10:13

Kiedy do logopedy?

Społeczeństwo wciąż mylnie postrzega zawód logopedy. Zdaje nam się, że działa on jedynie w dziedzinie mowy a to błąd. Zakres działań logopedy ma znacznie szersze spektrum...
Ponadto zauważyłam też, że troszkę zaniedbujemy mowę dzieci i nawet widząc pierwsze symptomy wad wymowy machamy ręką ze słowami „jest mały, jeszcze się nauczy”. Sama doświadczyłam słów „szukasz dziury w całym, chyba roboty nie masz”, jak w wieku 3,5 lat zapisałam Filipa do logopedy, a Marcina w wieku 5 lat.


Aby wyjaśnić co niektóre wątpliwości w tym temacie mam dla Was rozmowę z logopedą, Bernadettą Serwańską- Wodyło, właścicielką Gabinetu Logopedycznego „Akademia Mowy”, która opowie nam na czym polega zawód logopedy, na co zwrócić uwagę i co powinno nas zaniepokoić. Podzieli się też wskazówkami, jak my, rodzice, możemy pracować z dziećmi w domu. Zatem... Kiedy do logopedy?


 
Wciąż mylnie spostrzega się zakres działań logopedy- kojarzy się go głównie z poprawą mowy. To błąd. Kiedy, oprócz wad wymowy, należy udać się do logopedy, w czym jeszcze może pomóc?

Logopeda nie zajmuje się wyłącznie wadami wymowy. Pomaga również w przypadkach różnych barier w komunikacji, które nierzadko zaburzają rozwój intelektualny, społeczny i emocjonalny dziecka”
w każdym wieku. Prowadzi także terapię dzieci jąkających się, niedosłyszących, autystycznych, dyslektyków, dzieci upośledzonych umysłowo, bądź z różnymi zaburzeniami neurologicznymi. Logopeda posiadający specjalizację z wczesnej interwencji logopedycznej jest specjalistą w zakresie profilaktyki i wczesnego wspomagania rozwoju mowy dzieci z grupy ryzyka okołoporodowego, wcześniaków oraz dzieci o stwierdzonych zaburzeniach rozwoju i zespołach wad genetycznych. Udziela pomocy dzieciom z deficytami rozwojowymi w okresie noworodkowym, niemowlęcym i przedszkolnym.
Pamiętajmy jednak, że logopeda nie jest wyłącznie terapeutą dziecięcym. Pomaga również osobom dorosłym. Najczęściej prowadzi terapię jąkania, osób po przebytym wylewie, udarze, wypadkach komunikacyjnych, pacjentów po laryngektomii (usunięciu krtani), jak również zajęcia z higieny i emisji głosu dla aktorów, nauczycieli, prawników, dziennikarzy i wszystkich osób na co dzień „pracujących głosem”.


Często czytam na forach „moje dziecko ma 3 lata i mało mówi, co robić?” . Odpowiedzi są różne, głównie „poczekaj jeszcze”. Osobiście zawsze radzę, by dla pewności udać się do logopedy. I właśnie- co powinno nas zaniepokoić na tyle, by udać się do logopedy? Co w zachowaniu dziecka powinno nas zaniepokoić na tyle, by podejrzewać, że ma on jakieś deficyty?


Z mojej 5 letniej praktyki wynika iż– zawsze warto słuchać intuicji matki/ojca dziecka. Jeśli czujesz, że coś jest nie tak, że inne dzieci w wieku Twojego dziecka mówią lepiej, to zaufaj sobie i skonsultuj przypuszczenia z logopedą. Nigdy nie jest za wcześnie na konsultacje, ani za późno na podjęcie działań.
Kiedy warto iść z dzieckiem do logopedy?
  • Skończyło 12 miesięcy, a nie wypowiada żadnych, najprostszych słów (typu: mama, tata, baba, bobo itd.).
  • Skończyło 24 miesiące, a nie łączy dwóch elementów razem (np.: mama am, bobo je, tata aaa (tata śpi) i/lub wypowiada tylko kilka słów.
  • Skończyło 3 rok życia, a jego mowa jest bardzo niezrozumiała dla otoczenia (często rozumiesz go tylko Ty – jego mama).
  • Skończyło 3 rok życia, a zauważasz, że w wymowie zamienia głoski dźwięczne na bezdźwięczne, np.: zamiast balon- palon, zamiast góra-kura.
  • Podczas mówienia wkłada język między zęby.
  • Wydaje Ci się, że cały czas mówi przez nos lub ma problemy ze słuchem.
  • Masz wątpliwości co do prawidłowej budowy jego narządów artykulacyjnych.
  • Skończyło 4 rok życia, a głoski s, z, c, dz wypowiada jako ś, ź, ć, dź (np.: sanki- sianki).
  • Skończyło 4 rok życia, a w jego wymowie nie zauważasz pierwszych prób wymowy głosek sz, rz, cz, dż.
  • Skończyło 5 rok życia, a w jego wymowie nie zauważasz prób wymowy głoski [r].
  • Jest już uczniem pierwszych klas szkoły podstawowej, a ma ogromne problemy z nauką czytania i pisania.
  • Podczas czytania myli litery podobne (P-B, A-Y), przestawia litery w wyrazie lub wyrazy w zdaniu, pomija elementy zdania.

