15:01

Jak państwo powinno zadbać o bezpieczeństwo dzieci?

Nasze państwo ostatnimi czasy postanowiło umilić życie rodzicom, wprowadzając coraz to nowe ulgi. To się oczywiście chwali, o ile jest przemyślane. W dalszym ciągu jestem przeciwniczką pensji dla matek przez pierwszy rok życia dziecka, mimo że za kilka lat być może będzie mi ona przysługiwać. Uważam, że obudzi się tzw. „patologia”, która wcześniej robiła dzieci dla becikowego a teraz dla tej pensji!
Lepiej by zrobili, gdyby7 te pieniążki przeznaczyli na świadczenia społeczne, dodatek do emerytur w przyszłości czy ochronę dzieci...
O tej właśnie ochronie dzieci chciałam dziś napisać.
Czekając wczoraj na Jędrka, który wracał z 2 zmiany właczyłam jakiś program informacyjny. Ico tam?
Trzymiesięczny chłopczyk walczy o życie, pobity przez ojca (swoją drogą szła plotka, ze już zmarł).
Zapadł wyrok w sprawie rodziców zagłodzonej dziewczynki...
Ile jeszcze?
Każdy z nas pamięta Madzię z Sosnowca i ekscesy jej rodziców.
Każdy z nas pamięta pogrzeb Szymusia z Będzina.
A sprawa noworodków trzymanych w beczce?
Wyliczać można by godzinami.
Sprawa krzywdzonego/zabitego dziecka jest głośna w mediach, wszyscy o niej mówią, uronią symboliczną łezkę nad ofiarą, by po jakimś czasie, czasem wcale nie długim- wybuchła kolejna taka sytuacja!
I takie sytuacje będą coraz częstsze! Jest dziecko, jest kasa przez rok! Potem ten rok mija. Jest dziecko- nie ma kasy! Idzie taki cep do sklepu „kupuje śliski kocyk” bądź „przypadkowo” wypada mu dziecko podczas karmienia i sprawa załatwiona!
W dyskusji na Facebooku wspomniałam, że każdy rodzić powinien z chwilą urodzenia dziecka dostać kuratora, który pilnował by, by dziecko, było bezpieczne w nowej rodzinie. Jednak Ola stwierdziła, ze mogłoby to być uważane za nadmierną kontrolę i nie bardzo w porządku by było. W sumie, to i racja, Jednak w dalszym ciągu myślę, że osoby z niebieską kartą, osoby nadużywające alkoholu i innych szkodliwych używek, osoby z wyrokami, objęte „wzrokiem”opieki społecznej powinny mieć przez pewien czas mieć przy sobie kogoś, kto będzie kontrolował ich obowiązki.
Z drugiej jednak strony, kojarzycie ten mem- na placu zabaw spotykają się dwie matki „porządne”. Widzą wytatuowanego ojca, który spaceruje trzymając córkę za rękę. Mamusie stwierdzają, że to patologia, po czym do jednej z nich podbiega dziecko. Porządna mama krzyczy na dziecko” Czego chcesz, wynocha stąd, nie przeszkadzaj gówniarzu”.
Tak też jest w realu! Dresiarz ze złą opinią może być cudownym ojcem- w przeciwieństwie do biznesmena pod krawatem. Czyli w dalszym ciągu wracamy do punktu wyjścia- kurator dla wszystkich. W sumie, jak ktoś nie ma nic do ukrycia, to czego ma się bać? Mi by nie przeszkadzało, jakby mnie ktoś sprawdzał. A ile tragedii dałoby się uniknąć? Może w czas zauważono by niebezpieczeństwo?
Znam osobę, która się utrzymuje z alimentów i zasiłku rodzinnego. Pije na umór. Nie interesuje się zbytnio tymi dziećmi. To trwa od lat. Pamiętam, jak teściowa te dzieci tu karmiła, jeszcze jak tu przyjeżdżałam. Potem ja też kilka razy... Było kilka spraw, ale dzieci ciągle przy niej... I powiedzcie mi jak ja mam wierzyć w państwo polskie? W sprawiedliwość? Skoro zabierają dzieci ubogim rodzinom, aczkolwiek dobrym, kochającym ludziom tylko dlatego, że noga im się powinęła...
Chore to...
Jednak wracając do tematu... jak ktoś sobie dziecko robi, niech zadba o to, żeby miało zapewniony byt! Nie narzekać, że 77 zł rodzinnego nawet na pampersy nie wystarczy. Państwo nie ma obowiązku w całości zaspokoić potrzeby dzieci- może jedynie pomóc. Państwo ma obowiązek zapewnić życie i zdrowie dzieciom, które trafiły do niewłaściwych rodzin...
I może kontrola nie byłaby tu złym rozwiązaniem?
A może Wy macie inne zdanie w tym temacie? Inne pomysły?
Źródłó

Spodobał Ci się mój post? Bądź na bieżąco- polub nas na Facebooku

6 komentarzy:

  1. Ciekawy blog ;) Zapraszam do mnie: http://malenaaa9192.blogspot.com/ - Świat Młodej Mamy!

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja uważam, że to dobry pomysł, ale powinien być jakoś kontrolowany, choćby tak jak w stypediach socjalnych wydasz na dziecko 1000 zł oddamy Ci tysiąc w tym miesiącu ale przedstaw na wszystko rachunki....chociaż osobiście wolałabym dofinansowanie do żłobków i przedszkoli i dzienną pracę dla matek, a nie na zmiany..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrze piszesz, to też jest dobre rozwiązanie...

      Usuń
  3. Nie wiem dlaczego ciągle czytam o patologii. A jak np jest dziewczyna, ojciec dziecka zwiał, rodzi i nie ma środków do życia to te pieniądze jej byłby potrzebne, do pracy nie pójdzie z noworodkiem. Są też rodziny wielodzietne, gdzie za pieniądze państwa się utrzymują bo mają 4 tysiące na rękę, a też patologia jak diabli. Też to nie jest ok

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Takie sytuacje to zawsze będzie mniejszy odsetek całośći... Wiadomo, że czasem się przydadzą, ale i tak w większości będzie z tej pomocy korzystać "szlachta nie pracuje". A może dać te pieniądze np na pół roku z zastrzeżeniem, że matka musi iśc do pracy po tym czasie, ale musi mieć zapewnioną tą pracę i darmową opiekę do dzieci? Od razu co niektórym by się odechciało...

      Usuń

Moje to!!!

Nie zgadzam się na publikację moich treści i zdjęć na innych stronach bądż środkach masowego przekazu bez mojej wiedzy i zgody. Monika
Copyright © 2016 Dzięgielowska.pl , Blogger