16:18

Jak sobie radzi matka trójki dzieci?

Tak samo jak matka jednego dziecka czy dwóch...

Często ktoś mi mówi, że mnie podziwia, pyta, jak sobie daję radę... Zawsze odpowiedź jest jedna- normalnie, że troje dzieci to nie jest wielki wyczyn. Podziwiać to można kogoś, kto ma piątkę dzieci, dziesiątkę- bo i tak się zdarza. Trójka to tylko jedno więcej niż dwoje i dwa więcej niż jedno. Wystarczy tylko odpowiednio planować czas.

Teraz, gdy już wszystkie prace polowe się skończyły jest lajcik. Wstaję rano, budzę starszaków, odprowadzam ich do szkoły, czasem zahaczam po drodze o sklep. Dobrze jest jak Jędrek ma 2 lub 3 zmianę, wtedy nie ma problemu z Jaśkiem, bo zostaje z nim. Gorzej, jak ma 1 zmianę i muszę go ciągnąć. Wracam, biorę się za ścielenie łózek, obiad, sprzątanie, pranie. Oczywiście mając pod nogami plączącego się Jana. Przed 12 dostaje obiadek i idzie spać. Ja tymczasem pędzę po starszaków. Na niego patrzy albo Jędrek jak jest albo teściowa. Wracamy, chłopaki dostają obiad a następnie jest godzinka dla mózgownicy, czyli albo coś im każę rysować, albo gramy w planszówki czy układamy puzzle. Potem mają czas dla siebie, a ja uciekam na bloga. Wstaje Jan, ok. 15 chłopcy dostają znów jedzenie. Jakiś krotki spacerek i nadchodzą ciemności. Ja znów mam mnóstwo sprzątania, mycia naczyń po obiedzie i podwieczorku. Mam też czas na czytanie. Wtedy też trochę pracujemy z chłopakami. Ok. 19 ich kąpię, o 20.00 już są w łóżkach. Gdy zasypiają, to mam czas dla siebie. Delektuję się ciszą, gdy mam jakieś zlecenie to je właśnie wtedy piszę, wtedy też powstają bajki, choć przyznaję szczerze, że ostatnio słabo z tym- nie mam ani weny, ani chęci... Mój organizm musi przystosować się całkowicie do jesieni i tej szarugi. Choć mam nadzieję, że wkrótce wena wróci z podwojoną siłą i napiszę wiele bajek i szybko zarobię na remont poddasza, które umebluję meblami Indeco- http://www.indecotrojmiasto.pl/ .

Jak więc widać- nie jest wcale źle, jest dobrze. Niektórzy mają gorzej.

A jak z tym u Was?
Spodobał Ci się mój post? Bądź na bieżąco- polub nas na Facebooku

1 komentarz:

  1. A ja mimo wszystko bardzo Cię podziwiam :)
    Sama jestem mamą małego szkraba - mój Synuś ma dopiero 11 tygodni :) Często zastanawiam się, jak to będzie, gdy nasza rodzinka się powiększy (czego bardzo pragnę). Twój wpis dodał mi trochę optymizmu i spokoju. Skoro piszesz, że nie jest źle - wierzę, że wszystko da się pogodzić i jakoś sensownie zorganizować! :)

    OdpowiedzUsuń

Moje to!!!

Nie zgadzam się na publikację moich treści i zdjęć na innych stronach bądż środkach masowego przekazu bez mojej wiedzy i zgody. Monika
Copyright © 2016 Dzięgielowska.pl , Blogger