09:45

3 Tydzień z książką dla dzieci. M. Kitti "Leszek Peszek"



Każdy z nas ma nieraz takie dni, że pech goni pech. Och, jak to potrafi wytrącić z równowagi…
A co wtedy, gdy pech towarzyszy nam dzień w dzień? Wszystko, czego się dotniemy obraca się przeciwko nam i boimy się wyjść za próg, by nie zdarzyło się coś nieprzyjemnego…
Takim pechowcem jest Leszek Peszek- bohater opowiadania Marko Kitti.

Jedenastoletni chłopiec jest niczym wulkan- w każdej chwili może wybuchnąć. Pech polega na tym, że wybucha dośc często a wszystko za co się zabierze kończy się katastrofą.
Leszek mieszka w Anglii w dzielnicy Puffington Hill z rodzicami i starszą siostrą Melindą, z którą nieustannie drze koty. Ciągle robią sobie na złość. Leszek ma też kotkę, Śnieżynkę, która pewnego razu wpada w kłopoty, a Leszek musi wymyślić sposób na wywabienie czerwonych plam z jej śnieżnobiałego futerka… Ojjj, będzie się działo.

Odnajdujemy tez historię z nowym kolegą z klasy Leszka, który przybył z Hiszpanii, ma dziwnie niski głos i… WĄSY… Czy Leszek rozwikła tą zagadkę czy wpakuje się jak zwykle w kłopoty?
Na koniec dostajemy bonus- Niedorzecznie krótką opowieścią na dobranoc, która w żadnym wypadku nie gwarantuje miłych słów, a zwłaszcza Melindzie…

Książka jest napisana lekkim piórem fajnie się ją czyta. Czasem aż zadziwiające jest to, że aż tyle pecha spadło na jednego chłopca…

UWAGA!
Książka w niektórych fragmentach może powodować salwy śmiechu, powodujące ból przepony :D :D :D

Książka do kupienia na stronie Wydawnictwa DEBIT.


Wpis napisany przy współpracy z Wydawnictwem DEBIT.


Spodobał Ci się mój post? Bądź na bieżąco- polub wariatów na Facebooku PODPIS

4 komentarze:

  1. Świetny pomysł na prezent..

    OdpowiedzUsuń
  2. mamy tą książeczkę, ale synek jest jeszcze na nią za mały tak więc czeka u nas na pułeczce

    OdpowiedzUsuń
  3. Takie książki to ja rozumiem - nie idą z tzw. "duchem czasu" tylko przekazują uniwersalne wartości :)

    OdpowiedzUsuń

Moje to!!!

Nie zgadzam się na publikację moich treści i zdjęć na innych stronach bądż środkach masowego przekazu bez mojej wiedzy i zgody. Monika
Copyright © 2016 Dzięgielowska.pl , Blogger