18:30

5. Tydzień z książką dla dzieci. K. Piotrowska- Breger "Ja, Kotowski"

Na wieczór zostawiam Was z piękną opowieścią... Opowieścią, która mnie wzruszyła i sprawiła, że momentami rosła "gula w gardle"... O życiu, śmierci i przywiązaniu... oczyma kotka...

„...Było ciemno, ale nam kotom to nie przeszkadza. Po co szliśmy? Dokąd? Nie wiem. Byłem bardzo malutki. Nagle nadjechał samochód i uderzył w moją mamę. Upadła i nie poruszyła się. Nie wiedziałem co robić. Położyć się obok niej? Iść dalej? Ale gdzie? Tego nie wiedziałem. Byłem przerażony i było mi smutno...”

„Ja, Kotowski” Krystyny Piotrowskiej Berger to historia małego kotka, którego po tragicznej śmierci mamy pod kołami samochodu, przygarnęła trzyosobowa rodzina. Nazwali go „Kotowski” i obdarzyli prawdziwą, wielką miłością, jaką można obdarzyć zwierzątko. Pan domu nazywał go nawet „synkiem”, dlatego też Kotowski uważał go za tatusia. Kinia, mała dziewczynka obdarzyła go wielką miłością. O niej i jej mamie kotek mówił „Moje dziewczyny”.
Traumatyczne przeżycia z czasem się zabliźniły. Kotek wsiąkł w życie nowej rodziny, już nie wspominał tak intensywnie wypadku, w którym zginęła jego mama. Przypominał mu o tym jedynie huk, którego się bardzo bał. Kotowski miał swoje śmieszne przygody, które sprawiały, że na mojej twarzy pojawiał się uśmiech. Zdarzało się, że zapominałam o tym, że bohaterem jest kotek a myślałam o nim jak o małym chłopcu, który czyta z tatusiem gazetę, spogląda przez okno na świat, jest kochany, głaskany i rozpieszczany. Kotowski bardzo przywiązał się do rodziny, która zaopiekowała się nim i nie skazała go na samotność. 

W pewnym momencie do kocimiętkowych przygód kotka wkrada się słowo „choroba”. Kotek nie rozumie, dlaczego rodzina jeździ z nim do lekarza, przecież czuje się doskonale! Nie rozumie skąd ta nerwowa atmosfera w domu i dlaczego mama Kini płakała, gdy mówiła coś tatusiowi...
Znów czytam kolejne strony ze łzami w oczach. Łzami smutku, zwątpienia... Koniec jest wręcz tragiczny i przyznam się, że bardzo mocno mną potelepał...

Książka jest dla ludzi o mocnych nerwach. Ja niestety takowych nie posiadam, więc spłakałam się jak bóbr. Piękna, naprawdę piękna i wzruszająca przede wszystkim opowieść o świecie z perspektywy kotka. Zmusza do refleksji nad życiem, światem.
Książka „Ja, Kotowski” wydana została przez Wydawnictwo Impuls.


Specyfikacja wydania:
Wydanie I, Kraków 2010,
Format B5,
Objętość 68 stron,
Oprawa miękka, klejona, folia matowa
ISBN: 978-83-7587-419-8


Spodobał Ci się mój post? Bądź na bieżąco- polub nas na Facebooku

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Moje to!!!

Nie zgadzam się na publikację moich treści i zdjęć na innych stronach bądż środkach masowego przekazu bez mojej wiedzy i zgody. Monika
Copyright © 2016 Dzięgielowska.pl , Blogger