakt, iż to, że mniszek lekarski nazywany jest mleczem jest błędem. To są dwie różne rośliny :)

Mniszek lekarski ma wiele zastosowań leczniczych, m.in.
  • właściwości przeciwnowotworowe;
  • działanie wzmacniające odporność;
  • właściwości przeciwcukrzycowe;
  • działanie poprawiające trawienie;
  • właściwości moczopędne
  • wspiera odchudzanie;
  • wspiera leczenie chorób skóry.

W zeszłym tygodniu robiłam syrop z mniszka lekarskiego. Oczywiście podzielę się z Wami przepisem. Najpierw jednak powiem o jego działaniu. Miodek z mniszka działa przeciwzapalnie i przeciwwirusowo. Pomaga w zapaleniu gardła i napadach kaszlu. Pomaga też w problemach żołądkowych i skórnych. 


Syrop najlepiej robić w maju, gdyż wtedy są najbardziej dojrzałe. Trzeba też wiedzieć, że kwiaty należy zbierać w słoneczny dzień, koniecznie przed południem- wtedy płatki mają najwięcej smaku i aromatu. Nie powinno się też zbierać kwiatów, rosnących przy drogach czy polach, gdyż mogą być skażone nawozami czy innymi zanieczyszczeniami.

Składniki:
800 g kwiatów mniszka lekarskiego (same kwiaty, bez łodyg)
2 l. wrzącej wody
2 cytryny
2 kg cukru

Wykonanie:
Kwiaty mniszka lekarskiego po zerwaniu rozkładamy na gazecie na kilkanaście minut, by pozbyć się owadów. Następnie w garnku zalewamy wrzącą wodą i gotujemy ok. 10- 15 minut. Po tym czasie dodajemy wyparzone i pokrojone w plasterki cytryny. Mieszamy i odstawiamy w chłodne miejsce na 24 godziny.
Po tym czasie dokładnie odcedzamy zawartość (najlepiej przez gęste sitko, bądź gazę). Dodajemy cukier i podgrzewamy na małym ogniu do rozpuszczenia się cukru.
Gorący miodek przelewamy do wymytych i wyparzonych słoików. Słoiki zawijamy w koc na 3-4 godziny, po czym odstawiamy do góry dnem do całkowitego wystygnięcia.

Syrop ma konsystencję płynnego miodu.





Z podanych porcji zrobiłam 10 słoiczków 300 ml syropu :) Już żadne choróbsko nam nie straszne, będziemy przeciwdziałać metodami naturalnymi :)

15:08

Książki na dobranoc dla chłopca... Od lat 4 do 8.

Książki na dobranoc dla chłopca... Od lat 4 do 8.

Czytanie dzieciom bajek przed snem, i nie tylko przynosi bardzo wiele korzyści dla naszych dzieci. Zawsze będę o tym głośno krzyczeć. To my kreujemy wówczas wyobraźnię dzieci, przenosimy je do pięknych krain i miejsc... A przede wszystkim poświęcamy im swój czas, pokazujemy, że są dla nas ważni...

 


Co czytam aktualnie chłopcom? Przyznam, że ostatnio miałam z tym lekki problem. Cóż, starszaki nie bardzo chcą słuchać tych samych bajek, co mały Jaś... Zauważyłam, że lubią książki z nutką kryminału, czy detektywistyki. Znalazłam jednak złoty środek... Auta i Star Wars to chyba najpopularniejsze kreskówki wśród chłopców w tym wieku. Wydawnictwo EGMONT wydało właśnie nowe, piękne książeczki z serii „Nowa kolekcja bajek” i tym sposobem trafiły do nas dwie pozycje- „Nowa kolekcja bajek. Star Wars” oraz „Nowa kolekcja bajek. Auta”.

Książeczki są przepięknie wydane- mają twardą oprawę, są barwne i pełne pięknych ilustracji, odwzorowanych z filmów.

Książka „Auta”zawiera 5 historii o przygodach Zygzaka, Złomka i ich przyjaciół. Opowieści są niedługie, tak by nie zanudzić małego słuchacza. Jednocześnie są wciągające i pełne pozytywnej energii. Każda strona zawiera piękne ilustracje. Jeśli czytelnik czyta już sam i nie potrzebuje pomocy mamy czy taty, to czcionka jest dostosowana również do umiejętności dzieci. Miejscami jest powiększona i pogrubiona. 




