13:14

Monotonia...

Życie matki trójki dzieci jest zaskakująco ciekawe, pełne przygód :) a jednocześnie monotonne.
Wiem, co będę robić jutro, pojutrze, za tydzień.
Nie ma, ze boli wszystko musi być zrobione.
Koniecznie! Tak wszystko muszę pokombinować, by wystarczyło mi na przynajmniej 5 godzin snu.
Obowiązki domowe, blog, zlecenia- wszystko ma swój czas. A trzeba jeszcze uwzględnić nieplanowane wyjazdy, czasem dzieciaki zrobią psikusa i trzeba im poświęcić więcej czasu.
Dzieci... No właśnie...
Nie może być tak, że „mamusie idzie pisać, a wy się grzecznie bawcie” i tak przez cały dzień, tydzień, miesiąc, rok, aż do dorosłości.
Codziennie mamy czas dla siebie, gdzie razem się uczymy, biegamy, idziemy na spacer.
Razem chodzimy spać, bo co wieczór słyszę „mamo, ja chcę z tobą spać”. Więc leżymy, czytamy lub opowiadamy bajki.
Oddalam się do swoich zajęć dopiero, gdy zasną. Zawsze mam coś do zrobienia- w polu, w domu, na komputerze. Czasem ktoś wpadnie, to jest pretekst, by sobie usiąść. Dobrze jest, jak jest Jędrek w domu, bo wtedy starszaki, nawet Jasiek bardziej jego oblegają. Wtedy w spokoju mogę sobie zrobić, co mam do zrobienia. Gorzej, jak ma 2 zmianę, jak teraz. Wychodzi o 12, wraca o 23.
Wszystko wtedy na mojej głowie. Czasem mi się płakać chce, jak pomyślę, że co dzień to samo. Choć z drugiej strony, jak dzieciaki posną, to lubię tą ciszę, panującą w domu, czekam wtedy na niego z kolacją i delektuję się spokojem :)
Do 5 rano :D
Wyjazd na zakupy to dla mnie atrakcyjna wycieczka, a jeszcze jak mam sama jechać gdzieś dalej, to już całkiem- atrakcja na miarę Paryża ;p
Niedziela jeszcze jest w miarę ciekawa, bo zawsze coś się dzieje. Albo ktoś przyjedzie, albo my pojedziemy, albo tak jak teraz w lecie- często urządzamy niedzielne wycieczki...
Czasem chciałabym jakoś przegonić tą moją monotonię dnia codziennego, a czasem wręcz przeciwnie... W sumie to cieszę się, że ich mam, że przez nich to całe kombinowanie, monotonia i marazm... Bo w sumie uczy mnie to planowania pracy co do każdej minuty :D

Spodobał Ci się mój post? Bądź na bieżąco- polub nas na Facebooku

5 komentarzy:

  1. Ah... każda mama to zna. No ale cóż zrobić, dzieci trza wychować ;) Mam jedno, ale wbrew pozorom nie ułatwia mi to sprawy. Nie ma z kim się bawić to musi ze mną, bo u nas tatusia brak od 6 rano do 20 :/

    OdpowiedzUsuń
  2. Skąd to znam ;) jakbym czytała o sobie tylko ja mam 2 a nie 3 ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Trzech a raczej czterech facetów mieć w domu to nie lada wyzwanie ale dajesz sobie rade i za to wielkie brawa :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Masakra tak mało snu, ja bym rady nie dała o 21 w łózkach i śpią do 7 rano bo szkoła teraz, a w weekendy aż do bólu...tylko jednak monotonnia się pojawia, a jeszcze w okresie szkolnym to aż do znudzenia...

    OdpowiedzUsuń
  5. My staramy się raz na jakiś czas przełamać tą monotonię dnia codziennego, bo czasem można mieć zwyczajnie dość. Ale i ta monotonia ma swoje plusy;)

    OdpowiedzUsuń

Moje to!!!

Nie zgadzam się na publikację moich treści i zdjęć na innych stronach bądż środkach masowego przekazu bez mojej wiedzy i zgody. Monika
Copyright © 2016 Dzięgielowska.pl , Blogger