08:25

Asymetria ułożeniowa

Asymetria ułożeniowa to problem, z którym miałam bezpośredni kontakt- dotknął on mojego Filipa.
Na początku nikt nie zwrócił na to uwagi- przecież dziecko tak ma. Co prawda próbowałam mu układać główkę w drugą stronę, podkładałam pieluszki, kupiłam taklą poduszkę "z dziurką", ale jednak nie robiłam z tego większego problemu.
We wrześniu, gdy mały miał 3 miesiące zaczęliśmy zauważać problem. Szczerze mówiąc zasugerowała to ciocia.  Zaczęło się załatwianie rehabilitanta, proszenie lekarza rodzinnego o skierowanie na zabiegi (tak! proszenie, bo on nie widział problemu). Tak naprawdę diagnozę wydaliśmy sami na spółkę z przemiłą Panią rehabilitant, która miała w tej kwestii doświadczenie.
Jestem świadoma tego, że jestem winna tej sytuacji. Mimo, iż w łóżeczku kładłam go raz na jednej stronie, raz na drugiej, to większość czasu spędzał na moich rękach, zawsze w tej samej pozycji- i to nie dlatego, że tak mi było wygodnie, a dlatego, że nie umiałam inaczej (wierzcie mi, że próbowałam).
Z drugiej jednak strony schorzenie to może wynikać z nieprawidłowego napięcia mięśniowego.
Zaczęły się męczące zabiegi. Trzy tury. Każda po 10 masaży, dwa tygodnie przerwy i od nowa.
Oczywiście w domu też pracowaliśmy.
Starałam  się pochylać nad nim z tej drugiej strony, tak by, aby mnie widział przechylał główkę w tą pożądaną stronę,  przestawialiśmy zabawki, bawiliśmy się w "akuku". Wszystko tak, by pobudzić tą drugą stronę.
Udało się.
Po problemie nie ma żadnego śladu.
Zastanawiam się, co by było, gdybym ślepo wierzyła lekarzowi i nie słuchała własnej intuicji?

Co to jest asymetria ułożeniowa?
Jest to tendencja do układania główki niemowlęcia w jedną stronę, kształtem przypominająca literkę "C". Dziecko ułożone czy na brzuchu czy na brzuszku układa się tylko w jedną stronę.
Asymetria ułożeniowa jest normalnym zjawiskiem do ok. 2 miesiąca życia, jeśli jednak po ukończeniu przez dziecko 4 miesięcy, nadal występuje- powinna niepokoić. Wtedy powinniśmy się udać do neurologa dziecięcego i ortopedy (u nas tego zabrakło, szczerze mówiąc nie widziałam. Gdy lekarz rodzinny "dał mi kopa" zawierzyłam fizjoterapeutce, na szczęście nie zawiodłam się), to oni wydadzą dalsze dyspozycje dot. leczenia i gdy zajdzie taka potrzeba, skierują dziecko na rehabilitację.
Brak reakcji rodziców w przypadku tego schorzenia niesie za sobą szereg problemów rozwojowych, m.in. występowanie nieprawidłowych wzorców ruchowych czy niezadowalająca jakość aktywności ruchowej dziecka. Obserwując jego rozwój zauważymy, iż wykonuje obroty tylko w jedną stronę, siedzi z przechyloną główką, pojawi się problem z prawidłową podporą na kończynach górnych raczkowaniem. Im wyższy rozwój, tym większe powikłania z powodu nieprawidłowej asymetrii. Zaleca się jak najwczesne wyrównanie problemu, by dziecko rozwijając się, prezentowało jedynie prawidłowe fazy rozwoju. Konsekwencją nieleczonej asymetrii jest zatem nieprawidłowy rozwój ruchowy dziecka a w późniejszym wieku wady postawy, skoliozy.

Asymetria nie jest może problemem wzbudzającym silny niepokój, jednak na tyle ważnym, byśmy pochylili się nad nim i działając jak najwcześniej, doprowadzić do jej zaniku i braku powikłań w przyszłości.
Nie wiedziałam o takim schorzeniu, teraz podczas pielęgnacji Jaśka byłam na to wrażliwa. Co prawda nie nauczyłam się trzymania go raz jedną ręką, raz drugą, ale on dużo spał w łóżeczku a tu już mogłam spokojnie manewrować.
A oto Filip w okresie "asymetrii ułożeniowej". Widać główkę przechyloną w jedną stronę i ciałko ułożone w kształt literki "C".

