21:36

Czasem trzeba zniknąć...

Miej oczy dookoła głowy!
Uważaj!
Kto śledzi nasz profil na Facebooku, wie, że u nas było dramatycznie. Była karetka, był szpital, jest kilka dni leżenia bez wstawania nawet na siku...
Pojechałam do miasteczka, bo okazało się, że Marcinowi są potrzebne książki.
W tym czasie Filip wylał sobie na nogę gorącą wodę- odcedzoną z ziemniaków (też się zastanawiam, czemu nie wylali jej do zlewu).
Pojechaliśmy do Wojewódzkiego, do Przemyśla. Skóra całkiem zeszła, założono opatrunek. Mam antybiotyk i w środę do kontroli...
Oparzenie 2-go stopnia. Nie może wstawać, musi leżeć- dziś mu się to udało, bo leży bidaczek umęczony (tzn. już śpi), nie wiem, jak to jutro. Muszę pilnować, żeby nie wstawał.
Mam nadzieję, że w środę okaże się, że rana nie jest głęboka... Musiałam wrócić do domu, bo przecież mam jeszcze dwójkę dzieci.
Tak, podpisywałam oświadczenie, lekarz mówił, że dobrze by było, gdyby został, głównie ze względu na to, by ciągle leżał. obiecałam to solennie.
Nie będzie relacji z pierwszego dnia w przedszkolu, nie będzie w najbliższym czasie nic...
Robię przerwę na tydzień, może trochę dłużej..
Jednak wrócę... Na pewno, gdy tylko Filipek wydobrzeje.
Poczekacie?


Spodobał Ci się mój post? Bądź na bieżąco- polub wariatów na Facebooku PODPIS

18 komentarzy:

  1. Trzymajcie się, oby Bidulek zniósł to jak najlżej.

    OdpowiedzUsuń
  2. Oczywiście,że poczekamy. Życzę zdrówka dla Filipka,a dla Ciebie dużo siły,aby wszystko okiełznać i wiele miłości,ale jej posiadasz pewnie aż nadto:* Będzie dobrze,będę czekać na wieści :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Biedaczek.. Szybkiego powrotu do codziennych zabaw Filipkowi życzę!

    OdpowiedzUsuń
  4. Szybkiego powrotu do zdrowia, my poczekamy cierpliwie, a dla Ciebie dużo sił, wiem jak to jest jak szkraby chorują.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ojej, Biedny :( szybkiego powrotu do zdrowia dla niego :*

    OdpowiedzUsuń
  6. O boszzzz, strasznie Ci współczuję... U nas na szczęście nie doszło do takich sytuacji, ( odpukać! ), ale kilka razu=y było blisko... Bardzo pilnować, dzieci, to "żywe srebro"!
    Zdrówka życzę, będzie dobrze :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Mój brat jak był mały, też oblał nogę wrzątkiem ... masakra była. Współczuję i pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  8. oj moje biedactwo trzymam kciuki!

    OdpowiedzUsuń
  9. Trzymaj się. Szybkiego powrotu do zdrowia.

    OdpowiedzUsuń
  10. Współczuję Ci strasznie! W mojej rodzinie przydarzyło się coś podobnego, tylko jeszcze gorszego, bo małe dziecko ubrane w elastyczne rajstopki wylało na siebie gotującą wodę... na szczęście nie na twarz, tylko od paszki w dół. Te rajstopki stopiły się i połączyły ze skórą, coś okropnego. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  11. ojeju.. życzę zdrówka dla Filipka.Trzymam kciuki żeby rana nie była głęboka i szybciutko się zagoiła.

    OdpowiedzUsuń
  12. kochana oby mały szybko wrócił do formy, trzymam kciuki żeby wszystko było dobrze.

    OdpowiedzUsuń
  13. Oczywiście, że poczekamy... Teraz najważniejsze jest zdrowie Filipa... Trzymajcie się...

    OdpowiedzUsuń
  14. kochana będzie dobrze, trzymam kciuki :) zdrówka duzo !!!

    OdpowiedzUsuń
  15. Biedactwo niech szybko zdrowieje :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Dzieciątko najważniejsze,oby szybko wszystko doszło do normy. Bądź dzielna bo synek teraz potrzebuje dużo wsparcia siły i miłości. Wszystkiego dobrego dla Was

    OdpowiedzUsuń

Moje to!!!

Nie zgadzam się na publikację moich treści i zdjęć na innych stronach bądż środkach masowego przekazu bez mojej wiedzy i zgody. Monika
Copyright © 2016 Dzięgielowska.pl , Blogger