14:15

TOP 10 książek dla dzieci z lat 90 wg Dzięgielowskiej

Pamiętacie swoje ukochane książeczki z lat dziecięcych? Co prawda, nie było takiego wyboru jak teraz, takich pięknych ilustracji, ale przyznajcie sami- było w czym wybierać :) Do dzisiaj w moim rodzinnym domu są książeczki, które czytałam... m.in. „Pinokio”, „Akademia Pana Kleksa” czy „O krasnoludkach i sierotce Marysi”... Nie mogę się zebrać, by w końcu je przywieźć chłopakom :)
Prawie wszystkie książki, jakie miałam to książki otrzymane jako nagrody za jakieś osiągnięcia, chyba jak spora większość moich rówieśników, ratowałam się biblioteką szkolną :)
Źródło
Do dziś pamiętam wielką, starodawną szafę w naszej wiejskiej podstawówce, wypełnioną książkami. Raz w tygodniu można było wypożyczać i oddawać książki. To było święto. A jeszcze większe było wtedy, gdy pani pozwalała mi na „rządzenie biblioteką” i to ja wypożyczałam innym książki :) Cóż, już wtedy musieli się na mnie poznać :)
Dziś przedstawiam Wam 10 książek, które najbardziej przypadły do gustu małoletniej Dzięgielowskiej :))

"Kopciuszek"- pierwsza książka, którą w ogóle pamiętam... Wiem, że moja miłość do niej była tak ogromna, że doczekałam się kolorowanki :)
Źródło
"Dzieci z Bullerbyn"- czytana przeze mnie setki chyba razy... Po raz pierwszy gdzieś w wieku 7-8 lat, po raz drugi- po 18 :)
Źródło
"Witaj Karolciu" uwielbiałam tą książkę. Często wyobrażałam sobie, że ja znajduję ten koralik... Ehhh, o ile świat byłby wówczas prostszy :)))
Źródło
"Plastusiowy pamiętnik" zaczytywałam się w przygodach Tosi i Plastusia :) książkę przeczytałam kilka razy...
Źródło

....tak samo, jak "Akademię Pana Kleksa"... Uwielbiałam przygody szalonego profesora i jego uczniów... Ciekawa byłam zakończenia historii szpaka Mateusza...
Źródło
"Kubuś Puchatek" to też jedna z ulubionych moich książek... Dostałam nawet egzemplarz od cioci, jeszcze z jej dzieciństwa... Rozlatywał się, sklejałam, rozlatywał się, sklejałam, ale kartki wszystkie były... Ciekawe czy jest tam jeszcze na strychu :)
Źródło

"Baśnie" Andersena- zapłakiwałam się przy „Dziewczynce z zapałkami”, drżałam o Kaja i Gerdę z „Królowej Śniegu”, któż z nas nie zna tych baśni?
Źródło
"Baśnie" braci Grimm- bajki, które do dzisiaj lubię czytać i nadal wciągają mnie tak samo, jak ponad 20 lat temu...
Źródło
A "O wróbelku Elemelku" pamiętacie? Też kilka a może kilkanaście razy przeczytałam z zapartym tchem...
Źródło
I na koniec "Tygryski" Joanny Papuzińskiej... wesołe wierszyki o przygodach szalonych tygrysków...
Źródło
Teraz Wasza kolej? Jakie były Wasze ulubione książki z dzieciństwa?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Moje to!!!

Nie zgadzam się na publikację moich treści i zdjęć na innych stronach bądż środkach masowego przekazu bez mojej wiedzy i zgody. Monika
Copyright © 2016 Dzięgielowska.pl , Blogger