Uwaga! Zdjęcie jest mojej własnością, nie zgadzam się na używanie go, udostępnianie czy umieszczanie go przy jakichkolwiek artykułach dot. asymetrii ułożeniowej, pracach badawczych itp.. Dodanie zdjęcia ma na celu pokazanie MOIM czytelnikom, jak objawia się ten problem, by byli wrażliwi na to.

Jeśli zauważyłaś ten problem u dziecka swojego lub swoich bliskich czy znajomych nie wahaj się poinformować ich o asymetrii ułożeniowej. Trzeba jak najszybciej udać się do specjalisty i rozpocząć leczenie.
Ja też chętnie odpowiem na Wasze pytania: dziegielowska@interia.eu

Spodobał Ci się mój post? Bądź na bieżąco- polub wariatów na Facebooku PODPIS

31 komentarzy:

  1. Dobrze, że uporaliście się z tym.

    OdpowiedzUsuń
  2. mi od początku lekarz zwracał uwagę by dziecko układac w różnym kierunku i w róże strony a nie zawsze tak samo np do łóżeczka czy przy karmieni.Też był czas że główke w jedną strone odwracało ale pieluszkę podkładałam i mineło

    OdpowiedzUsuń
  3. Dobrze, że już masz to za sobą. Nasz Maciuś odpukać nie miał nic takiego bynajmniej ja nic nie zauważyłam, a na tych początkowych bilansach nasza pediatra też nic nie zauważyła :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mój synuś nie miał z tym problemu ,ale jest to bardzo ważne

    OdpowiedzUsuń
  5. Nam ortopeda zwrócił uwagę przy pierwszym badaniu bioderek u córeczki, że odwraca główkę w jedną stronę, kazał jej kłaść wałeczki z woreczka soli owiniętego piluchą tetrową i pomogło, dzieki szybkiej reakcji i porady lekarza :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nam w przychodni wpierano, że Nikoś ma asymetrię ułożeniową. Akurat jak byliśmy na szczepieniu tak się ułożył i nie chciał inaczej. Na szczęście były to tylko przypuszczenia. Dobrze, że macie to za sobą

    OdpowiedzUsuń
  7. Jaki słodziak, nie słyszałam o tej asymetri choć synek od koleżanki od upodobania leżenia na jednej stronie miał splaszczoną główkę może to była też asymetria?

    OdpowiedzUsuń
  8. Mama czujna i jak piszesz po problemie. Szkoda, że niestety nie do końca można zawierzyć naszym pediatrom. U nas odradziła logopedę, co jak wiem teraz było jej wielkim błędem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja swojemu już nie ufam za grosz... a jesteśmy skazani na niego, bo to taka dziura. Dlatego przy większych chorobach leczymy się prywatnie.

      Usuń
  9. dobrze, że o tym napisałaś, bo sama pewnie nie pomyślałabym, że może to być problem a teraz wiadomo na co zwracać uwagę na przyszłość

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie spotkałam się jeszcze do tej pory z takim problemem. Mam nadzieję,że synek upora się z nim i wszystko będzie w porządku:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już jest w porządku ;) Sytuacja miała miejsce, 3 lata temu, jak Filipek był mały :)

      Usuń
  11. Moja maja miała coś takiego i chodziliśmy na rehabilitacje z kreczem szyjnym

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak jak my. Te masaże są ponoć bolesne, serce się krajało, jak Ibuś płakał :( Ile miesięcy Twoja córka miała podczas rehabilitacji?

      Usuń
  12. Nas ten problem na szczęście ominął.

    OdpowiedzUsuń
  13. Po przeczytaniu stwierdzam ,że ten problem dotyczył mojej córki bo tuz po urodzeniu ciągle główkę przekręcała w lewo a pediatry to nie żdziwiło .Dopiero jak dziecko mi zachorowało i było w szpitalu to lekarka dostrzegła i ten problem.Potem zaczęla sie rehabilitacja córka zaczęła chodzic dopiero jak miał 1 ,5 roku a teraz ma duża skolioze ,plaskostopie .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Coraz częściej zauważam że są pediatrzy, dla których nie liczą się mali pacjenci...

