Kto z nas nie pamięta witaminowego,
musującego proszku, który wyjadaliśmy w dzieciństwie? VisolVit to
witaminy, które od 40. lat goszczą w naszych domach i dbały o
naszą odporność Teraz dbają o odporność naszych szkrabów. Już
nie tylko w formie proszku, ale też w postaci żelków czy lizaków.
Dobry duszek dba o to, by nasze dzieci
otrzymały mnóstwo witamin i minerałów niezbędnych do ich
rozwoju.
Witaminy w syropie
Visolvit Baby 1+
podaję Jaśkowi. Słodki pomarańczowy smak sprawia, że dziecko
pije go chętnie. Przy zalecanym dawkowaniu (1 dziennie- 5 ml)
buteleczka wystarcza na 24 dni.
Suplement „z dobrym duszkiem” to
starannie dobrany zestaw składników, przygotowanych z myślą o
najmłodszych człowiekach :) Podaje się go w przypadkach niedoboru
żelaza, w okresie przeziębień, po przebytych chorobach, podczas
braku apetytu (choć to na pewno Jaśkowi nie dolega) oraz w czasie
intensywnego rozwoju.
Visolvit to marka z tradycją. Już za
moich czasów słynny proszek na odporność budził furorę wśród
dzieci. Ja chyba nie miałam okazji go spróbować, przynajmniej tego
nie pamiętam. Wiadomo, że syrop nie zastąpi wszystkiego i nie
będzie lekiem na całe zło, bo to suplement diety!
Największy skutek odniesie jedynie w
połączeniu z prawidłową dietą. Warto jednak stosować witaminy-
bo co jak co ale witaminy polecać będę zawsze.
Warto zajrzeć na stronę
Visolvit i
zaznajomić się z ciekawymi faktami na temat odporności naszych
maluszków.
Spodobał Ci się mój post?
Bądź na bieżąco- polub nas na Facebooku
Pamiętacie wpis pół- żartem- „Co
zrobić, żeby dziecko (nie) zachorowało”? Dziś powiem Wam, co
zrobić, by naprawdę wzmocnić odporność dziecka. Przede wszystkim
należy chodzić na codzienne spacery, nawet jak jest zimno,
odpuszczamy sobie tylko wtedy gdy są naprawdę trzaskające mrozy
lub ulewa z wichurą. Codziennie wietrzmy mieszkanie, uwielbiam ten
powiew świeżości, zwłaszcza w sezonie grzewczym- od razu wraca
chęć do życia :)
Nie przegrzewajmy dzieci- nie muszą
mieć kilku warstw ubrań. Jeśli w domu jest ciepło wystarczy
bluzeczka i spodnie! Warto też sięgnąć po „wspomagacze”. Co
jak co, ale często korzystam z suplementów odpornościowych.
Pamiętacie
Visolvit? Mi się coś
kojarzy z reklamami, ale nigdy nie używałam, bo rzadko chorowałam.
Teraz jednak podaję go dzieciakom w formie żelków. Małe, kolorowe
duszki w formie żelków są nagrodą za zjedzony obiad. Chłopcy
wiedzą, że mogą dostać tylko jeden żelek, „bo żelki to
lekarstwo”. Smakowo nie odbiegają niczy
m od tradycyjnych zwykłych
żelków, z tą tylko róznicą, ze są wzbogacone w witaminy oraz
związki chroniące przed chorobami. Nie wiem, ile jest żelków w
opakowaniu, ale używamy ich już dłuższą chwilę.
VisolVit Junior żelki to codzienny
zestaw 11 witamin, selenu oraz rutyny, przeznaczony dla dzieci od lat
trzech. Powinno się go stosować raz, góra dwa razy dziennie i nie
należy przekraczać zalecanej dziennej porcji. Wiadomo- dzieciakom
posmakuje i domagają się więcej, a pamiętajmy, że to nie są
zwykłe cukierki i w nadmiarze mogą zaszkodzić! Wspomagają
prawidłowe funkcjonowanie układu odpornościowego, nerwowego,
niwelując uczucie zmęczenia. Dodatkowo wspierają metabolizm
energetyczny organizmu.
Nie straszne nam pluchy, chłody-
Visolvit nie wyjdzie z mody ;p
Wpis powstał przy współpracy z VisolVit
Spodobał Ci się mój post?
Bądź na bieżąco- polub nas na Facebooku
Moje to!!!
Nie zgadzam się na publikację moich treści i zdjęć na innych stronach bądż środkach masowego przekazu bez mojej wiedzy i zgody. Monika