09:15

Literki, literki, literki



Nauka liczenia, czytania, pisania to indywidualna sprawa każdego dziecka. Są dzieci w wieku 2 lat biegle liczące lub w wieku 4 lat piszące- niestety moje się do takich geniuszy nie zaliczają.
Choć nie powiem- liczyć potrafią, po angielsku też, kształty i kolory znają, przyszła więc pora na literki. Oczywiście mówimy tu o tych dwóch starszych ustrojstwach :D
Pierwsze próby podejmowaliśmy już kilka miesięcy temu, ale skończyło się na chęciach, bo nie byli zainteresowani. Jedyne co im zostało to  „M jak mysz”, ”o jak oko”, t jak traktor” oraz „a jak autobus”. O nauce przez „fiszki” pisałam wtedy na blogu. Nie wyszło- trudno, bywa.
Teraz znów podjęliśmy próbę nauki- poprzez zabawę. Marcin w przedszkolu zakochał się w pieczątkach, stempelkach. Znalazłam takowe w sklepie internetowym EMAKO. Mając do wyboru kilka rodzai stempelków wybrałam te najpraktyczniejsze- „alfabetowe”. Zestaw liczy 29 elementów, składających się ze stempelków z literkami, pojemniczka z gąbką i tuszem oraz chyba czyścidełka do pieczątek.
Nie muszę chyba mówić, że zrobiły furorę, najbardziej cieszył się Marcin.
Ja też się cieszyła, bo bite dwie godziny delektowałam się ciszą i spokojem. Pieczątki wyciągam im raz dziennie, żeby się nie znudziło i piszemy sobie. Tzn. ja piszę i mówię im, co przedstawiają literki. Oczywiście piszemy podstawowe rzeczy- typu imiona, mama, tata, Ala, pies, kot itp.

Jestem zdania, że małymi kroczkami do celu i jeszcze trochę takich systematycznych ćwiczeń i napiszą mi na kartce coś fajnego, np. „brzydka mama” ;p ;p ;p
Takie stempelki to może być początek przygody dziecka z alfabetem, literkami  Dziecko może tworzyć nowe wyrazy, nawet takie, których nie zawiera żaden słownik na świecie. Nie musi przecież od razu pisać poematów. Wystarczy, że poprzez taką zabawę rozwija mu się wyobraźnia, nabiera zdolności manualnych a przy okazji świetnie się bawi!



Muszę koniecznie dołożyć tuszu, bo stempelki są tak lubiane, że już gąbka jest prawie sucha.
Niedługo mikołajki, święta- warto pomyśleć nad właśnie takim prezentem. Nie dość, że jest to niesamowita frajda, to jeszcze uczy dzieci czegoś nowego i uczy dzieci kreatywności. A fajnie będzie, jak pójdzie dziecko do zerówki i zadziwi nieprzychylną mu nauczycielkę znajomością literek ;)


Stempelki- EMAKO.



Spodobał Ci się mój post? Bądź na bieżąco- polub wariatów na Facebooku PODPIS

4 komentarze:

Moje to!!!

Nie zgadzam się na publikację moich treści i zdjęć na innych stronach bądż środkach masowego przekazu bez mojej wiedzy i zgody. Monika
Copyright © 2016 Dzięgielowska.pl , Blogger