      Usuń
  14. Kuba przekręcał główkę w jedną stronę, ale tak sobie przypominam, że po ok. 1,5 miesiąca mu przeszło :)
    czujna z Ciebie mama :)
    szczerze Ci powiem, że ja dużo rzeczy wolę się sama dowiedzieć, poczytać przed wizytą u lekarza, żeby ewentualnie wiedzieć o czym on mówi lub mu podpowiedzieć rozwiązanie (a nie raz już tak miałam).
    nasi kochani "specjaliści" ...

    OdpowiedzUsuń
  15. Mysle że i moja córka miala w okresie niemowlęctwa ten problem jednak chyba minęło, bo później nie zauważyłam . Wówczas nie wiedziałam o istnieniu tego schorzenia , ale teraz jestem mądrzejsza :)
    Dobrze, że trafiłas na dobrą rechabilitantkę :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja miałam ten sam problem z pierwszym syneczkiem(złe ułożenie w brzuchu,oczywiście lekarz nic nie widział na usg i rodziłam naturalnie,ahh co ja wtedy przeszłam to szok....dzięki bogu nic się nie stało).Chodziliśmy na rehabilitacje o.k miesiąc,codziennie po 10 minut.teraz jest wszystko o.k ,ale co ja przeżyłam to nikomu nie życzę..

    OdpowiedzUsuń
  17. Pierwszy raz slysze o tym pojeciu. Czlowiek sie uczy cale zycie, a i tak umiera glupi ;) Slodziaczka masz z tego synusia.

    OdpowiedzUsuń
  18. Co nieco o tym słyszałam. Jak na razie nie planuje mieć dzieci, ale dobrze wiedzieć co robić :)

    OdpowiedzUsuń
  19. U mnie mój mały cwaniaczek, nawet jak go obstawiłam poduchami i tak się na jedną stronę potrwfił odwrócić, ale treaz już śpi we wszytskich możliwych pozycjach

    OdpowiedzUsuń
  20. Przyznam się szczerze, że pierwszy raz czytam o takim schorzeniu (a jestem mamą)....

    OdpowiedzUsuń
  21. Pierwszy raz słyszę takie coś ;o Ale to i dobrze, będę wiedziała co robić za te ok. 10 lat, jak pojawi się ten problem, dzięki :)

    OdpowiedzUsuń
  22. moja rada, należy być ostrożnym w opiece nad dzieckiem z powodu jego młodości

    OdpowiedzUsuń
  23. Mój 4,5 miesięczny synek ma asymetrię ułożeniową. Mogłabyś napisać jak konkretnie udało się wyprowadzić z tego Twojego synka? Chodzi mi o rodzaj terapii, bo nam neurolodzy zalecili NDT Bobath, a rehabilitanci załamują ręce i mówią, że tylko i wyłącznie metoda Vojty mu pomoże. Kogo posłuchać...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana, u nas była metoda Vojty, ponoć bardzo bolesna dla dziecka, ale też bardzo skuteczna. Nie wiem, co mam Ci poradzić, nie mogę na siebie wziąć takiej odpowiedzialności. Mogę tylko napisać, że u nas jak pisałam w tekście rację miała rehabilitantka i dzięki rehabilitacji tą metodą dziecko szybko wyszło z asymetrii :)

      Usuń
    2. Dziękuję Ci za szybką odpowiedź. My zaczęliśmy metodę NDT, jak nie będzie poprawy, to wrócimy do Vojty (bo już mieliśmy jedno podejście...ale wymiękliśmy z mężem po 2 tygodniach). Wasz przykład to dla nas światełko w ciemnym tunelu. Dobrze, że Wam się udało. Pozdrawiam. Aga

      Usuń

Moje to!!!

Nie zgadzam się na publikację moich treści i zdjęć na innych stronach bądż środkach masowego przekazu bez mojej wiedzy i zgody. Monika
Copyright © 2016 Dzięgielowska.pl , Blogger