10:15

Starszaki

Marcin to choleryk. Jak ja. Dodatkowo rozpuszczony. Wymusza krzykiem, ale pomocny. Nawet wczoraj mówiłam do Jędrka, że wrzaskun jest jakich mało, ale pomocny. Zabawki za sobą sprząta, jeśli trzeba mi coś przynieść to przyniesie. Mężu też dołożył swoje- że jak ostatnio drzewo woził to Marcin pomagał mu nakładać. Ponadto niejadek- z owoców je jabłka i banany, z warzyw marchew i ziemniaki. Najszczęśliwszy byłby, gdyby codziennie jadł rosołek, ewentualnie pomidorówkę z makaronem. I ziemniaczki- bez żadnych dodatków. Ponadto kopytka, naleśniki (bez sera, bez dżemu- z czekoladą, bądź bitą śmietaną). Zjadacz ciast wszelakich, byleby nie były z galaretką. Do szkoły dostaje kanapki z masłem bądź czekoladą. Z mięs to tylko parówki.

Filip to spokojny dziecko... O ile ktoś go nie zdenerwuje- wtedy dochodzi nawet do rękoczynów i o ile czegoś nie chce. Potrafi płakać kilka godzin, np. gdy w lecie był deszcz i nie można było się w basenie kąpać. Jak mu się coś ubzdura, to ciężko coś mu wyperswadować z głowy. Jest wtedy rozpaczliwe wycie. Nie bardzo chętny do pomocy, w sprzątaniu zabawek najchętniej wysługuje się Marcinem, trzeba wtedy wkroczyć do akcji i zastosować szantaż- typu kto posprząta zabawki dostanie cukierka/bułkę/pójdzie na pole. Ten to mięsożerny jest. Zup nie jada, chyba, że już uproszę go, to z trzy łyżki zje. Codziennie jadłby kotlety drobiowe, też kopytka, naleśniki- z dżemem i gołąbki. Lubi też bigos. Za ziemniaczkami nie przepada. Za słodyczami też niezbyt a ciasta to by tyko galaretkę wyjada. Przywiązuje się do rzeczy- np. kołderka z czerwonym samochodzikiem ma być i żadna inna.

Obaj mają wspólną pasję- kombajny, traktory i ogólnie części rolnicze (http://www.cemasz.pl/ ). Nawet betoniarkę przeobrazili w jakąś maszynę rolniczą, a dźwig był pługiem... Nawet na facebooku się co niektórzy śmiali, że czy nie było plecaka czy piórnika z traktorami :)) Najchętniej się bawią w swoim towarzystwie, niechętnie dopuszczają Jasia, „bo on się nie zna na traktorach i kombajnach” i dlaczego skoro oni koszą pszenicę, on przyjeżdża z bronami...

Spodobał Ci się mój post? Bądź na bieżąco- polub nas na Facebooku

6 komentarzy:

  1. Fajnie, że już można dostrzec ich indywidualne charakterki ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Wesoło masz z tymi chłopakami:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Wesoło masz z tymi chłopakami:)

    OdpowiedzUsuń
  4. O tak dzieci są różne choć czasem mają pewne w sobie podobieństwa :)

    OdpowiedzUsuń

Moje to!!!

Nie zgadzam się na publikację moich treści i zdjęć na innych stronach bądż środkach masowego przekazu bez mojej wiedzy i zgody. Monika
Copyright © 2016 Dzięgielowska.pl , Blogger