22:47

Gdy musimy karmić butelką... Jaką wybrać?

Grypa mnie trzyma od wczoraj, ale udało mi się nagryzmolić słów kilka o butelkach :) Jakie są najlepsze i czemu Jasiek jest butelkowy...

Janek to dziecko butelkowe. Już w ciąży chciałam karmić mlekiem modyfikowanym z racji mojego trybu życia- obowiązki domowe, dzieci- bo tak szybciej, 3 kawy i nieregularne posiłki- bo tak bezpieczniej dla dziecka. Gdy urodziłam los nie dał mi możliwości zmiany decyzji i w ogóle nie miałam pokarmu. Już w szpitalu się dziecię darło i wściekało, dopóki nie dostało butelki. Może to psychika, może stres w ciąży, nieregularne posiłki, strach przed porodem... Nie wiem, ale karmienie butelką stało się już nie moim wyborem, acz koniecznością. Ani Marcin ani Filip nie byli karmieni cyckiem i nie odstają niczym od dzieci "piersiowych'.Z Marcinem była sytuacja taka, że tydzień po porodzie wróciłam na studia, więc świadomie i z własnej woli odstawiłam dziecko a pokarm zasuszałam, żeby nie musieć odciągać w uczelnianej toalecie między wykładami i nie stresować się tym, że może mi coś wycieknąć. Filip moim pokarmem się nie najadał. Potrafił półtorej godziny ciągnąć i wyć, póki moja mama się nie wkurzyła i nie pojechała po butelkę i mleko- pamiętam, że zjadł wtedy 60 ml i spał 5 godzin :) to było tego samego dnia, co wyszłam ze szpitala. Zresztą niedługo później musiałam brać leki na depresję, co wykluczało karmienie.
Dziś będzie mowa o butelce do mleka. Na co zwracać uwagę, jaką wybrałam ja i czy jestem zadowolona...
Czym kierować się podczas zakupu butelki dla dziecka? Przede wszystkim bezpieczeństwem, butelka nie powinna zawierać BPA (bisfenolu A) i musi posiadać wszelkie możliwe certyfikaty. Powinna być lekka, poręczna i 'nieskomplikowana", by łatwo można było ją rozkręcać czy też myć. Butelka dla noworodka nie musi mieć uchwytów- teraz to zbędny bajer, przecież maluch jeszcze nie potrafi się tym obsłużyć. Najlepiej, gdyby była to butelka szerokootworowa- łatwiej wtedy wlać wodę czy wsypać proszek bez zbędnego bałaganienia dookoła. Smoczek powinien anatomicznie przypominać pierś kobiecą i dobrze by było, gdyby był wyposażony w odpowietrzać, co by dzidzi nie nabawiło się kolki, bo to straszne cholerstwo jest. Dla noworodka najlepiej wybrać butelkę o pojemności 120- 160  ml, bo więcej i tak nie wypije a taka jest bardziej poręczna. I jeszcze jedno- z doświadczenia wiem, że dobrze by było, gdybyśmy przed zakupem sprawdzili, czy zmieści się w podgrzewaczu lub opakowaniu termicznym- nawet w tych do butelek szerokootworowych :D
NASZA BUTELKA:
Dla Janka wybrałam butelkę Tomee Tippee.
Buteleczkę możecie kupić w sklepie internetowym Fragles.

MOJA OPINIA:
Butelka spodobała mi się wizualnie- miała fajny kształt i smoczek łudząco przypominający pierś kobiecą. Wyparzona i wymyta czekała na dzidziusia. Czy jestem z niej zadowolona? I tak i nie. Jeśli chodzi o bezpieczeństwo, skuteczną ochronę przed kolkami to widzę same plusy. Dziecko szybko się przystosowuje do smoczka a umieszczony odpowietrzacz odgania kolki precz. Fajny kształt umożliwia wygodne trzymanie, nie ma też problemów z myciem. Z czym więc są? Hmm...
Podgrzewacz miałam jeszcze z czasów Marcina- szerokootworowy, opakowanie termiczne także do szerokich butelek kupiłam... A jednak butelka Tomee Tipee nie mieści się ani tu ani tu. To trochę utrudnia jej użytkowanie, no ale co by nie było- wina moja, bo powinnam wcześniej to sprawdzić. Moją winą nie są natomiast ścieralne napisy...

Pal licho napis z marką butelki- to mi do niczego potrzebne nie jest, gorzej jeśli po niecałych 3 tygodniach użytkowania ściera się miarka. A to bądź co bądź jest bardzo ważne- przecież musimy wiedzieć ile wody wlaliśmy, żeby odmierzyć odpowiednią ilość mleka. W chwili obecnej nasza miarka wygląda tak:
I w tym momencie musiałabym kupić nową butelkę, pewnie byłaby to sprawdzona przez Marcina i Filipa Canpol Lovi, gdyby nie fakt, ze dostałam się do testowania butelek Umee na Projekt Wyprawka- rychło w czas :)
Ogólnie rzecz biorąc- butelka super, naprawdę, tylko te napisy- powinny być trwalsze.

3 komentarze:

  1. szkoda, e te napisy nietrwałe. faktycznie utrudnia dozowanie

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja butelki dostałam od rodziny z USA, tam są takie z ograniczenie, że dziecku leci wolniej mleko takie antykolokowe, do tego spowalniające smoczki . O ile butelki były super, to smoczki wolałam te z polski.

    OdpowiedzUsuń

Moje to!!!

Nie zgadzam się na publikację moich treści i zdjęć na innych stronach bądż środkach masowego przekazu bez mojej wiedzy i zgody. Monika
Copyright © 2016 Dzięgielowska.pl , Blogger