13:16

Mam dość, zabiję się!

Od kilku dni w internety szumią na temat prześladowanego chłopca, który psychicznie nie wytrzymał docinków rówieśników i się powiesił.
Już sam ten fakt spowodował spore poruszenie, a jeszcze jak po jego śmierci jak grzyby po deszczu zaczęły na Facebooku pojawiać się profile ośmieszające chłopca, naśmiewające się z jego śmierci, to złapaliśmy się za głowy...

No bo przecież jak można gnoić chłopca, po śmierci?

Napisałam wtedy, że straciłam wiarę w młodych ludzi... Zresztą wiele osób uważało, ze współczesna młodzież jest nieobliczalna, okrutna...

I wtedy naszły mnie refleksje... Przecież ja sama była ofiarą wyśmiewania, dokuczania przez rówieśników...

Miałam 13 czy 14 lat, gdy powiedziałam „Mam dość, zabiję się”.

Pamiętam to do dzisiaj. Wracałam autobusem szkolnym do domu. Zalana łzami. Chłopcy z tyłu autobusu wyśmiewali się ze mnie. Z mojej mowy. Słyszałam okrutne „aoia”. Słyszałam przezwiska „mamut”...

Byłam dziewczyną przy kości, z krzywymi zębami i wadą wymowy, spowodowaną rozszczepem podniebienia... Taki wiecie, idealny przypadek do poniżania, gnojenia...

Gdy wypowiedziałam te słowa, przyjaciółka popatrzyła się na mnie i powiedziała „no co ty, żartujesz?”.

To były słowa powiedziane w emocjach, nawet nie próbowałam nic robić. Nie wiem, może chciałam zwrócić tym swoją uwagę, może chciałam, żeby się wystraszyli, przestali... Nie pamiętam...

Dominikowi nikt nie powiedział „no co ty, żartujesz?”. Nikt go nie powstrzymał. A może w dziecięcej wyobraźni wymyslił sobie, że to będzie taka nauczka dla kolegów? Że się przestraszą, dadzą mu spokój? Może nie zdawał sobie sprawy, że jego czyn naprawdę skończy się śmiercią? Może to był jego krzyk, wołanie o pomoc? Może, jak udałoby mu się przeżyć nauczyciele, rodzice, dzieci zareagowaliby?

Nigdy się o tym nie dowiemy. To wszystko Dominik zabrał ze sobą.

A teraz? Teraz nadal jest wyśmiewany. Jego śmierć nic nie zmieniła, a jedynie dodała powodów do gnojenia.

Czy ktoś mi powie gdzie jest granica?

A wracając jeszcze do mnie. Żyłam w czasach, gdzie nie było powszechnego internetu, profili społecznościowych. Więc wracałam do domu i często zapominałam o docinkach. Co by było gdybym jeszcze miała czytać na swój temat jakieś hejty? Komentarze... Czy wytrzymałabym?

Powiem Wam, że młodzież jest nadal taka jaka była... Zawsze byli wśród niej osoby, które szukały ofiar, poniżały. Teraz, 10 lat temu, 20, 50... Tylko z tą różnicą, że teraz mamy internet, a kiedyś go nie było. A internet daje spore „pole do popisu”.
Źródło: facebook.com/pages/Dominik-Szymański

A jeśli ktoś chciałby uciec od hejtu i wyśmiewania może wynająć mieszkanie daleko, daleko :) http://kwaterydlafirm.pl/kwatery/noclegi-dlugoleka


Spodobał Ci się mój post? Bądź na bieżąco- polub nas na Facebooku

8 komentarzy:

  1. Wczoraj widziałam, że sypią się podobnie głupie komentarze na temat tej bloggerki, która umarła Maddinki. Gdzieś wyczytałam, że to jakaś zorganizowana grupa pisze takie głupie komentarze, żeby sobie potrollować i wkurzyć innych ludzi, z forum o nazwie karaczan czy jakoś tak. Na profilu Karoliny Korwin Piotrowskiej można wiele na ten temat poczytać. Tutaj facet też o tym pisze: http://www.spidersweb.pl/2015/07/maddinka-hejt-trolling.html

    Nie kumam jak można mieć takie gówno zamiast mózgu, żeby pisać takie rzeczy w internecie i w ogóle, żeby coś takiego pisało się o zmarłych osobach ;/

    OdpowiedzUsuń
  2. Doskonale wiem co czułam. Miałam podobnie choć z mojego wyglądu raczej się nikt nie wysmiewal. Chodziło raczej o tzw końskie zaloty, ale był moment ze tez nie chciało mi się juz żyć. Najgorsze, że takie osoby jak my nie potrafią zwierzyc rodzicom, a jeśli nawet to usłyszysz 'aaa przestań, nie przejmuj sie' i to by było na tyle.
    Internet potrafi bardzo ranić, bo takie sytuacje są od zawsze.. Ale w internecie to zawsze każdy odwazniejszy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na początku literówki walnelam. Miało być: doskonale rozumiem co czułas :)

      Usuń
  3. Bardzo mądrze napisane.
    Sama należę do nastolatek i współczesnej młodzieży, ale czasem czuję się całkowicie inna niż reszta moich rówieśników. Mnie osobiście nie bawią obelgi kierowane do innych, a tym bardziej gdy stają się one rutyną. To straszne. Przecież nie czyni się drugiemu, co Tobie nie miłe.

    http://talastbloog.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Masz sporo racji i doskonale rozumiem co czułaś, bo ze mnie też się śmiali. Ale to co się teraz dzieje to jakaś masakra....

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie wiem co kieruje bardzo młodymi ludźmi i tymi trochę starszymi również. Nie wiem czemu tak traktują drugiego człowieka i pewnie nigdy nie zrozumiem. Również miałam problemy w dzieciństwie, przepłakałam niejedną noc... Nawet nie chcę do tego wracać wspomnieniami...

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja po śmierci tego chłopca myślę, że facebook nie powinien być dla 13-latków. Strasznie mnie zdziwiło, a nawet przeraziło, że po jego śmierci Ci młodzi ludzie nadal się nie ogarnęli.
    Smutna historia.

    OdpowiedzUsuń
  7. Przykro mi z tego powodu bo wiem jakie są teraz dzieci, chłopak nie dał rady sobie poradzić z taką traumą...

    OdpowiedzUsuń

Moje to!!!

Nie zgadzam się na publikację moich treści i zdjęć na innych stronach bądż środkach masowego przekazu bez mojej wiedzy i zgody. Monika
Copyright © 2016 Dzięgielowska.pl , Blogger