Dlaczego nie warto czekać aż problem rozwiąże się sam z czasem?


Kilka argumentów:
  • Dziecko, którego mowa rozwija się prawidłowo, już około 2 roku życia prowadzi pierwsze, proste „ rozmowy” z osobami, które go otaczają.
  • Jeśli Twój Maluch skończy 3 rok życia, a nie będzie mówił nadal, to pomyśl, ile fantastycznych rozmów z nim tracisz. To czas, którego nie da się już cofnąć!
  • Stwierdzenie, że mowa chłopców rozwija się później, jest bardzo utrwalone. Nawet jeśli tak jest, to nie ma powodu, aby nic z tym nie robić. Poza tym nigdy nie mamy pewności, czy to, że chłopiec nadal nie mówi spowodowane jest tylko tym, że jest chłopcem, czy może problem jest znacznie poważniejszy (ocenić to może tylko specjalista)?
  • Mózg dziecka jest najbardziej podatny na zmiany (pod wpływem terapii) do 3 roku życia. Właśnie wtedy efekty stymulacji mają szansę na bardzo szybkie uwidocznienie się. Ale nawet po skończeniu 3 roku życia, zawsze warto mieć na względzie zasadę, że im szybciej rozpoczniemy terapię, tym lepiej.
  • Konsultacja z logopedą nie musi zakończyć się koniecznością częstych wizyt. Może się okazać, że logopeda pokaże Wam ćwiczenia, które warto wykonywać w domu, poda cenne wskazówki, z którymi możecie poradzić sobie sami (to oczywiście zależy od problemu z jakim boryka się dziecko). Wtedy wystarczy wizyta kontrolna raz na jakiś czas.
  • Dziecko, które nie może porozumieć się ze światem, staje się coraz bardziej sfrustrowane i może reagować bardzo emocjonalnie. Pomyślcie: nie możecie powiedzieć o co Wam chodzi, co Was boli, co Wam się dzisiaj śniło, bo nikt Was nie rozumie! Koszmar, prawda? Nie rozumieją Was rówieśnicy, więc nie chcą się z Wami bawić. Nie fundujcie tego swoim Maluchom!
Pamiętajcie, nigdy nie warto odkładać konsultacji na później. Nigdy nie mamy pewności czy to, co nam wydaje się małym opóźnieniem, nie jest symptomem jakiegoś poważniejszego problemu. I nie chodzi tu o to, żeby Was teraz straszyć. Chodzi o świadome podejście do tematu. Bo przecież dla każdego z nas, najważniejsze jest zdrowie i prawidłowy rozwój naszych dzieci. W tekście wymieniłam tylko najważniejsze sygnały, jeśli jednak cokolwiek innego Was niepokoi – pytajcie i szukajcie odpowiedzi. Nawet jeśli okaże się, że Wasze obawy nie były słuszne, będziecie mieć spokojne sumienie.



Jak długo trwa przeciętna terapia logopedyczna? Czym może skutkować zaniechanie rodziców w kwestii nie podejmowania terapii logopedycznej bądź neurologopedycznej?