Z kolei książeczka „Star Wars” to przygody bohaterów z odległej galaktyki Jedi. Cała utrzymana jest w ciemnej kolorystyce, jednak próżno szukać w niej niebezpiecznych treści. Razem ze szlachetnymi rycerzami Jedi przeżywamy niesamowite przygody. Książeczka również zawiera 5 opowiadań i jest już całkowicie przystosowana dla małego czytelnika- czcionka jest już dość duża.






Obie te książki na tyle zainteresowały moich chłopców, że nie muszę czytać Jasiowi osobno i starszakom osobno. Czekam na kolejne takie pozycje.

https://egmont.pl/

11:04

Zadziwiające życie...

Zadziwiające życie...

Czy wiesz, że każdy atom naszego ciała składa się z resztek gwiazd? 

Czy też to, że mózg składa się z wody?

A grzybom genetycznie bliżej jest do ludzi niż do roślin?

Nie wiesz? Nie martw się, ja też nie wiedziałam. Jednak trafiłam na cudowną i piękną książkę, która przybliżyła mi trochę do świata wiedzy.


"Zadziwiające życie. Dlaczego każdy z nas jest wszechświatem?", autorstwa Mushy Maynerick Blaise to książka idealna nie tylko dla małych ciekawskich wiedzy naukowców, ale i dla dorosłych, którzy na pewno znajdą interesujące ich ciekawostki.



Na początku muszę, po prostu muszę, wspomnieć o przepięknej szacie graficznej książki! Wydawnictwo EGMONT ART dało z siebie wszystko, by tak pięknie i kolorowo zilustrować naukę! Każda strona to kolejne piękne ilustracje i feeria barw. Dzieci chętniej sięgają po książeczki, jeśli są dla nich ciekawe (czyt. kolorowe i wesołe).


Jak pisze autorka- "książka ta ma być prostym przypomnieniem naszej zdumiewającej, głębokiej więzi ze światem i wszystkimi jego stworzeniami, zarówno ludźmi, jak i nieludźmi.". Tak jest. Poznajemy bliżej świat, rozumiemy naszą przynależność do niego. Treść jest napisana językiem, który trafia do dzieci. Żadne naukowe terminy, tylko prostota, którą dzieciaki wyłapią w mig.
Znajdziemy tu odpowiedzi na wiele nurtujących nas pytań, ale i ciekawostki o których nie mamy nawet pojęcia. Przyznam, że moje dziecko ostatnio zabłysnęło na lekcji, twierdząc, że owady widzą i słyszą tak jak ludzie.



Naprawdę, naprawdę polecam Wam tą książkę. Warto wiedzieć jak najwięcej o świecie, w którym żyjemy, warto tą wiedzę przekazywać najmłodszym, a książeczka ta jest najlepszym sposobem na przekazanie owej wiedzy.

https://egmont.pl/

10:32

Park Dinozaurów. Gra na majówkę.

Park Dinozaurów. Gra na majówkę.

Majówka, majówka... 9 dni wolnego od szkoły. Cieszą się dzieciaki, cieszę się ja, bo możemy odpocząć (tak, ja też) od tego całego szkolnego kołowrotku. Możemy spokojnie poleniuchować, poszaleć (dzieci) czy popracować na działce (ja). Staram się, by chłopcy byli na dworze cały dzień, by odpoczęli od telewizora, ps4, komputera, których mieli chyba aż nadto w okresie zimowym. Jednak przychodzi wieczór, mimo że ciepły, to przecież nie będziemy siedzieć w nieskończoność na dworze... Co robić wieczorami w domu? Mam dla Was fantastyczną propozycję!



Wybierzmy się do parku dinozaurów!


Proszę państwa- rodzinka Grywalskich wybrała się na wycieczkę do Parku Dinozaurów. Niestety, nie będzie to zwyczajna wyprawa! Dinozaury rozbiegły się po parku a jakby tego było mało, to w radiu zapowiedzieli deszcz meteorytów! Pomożemy im?

Park dinozaurów” to cudowna gra rodzinna wydana przez Wydawnictwo Egmont. Co ciekawe- jest to pierwsza gra, którą spotkałam, która nie popycha do rywalizacji między graczami. Wszyscy dążą do jednego celu i wszyscy wygrywają! Przyznam, że czasami mieliśmy z tym problem, gdy któryś z chłopców się obrażał, bo któryś raz z kolei nie udało mu się wygrać. 


