18:36

500+ a długi...

Grupy facebookowe, fora już od dawna są dla mnie skarbnicą pomysłów wszelakich na posty... Dziś na tapetę chciałabym wziąć sprawę komornika, zadłużeń, egzekucji i... słynnego już programu „Rodzina 500+”.

Co rusz trafiam na posty typu „Czy komornik może zająć 500+” czy „Ratunku, komornik zajął mi 500+”... Z ustawy jasno wynika, że nie może zająć, a jak już zajmie to po przedstawieniu odpowiednich pism i dokumentów powinien te pieniążki zwrócić... Ale...

Wgłębiając się w psychikę dłużników zdaje się, że za wszelką cenę chcą oni uniknąć długu, sprawić, by odszedł w zapomnienie, umorzono go... Niestety nie da się... Czytając strony o tematyce prawnej dowiedziałam się, że co prawda istnieje możliwość umorzenia przez komornika długu o ile jest on nie do ściągnięcia. Jednak wierzyciel w ciągu 4 lat może odnowić proces egzekucji i dochodzą kolejne koszty sądowe, komornicze itp... Tak ten cyrk można ciągnąć do śmierci a i potem nasi bliscy muszą się z tym zmagać...

No i wracając do tej sprawy 500+. Pomińmy już sprawę tego, czy ja jestem za czy przeciw, skupmy się na długu... Zatem dostaje rodzina pieniążki- powiedzmy 1000 zł. Rodzina ma dług. Czy nie lepiej dogadać się z wierzycielem, rozłożyć dług na raty i w końcu się go pozbyć? Pozbywając się przy okazji strachu, nerwów? Uśmiechać się do ludzi, bez strachu, że wisi nad nami windykacja?

Czy nie jest to warte wyrzeczeń? Jednych czy dwóch par spodni mniej? Warto pomyśleć nad przyszłością, nie tylko swoją, ale i swoich dzieci. I spłacać długi, póki państwo wypłaca jeszcze te 500+...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Moje to!!!

Nie zgadzam się na publikację moich treści i zdjęć na innych stronach bądż środkach masowego przekazu bez mojej wiedzy i zgody. Monika
Copyright © 2016 Dzięgielowska.pl , Blogger