13:51

Matka w domu też zarabia dzięki ReachBlogger



Kiedy zakładałam bloga nie myślałam, że będę na nim zarabiać. Owszem słyszałam o współpracach barterowych, ale o wpisach sponsorowanych już nie J
Pierwsze wpisy sponsorowane pojawiły się u mnie stosunkowo niedawno- bo ktoś napisał, zaproponował, ja się zgodziłam.
Niedawno też powstała pewna platforma, o której pewnie już każdy słyszał.
„Reachblogger” się zwie. Fajna stronka, gdzie spotka się zleceniodawca ze zleceniobiorcą.
Na stronie Reachblogger bloger znajduje zlecenia na wpisy sponsorowane.

Proponuje swoje warunki, proponuje cenę. Zleceniodawca przyjmuje ofertę, bądź odrzuca- i tu mam mały minus.
Od niedawno wprowadzono ułatwienie- zleceniodawca ma kilka dni na podjęcie decyzji o wyborze zleceniobiorcy. Po tym czasie zlecenie znika z panelu blogera.
I tu pojawia się problem, bo my, jako blogerzy nie wiemy, czy oferta została odrzucona, bo minął termin na podjęcie decyzji, a może nie spodobał się nasz blog, albo cena jaką podaliśmy była za wysoka.
Dobrze by było, gdyby wprowadzono nowe ułatwienie- podawanie powodu odrzucenia oferty.
Co do reszty- działa bez zarzutu. 
Układ strony przejrzysty i łatwy.

Aktywne zlecenia znajdziemy na stronie "Zlecenia do wzięcia".

Gdy zrealizuję zlecenia, maksymalnie do 24 godzin środki zostają przelane do mojego portfela e Reachbloggerze, od kwoty potrącona jest prowizja serwisu- 7%.
Wypłata pieniążków na konto bankowe następuje przy kwocie minimum 50 zł. Wtedy też na maila dostajemy umowę o dzieło, którą drukujemy, podpisujemy i wysyłamy pocztą tradycyjną. Wypłata środków następuje do kilku dni od otrzymania przez serwis naszej umowy. Od kwoty potrącany jest 18 % podatek. To daje do myślenia, że najlepiej wypłacać większe kwoty, 50 zł nie opłaca się podejmować.
Wypłacałam już pieniążki, więc ręczę za to, że są wypłacalni.
Z Reachbloggerem współpracuje się mi doskonale- oby tak dalej. Miałam już zlecenia zarówno na barter, jak i wpisy sponsorowane. Z wszystkiego jestem zadowolona i z czystym sumieniem mogę polecić ten serwis osobom, które go nie znają- są takie?

http://reachblogger.pl/panel/

Spodobał Ci się mój post? Bądź na bieżąco- polub wariatów na Facebooku PODPIS

13 komentarzy:

  1. A dla mnie to nowość. Nie znam tej stronki. Szkoda, że nie działa w drugą stronę, czyli zleceniodawca podaje warunki, a bloger się zgłasza lub nie. Jeśli to bloger określa warunki, to coś czuję, ze stawki za post sponsorowany są liche :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czy ja wiem... zależy jakie według Ciebie są liche :)

      Usuń
    2. Zarejestrowałam się :) i jak zobaczyłam, że dziewczyny proponują 10 zł za post, to mnie chyba nigdy nie wybiorą :/ ale sama forma portalu bardzo mi się podoba :) zobaczymy, przecież reklamodawcy też patrzą na bloga. Może komuś mój się spodoba ;)

      Usuń
    3. Dla mnie to całkowicie nieopłacalne, 10 zł? przecież po odjęciu prowizji i podatku zostają grosze. ja jak pisałam stawiam stawkę 50 wzwyż :D

      Usuń
  2. Ciekawa sprawa, jak dotąd nie słyszałam o tej platformie.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ciekawią mnie stawki ? Jaka jest przykładowa stawka za post sponsorowany ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Stawkę ustalasz sama, ja przyznam szczerze, że zawsze daję od 50 zł wzwyż

      Usuń
  4. Super! Właśnie się dzięki Tobie zarejestrowałam. Czytałam, że można wybrać wpisy np. inspirowane, eksperckie itd, ale ja przy rejestracji bloga nie miałam czegoś takiego.

    OdpowiedzUsuń
  5. Musiałabym jej się przyjrzeć :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Szczerze się przyznam ze nie słyszałam o tym.

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie znam tej strony, ale ja jakoś nie poszukuję tego rodzaju zleceń. Jak ktoś chce u mnie, to trafia bezpośrednio do mnie i już.

    OdpowiedzUsuń

Moje to!!!

Nie zgadzam się na publikację moich treści i zdjęć na innych stronach bądż środkach masowego przekazu bez mojej wiedzy i zgody. Monika
Copyright © 2016 Dzięgielowska.pl , Blogger