Wiele razy słyszę w gabinecie to pytanie – „Proszę nam powiedzieć, jak długo potrwa terapia? Kiedy moje dziecko nie będzie już miało swojego problemu?”. Odpowiedź nie jest taka prosta…
Aby odpowiedzieć na to pytanie, trzeba wziąć pod uwagę kilka bardzo istotnych czynników:
Rodzaj zaburzenia – jak wiecie, logopeda nie jest tylko od zaburzeń artykulacji. Trafiają do mnie zarówno pacjenci z autyzmem, Zespołem Aspergera, Zespołem Downa afazją, jak i z opóźnionym rozwojem mowy, wadami wymowy itd. Domyślacie się zapewne, że terapia dziecka z autyzmem będzie o wiele dłuższa, niż dziecka z nieprawidłową wymową głoski R. Tak więc sam rodzaj zaburzenia w pewien sposób „prorokuje” o długości terapii.
Konsultacja z innymi specjalistami – bardzo często odsyłam swoich Małych Pacjentów do psychologa, ortodonty, laryngologa, stomatologa. Nie dlatego, że tak mi się podoba, ale dlatego, że często widzę konieczność konsultacji u osób, które znają się na pewnych rzeczach lepiej ode mnie. To, czy rodzic posłucha mojej rady i uda się do specjalisty, też będzie rzutowało na jej długość. Jeśli poproszę o konsultację z ortodontą, to bardzo możliwe, że zauważyłam nieprawidłową budowę zgryzu u dziecka. Jeśli szybko nie zostanie wprowadzony aparat ortodontyczny, nasze działania logopedyczne zawężają się i problem dziecka będzie trwał dłużej
Praca w domu – przyznam Wam szczerze – ciężki temat
Każdego z rodziców zawsze uświadamiam na pierwszym spotkaniu, że podstawą naszej efektywnej współpracy jest praca w domu. Nie wierzcie nigdy, jeśli ktokolwiek powie Wam, że godzina w tygodniu wystarczy. Nigdy! Godzina w tygodniu to tylko wskazówki do pracy w domu. To sprawdzenie dotychczasowych działań i dodanie nowego materiału, który utrwala dziecko przez cały tydzień z rodzicami. Problemy mogą tu być dwa – albo rodzicom ciężko jest znaleźć czas lub nie chcą pracować z dzieckiem w domu. Może być też tak, że to dziecko odmawia współpracy z rodzicami, „bo ono będzie ćwiczyło tylko z panią Madzią” :). Jak temu zaradzić to temat na osobny artykuł. Tylko praca w domu będzie przynosiła szybkie efekty. I wtedy czas terapii ma szansę znacznie się skrócić.
Zaangażowanie – przychodząc z dzieckiem do logopedy, musicie odpowiedzieć sobie na pytanie – czy robicie to, bo naprawdę zależy Wam na tym, aby dziecko pozbyło się swoich trudności, czy też może kazała pani w przedszkolu, babcia „truje”, że trzeba w końcu coś z tym zrobić itd. Musicie mieć zaangażowanie w terapię – słuchać, próbować, działać. To naprawdę pomaga!
Ilość problemów dziecka – jeśli brakuje nam w wymowie ładnej jednej głoski, praca pójdzie szybko, Jeśli dziecko nie wypowiada kilku czy nawet kilkunastu głosek, czas terapii automatycznie się wydłuża. Czasami wada wymowy sprzężona jest z kilkoma innymi problemami ogólnorozwojowymi.

Kiedy przychodzi moment, że dziecko pokonuje swoje trudności, mówię rodzicom, że zbliżamy się do końca terapii. Przekazuję wtedy dalsze wskazówki do domu, czasami umawiamy się na konsultację za jakiś czas, aby sprawdzić czy wszystko idzie w dobrym kierunku.


Ty jesteś neurologopedą? Możesz przybliżyć bliżej tą dziedzinę?

Neurologopeda to specjalista zajmujący się diagnozą i terapią zaburzeń mowy o podłożu neurologicznym, czyli takich, które powstały na skutek uszkodzenia lub dysfunkcji układu nerwowego zarówno u dzieci jak i u dorosłych. Neurologopeda zajmuje się także terapią karmienia dzieci oraz zaburzeniami połykania u osób dorosłych. To oficjalna definicja ale jest kilka szczególnych zadań neurologopoedy.

Do neurologopedy idziemy jeśli :
  • Twoje dziecko jest wcześniakiem, długotrwale przebywało w inkubatorze, było karmione sondą.
  • Twoje dziecko jest dzieckiem z tzw. grupy ryzyka: urodziło się z ciąży o nieprawidłowym przebiegu, z trudnościami okołoporodowymi.
  • U Twojego dziecka zdiagnozowano zaburzenia neurologiczne, zespół genetyczny, zaburzenia ze spektrum autyzmu, Zespół Aspergera opóźnienie psychoruchowe.