Poziomem trudności gry możemy sterować sami- możemy dodawać bądź odejmować tyranozaury, skracać czas czy przesuwać meteoryt. Cel jest jeden- doprowadzić jak najwięcej dinozaurów do ich wybiegów, zanim skończy się czas gry!


Gra „Park dinozaurów” ćwiczy pamięć i logiczne myślenie. Gry kooperacyjne mają to do siebie, że stawiają na wspólne działanie, nie rywalizację. Dzięki temu gracze dzielą się swoimi emocjami, trudnościami, doświadczeniem, a przede wszystkim miło i przyjemnie spędzają razem czas!


Polecamy!

https://egmont.pl/

13:49

Jaka lampka na biurko dziecka?

Jaka lampka na biurko dziecka?
Pokój pierwszoklasisty a także każdego ucznia, to miejsce, gdzie spędza on mnóstwo czasu. Bawi się, odrabia lekcje, czyta... Musimy zadbać by wszystkie te aktywności odbywały się przy dobrym, adekwatnym do sytuacji oświetleniu. Jakie lampki do pokoju dziecka się sprawdzą?

Podstawowa rzecz to dobre oświetlenie podczas odrabiania lekcji. Nie wyobrażam sobie, żeby dziecko miało nadwyrężać wzrok pisząc zadanie przy niedostatecznym świetle. Dlatego też lampka biurkowa to podstawa. Tylko jaką wybrać? Na co zwrócić uwagę?

  • Przede wszystkim na jakość światła. My mamy lampkę biurkową LED marki POLUX. Jest to lampka dająca mocne światło, jednocześnie pobierając tylko 3,3 W energii.
  • Kolejny aspektem jest rodzaj oświetlenia... Żarówka tradycyjna? Świetlówka? A może nowoczesny LED? Tylko LED! Dlaczego? W czym jest lepsze od światła dającego przez zwykłe żarówki? Przede wszystkim tym, że pobiera o wiele, wiele mniej energii, jednocześnie świecąc równie mocno. Ponadto światło, które daje lampa LED jest bardziej przyjazne oczom, wydłużona jest też ich żywotność. Jeśli chodzi o lampkę biurkową dla dziecka wielkim plusem lampek LED jest to, że się nie nagrzewają, więc nie ma obawy, że maluch się poparzy! Ja niejednokrotnie, już będąc nastolatką, a nawet na studiach poparzyłam się gorącą żarówką. ..
  • Ważna jest też temperatura barwowa lampki, która wyrażana jest w stopniach K. Najlepsza jest ta w przedziale od 3000 do 4000 K. Nasza ma 3000 K i jest odpowiednia.
  • Kolejną ważnym aspektem lampki biurkowej jest jej regulowana wysokość i kąt nachylenia światła.
https://leddo.pl/lampka-biurkowa-led-london-3-3w-180lm-3000k-zielona-polux.html



Warto pamiętać, by prawidłowo ustawić lampkę na biurku- u dziecka praworęcznego- po prawej stronie, u leworęcznego- po lewej.

Jak już mowa o oświetleniu, to przy okazji polecę Wam genialną żarówkę PHILIPS CorePro LEDspot MV R80. Żarówka daje słabe światło, dlatego też u nas się sprawdza przy wieczornym czytaniu bajek. Daje prawdziwe, białe światło i zapewnia skupiony strumień świetlny. Temperatura barwowa wynosi 2700 K. Żarówka ma regulowaną jasność, więc, gdy już poczytamy bajki, dzieci zasną możemy ją lekko rozjaśnić, by powkładać pranie do komody, bądź przyciemnić.
https://leddo.pl/zarowka-led-reflektor-r80-e27-3-7w-60w-370lm-philips.html




Żarówka i lampka pochodzą ze sklepu LEDDO.


23:16

Jak przygotować rabatkę na wiosnę?

Jak przygotować rabatkę na wiosnę?

Wiosna zagościła już na dobre... I oby królowała aż do lata. Wiosna to czas zieleni, słońca i... pierwszych prac polowych. Jak przygotować rabatkę wiosną, by cieszyła wzrok feerią barw różnorakich kwiatów i roślin? O tym w dzisiejszym poście...