Neurologopeda jest osobą mającą kwalifikacje do pracy z dziećmi od dnia ich urodzenia - wspiera noworodka od pierwszych chwil życia zaczynając od oceny odruchów wrodzonych z twarzy i jamy ustnej. Kluczowe znaczenie dla rozwoju mowy najmłodszych dzieci ma też sposób karmienia i wprowadzania kolejnych pokarmów. Neurologopeda doradza rodzicom także, jeśli wywiad dotyczący okresu ciąży, porodu lub czasu tuż po urodzeniu wskazuje na konieczność monitorowania i stymulacji mowy.
  • Twoje dziecko ma problem z jedzeniem: odmawia przyjmowania pokarmów o stałej konsystencji, ma trudności z gryzieniem i połykaniem, nie lubi twardych pokarmów. Jeżeli musisz nadal podawać mu miksowane i papkowate pokarmy. Również jeżeli u Twojego dziecka obserwujesz nadmierne ślinienie się, stale otwarte usta.
  • Twoje dziecko ma problem z mówieniem: roczne nie wypowiada pierwszych słów, dwuletnie a nawet trzyletnie dziecko nie mówi wcale lub mówi bardzo mało i niewyraźnie, ma wadę wymowy.
  • Jeśli jako rodzic dziecka rocznego lub dwuletniego jesteś zaniepokojony / -a jego mową, konsultacja z neurologopedą i wstępna diagnoza wyjaśni wątpliwości. Zachęcam do kontaktu niezależnie od wieku dziecka. W wielu przypadkach wcześnie rozpoczęta terapia mowy uchroni dziecko od wczesnych niepowodzeń w komunikacji z rówieśnikami, a rodzicom oszczędzi stresu
  • Ktoś z Twoich bliskich ma zaburzenia mowy po udarze lub urazie mózgu (afazja).
  • Ktoś z Twoich bliskich mówi niepłynnie, powtarza sylaby, wyrazy, jąka się.
Neurologopeda to taki level wyżej specjalista


Czy rodzic może wspierać rozwój mowy u niemowlaka, dziecka półtorarocznego, trzyletniego?
Ćwiczenie językiem, słowne, gry logopedyczne, coś jeszcze?

Prawidłowy rozwój mowy dziecka wpływa na globalny rozwój jego osobowości. Dziecko poznaje otaczający świat dzięki rozumieniu mowy, a umiejętność mówienia pozwala mu wyrazić swoje spostrzeżenia, uczucia, pragnienia. Rozwój mowy dziecka przyspieszają częste kontakty słowne z otoczeniem. Zaniedbania w tym względzie mogą spowodować opóźnienie mowy u dziecka lub jej zaburzenia. To właśnie rodzice mogą zapewnić dziecku optymalne warunki dla prawidłowego rozwoju mowy już od momentu jego narodzin. Są bowiem osobami przebywającymi z dzieckiem najdłużej, mają więc największe możliwości wpływania na jego rozwój. Są też pierwszym i najważniejszym wzorem, który dziecko będzie próbowało naśladować.

Co powinni, a czego nie powinni robić rodzice, aby wspomagać rozwój mowy dziecka?
Oto najważniejsze zalecenia:

Tak postępujmy:
  • Mówmy do dziecka, już od pierwszych dni jego życia, dużo i spokojnie. Nie podnośmy głosu, zwracając się do niego.
  • Nasze wypowiedzi powinny być poprawne językowo, budujmy krótkie zdania, używajmy prostych zwrotów, modulujmy własny głos.
  • Kiedy dziecko wypowie jakieś słowo, zdanie, starajmy się rozszerzyć jego wypowiedź, dodając jakieś słowa.
  • Mówmy dziecku, co przy nim robimy, co dzieje się wokół niego. Niech mowa towarzyszy spacerom, zakupom, pracom domowym.
  • Mówmy do dziecka, zwracając uwagę, aby widziało naszą twarz - będzie miało okazję do obserwacji pracy artykulatorów.
  • Karmienie piersią zapewni dziecku prawidłowy rozwój układu artykulacyjnego.
  • Od najmłodszych lat uczymy dbałości o higienę jamy ustnej. Pamiętajmy, aby dziecko nauczyło się gryźć i żuć.
  • Zwracajmy uwagę, aby dziecko oddychało nosem; w przypadku, gdy dziecko oddycha ustami, prosimy pediatrę o ustalenie przyczyny.
  • Odpowiadajmy na pytania dziecka cierpliwie i wyczerpująco.
  • Opowiadajmy i czytajmy dziecku bajki, wierszyki, wyliczanki. Uczmy krótkich wierszy na pamięć.
  • Oglądajmy z dzieckiem obrazki, nazywajmy przedmioty i opisujmy sytuacje prostymi zdaniami.
  • Śpiewajmy z dzieckiem. Jest to ćwiczenie językowe, rytmiczne, a zarazem terapeutyczne.
  • Rysujmy z dzieckiem, mówmy co kreślimy - "...teraz rysujemy kotka. To jest głowa, tu są oczy, nos...". Zachęcajmy dziecko do wypowiedzi nt. rysunku.
  • Wspólnie oglądajmy telewizję, wybierajmy programy właściwe dla wieku dziecka. Komentujmy wydarzenia pojawiające się na ekranie, rozmawiajmy na ich temat.
  • Starajmy się, aby zabawy językowe i dźwiękonaśladowcze znalazły się w repertuarze czynności wykonywanych wspólnie z dzieckiem. Wybierajmy do zabaw właściwą porę.
  • Zachęcajmy swoje dziecko do mówienia (nie zmuszajmy!); chwalmy je za każdy przejaw aktywności werbalnej; dostrzegajmy każde, nawet najmniejsze, osiągnięcie, nagradzając je pochwałą.
  • Dołóżmy wszelkich starań, aby rozmowa z nami była dla dziecka przyjemnością.
  • Jeżeli dziecko osiągnęło już wiek, w którym powinno daną głoskę wymawiać (więcej - tutaj ), a nie robi tego, skonsultujmy się z logopedą.
  • Jeżeli dziecko ma nieprawidłową budowę narządów mowy (rozszczepy warg, podniebienia, wady zgryzu lub uzębienia), koniecznie zapewnijmy mu opiekę lekarza specjalisty, ponieważ wady te są przyczyną zaburzeń mowy.

Tego nie róbmy:
  • Unikajmy podawania dziecku smoczka typu "gryzak", zwracajmy uwagę, aby dziecko nie ssało palca. Następstwem tych niepożądanych zachowań mogą być wady zgryzu, które prowadzą do wad wymowy, np. wymowa międzyzębowa.
  • W trakcie rozmowy z dzieckiem unikajmy zdrobnień i spieszczeń (języka dziecinnego), dostarczając dziecku prawidłowy wzorzec językowy danego słowa.
  • Nie zaniedbujmy chorób uszu, gdyż nie leczone mogą prowadzić do niedosłuchu, a w następstwie do dyslalii lub niemoty.
  • Nie gaśmy naturalnej skłonności dziecka do mówienia obojętnością, cierpką uwagą, lecz słuchajmy uważnie wypowiedzi, zadawajmy dodatkowe pytania, co przyczyni się do korzystnego rozwoju mowy.
  • Nie poprawiajmy wymowy dziecka żądając, by kilkakrotnie powtarzało dane słowo. Niech z naszego języka znikną słowa:"Powtórz ładniej", "Powiedz lepiej". Wychowanie językowe, to nie tresura.
  • Nie zawstydzajmy, nie karzmy dziecko za wadliwą wymowę.
  • Nie zmuszajmy dziecka leworęcznego do posługiwania się ręką prawą w okresie kształtowania się mowy. Naruszanie w tym okresie naturalnego rozwoju sprawności ruchowej zaburza funkcjonowanie mechanizmu mowy. Często prowadzi to do zaburzeń mowy, a w szczególności do jąkania.
  • Nie wymagajmy od dziecka zbyt wczesnego wymawiania poszczególnych głosek. Dziecko nie przygotowane pod względem sprawności narządów artykulacyjnych, niedostatecznie różnicujące słuchowo dźwięki mowy, a zmuszane do wymawiania zbyt trudnych dla niego głosek, często zaczyna je zniekształcać. W ten sposób przyczyniamy się do powstawania błędnych nawyków artykulacyjnych, trudnych do zlikwidowania.
Dziękuję bardzo za rozmowę :)


Rozmawiałam z Bernadettą Serwańską- Wojdyło, właścicielką Gabinetu Logopedycznego Akademia Mowy.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Moje to!!!

Nie zgadzam się na publikację moich treści i zdjęć na innych stronach bądż środkach masowego przekazu bez mojej wiedzy i zgody. Monika
Copyright © 2016 Dzięgielowska.pl , Blogger