Gleba. Dobrze przygotowane podłoże to podstawa. Ziemia powinna być bogata w składniki odżywcze- zatem jeśli mamy glebę piaszczystą bądź gliniastą powinniśmy zmienić jej strukturę i zaopatrzyć w niezbędne wartości odżywcze. Zatem od tego zaczynamy. Następnie szpadelek i przekopujemy rabatkę. Jeśli ktoś ma takie przydatne urządzenie, jak glebogryzarka, to sprawa jest o wiele bardziej prostsza i o wiele mniej pracochłonna i czasochłonna. U przygotowanie ziemi pod kwiatuszki  w zeszłym roku mężowi zajęło ok. 15 minut! Dlatego, jeśli macie działkę, to taki sprzęt jest jak najbardziej potrzebny i przydatny i ja go polecam! W tym roku już musiałam użyć motyczki, gdyż jesienią posadziłam trochę roślinek, zostały też rośliny stałe, czy też np. lilie, których cebulek się nie wykopuje na zimę. Trzeba też usunąć z ziemi wszelkie śmieci czy zanieczyszczenia. Należy zrobić to jak najwcześniej, najlepiej zaraz po tym, jak ziemia obeschnie po zimie, gdyż szybciej pozbędziemy się chwastów, które jeszcze nie zdążą wypuścić pędów. Warto też pamiętać, by rabatkę umiejscowić w nasłonecznionym miejscu. 


Czy nawozić? Cóż, to jest indywidualna sprawa. Ja w zeszłym roku kupiłam super mega wypasiony i tak samo drogi nawóz pod kwiaty rabatowe i nie zauważyłam zbytnich rezultatów. Dlatego też w tym roku odpuściłam sobie nawożenie „chemiczne”. Moim zdaniem najlepszy jest nawóz „swój” czyli kompost i obornik. 


Gdy już mamy odpowiednio przygotowane podłoże i ewentualnie nawoziliśmy je możemy pomyśleć o roślinkach. Pamiętajcie, by tak dobierać rośliny, by były przystosowane do gleby. Jeśli mamy rabatkę w zaciemnionym miejscu, to nie sadźmy na niej roślin światłolubnych itp. Ja część cebulek- tulipany, hiacynty czy narcyzy posadziłam jesienią. Teraz posadziłam mieczyki, lilie, irysy, dalie i byliny- hibiskusa, liliowca oraz żurawkę. Byliny kupowałam w sklepie internetowym Kraina Bylin. Cóż mogę powiedzieć- sklep posiada wielki wybór bylin- do wyboru do koloru a także mnóstwo rodzai traw ozdobnych. Wysyłka realizowane jest ekspresowo a same sadzonki są bardzo dobrze zabezpieczone i dokładnie oznaczone. Już od dwóch tygodni siedzą w ziemi i widzę, że coraz bardziej się zaczynają rozwijać. Dlatego też, jeśli wahacie się, czy bezpieczne jest kupowanie sadzonek roślin w internecie, to w tym sklepie możecie jak najbardziej! 
Przy sadzeniu roślin wiosną należy zwrócić uwagę, jak toleruje ewentualne przymrozki, bądź ochłodzenia. Dlatego ja profilaktycznie otuliłam otuliną ciepłolubnego hibiskusa oraz magnolię.  







Podlewanie. Podlewanie roślin jest bardzo ważne. Woda i promienie słoneczne to ich podstawowe składniki rozwoju. Podlewać należy zwłaszcza byliny, które potrzebują jakiegoś czasu na adaptację w nowym podłożu. 


Należy też pamiętać o usuwaniu trawy i chwastów, które mają tendencję do ciągłego nawracania. Kwiaty i chwasty to nie jest najlepsze połączenie, należy więc regularnie pielić rabatkę, by cieszyć się pięknym ogrodem. 


 Macie ogródki rabatki? Gdzie kupujecie sadzonki? Czy zajrzeliście już do sklepu internetowego Kraina Bylin? A może zrobiliście już tam pierwsze/ kolejne zakupy? Pochwalcie się! :)


Moje to!!!

Nie zgadzam się na publikację moich treści i zdjęć na innych stronach bądż środkach masowego przekazu bez mojej wiedzy i zgody. Monika
Copyright © 2016 Dzięgielowska.pl , Blogger