12:00

Jak nie zabić w dziecku poczucia wartości ***

Słucham, co Marcin sobie gada pod nosem...
"Nigdy się nie nauczę pisać. Nigdy się nie nauczę łapać. No nigdy..."
Pierwsza myśl- skąd mu to do głowy wpadło?
Druga- trzeba mu to z tej głowy wybić...
Mówię:
-Marcinku, pójdziesz do szkoły to się nauczysz pisać. Łapać też trochę umiesz. Potem pójdziemy na polko to jeszcze poćwiczymy.
I ostatnia myśl- czy dziecko w tym wieku ma już poczucie swojej wartości? Czy kilka nieprzemyślanych ruchów może doprowadzić do tego, że stanie się osobą nie wierzącą w swoje siły. Niedorajdą z wyboru?

Poczucie wartości- co to jest?
Poczucie własnej wartości to stan psychiczny powstały na skutek elementarnej, uogólnionej oceny dokonanej na własny temat.Czy dzieci mają poczucie wartości? Oczywiście, nawet większe niż my sami!
Jednym głupim "Do niczego się nie nadajesz" możemy wyrządzić mu krzywdę, której skutki będą się ciągły latami. Dziecko nie bedzie wierzyć w swoje możliwości. Stanie się ciche i zahukane.
Jak podbudować dziecięce Ego?
ŹRÓDŁO
Proste jak drut. Chwalić, chwalić, chwalić! Za drobnostkę.
Za namalowany rysunek- to nic, że nic z niego nie wynika, że to tylko bohomazy- pochwal za same chęci.
Za odniesiony talerz do zlewu.
Za starcie stołu- nic nie szkodzi, że Twoją bluzką. Pochwal.
Ja ostatnio pochwaliłam za to nawet, że mi żelazko popsuli, był pretekst, by kupić nowy. A pozatym trzeba mieć super wyobraźnię, by z żelazka zrobić pieska i iść z nim na spacer ciągnąć za smycz (czyt. kabel).
Pozwalajmy dziecku na samodzielność, jednocześnie wyznaczając jej granice. Dzieci powinny też potrafić przyznać się do błędu, przeprosić, bo przecież też nie o to chodzi, by przeholować w drugą stronę. Dziecko też nie może żyć w przekonaniu, że jest najpiękniejsze, najmądrzejsze, bez żadnych wad. W ten sposób wychowamy samoluba i egocentryka. Trzeba mieć umiar.
Nie może dziecko się zniechęcać porażkami. Tłumacz "Powoli, za każdym razem będzie lepiej".
Uczmy dziecko, że nie może umieć wszystkiego. To, że nie umie pięknie rysować nie znaczy, że nie ma innych talentów.
Tłumacz- Marysia ładnie skacze, ale ty za to pięknie śpiewasz. Każdy człowiek ma inne talenty i nie można się wyśmiewać, jeśli ktoś czegoś nie potrafi, jak też czuć się gorszym, jeśli ty tego nie potrafisz.
Uczmy je poczucia humoru. Nie może się przecież obrażać o byle żart. Poczucie humoru może uratować człowieka z każdej sytuacji.
Naucz je też walczyć o swoje. Oczywiście z umiarem. Ale nie może być tak, że w piaskownicy ktoś mu zabierze autko, a on ma się skulić w sobie i na to pozwolić.
Czy mama z tatą dzielą się z obcymi kosmetykami, telefonami itp?
"To moje autko, powinieneś się mnie spytać czy możesz wziąć. Proszę oddaj mi je, bo ja się nim bawię..."
Gdy mamy już starsze dziecko, które chodzi do szkoły i nie przynosi zadowalających wyników.
Podbuduj go. "Przecież potrafisz, jesteś mądry przecież, ja ci trochę pomogę, razem damy radę".
To, jakie będzie Twoje dziecko, zależy od Ciebie.
To Ty go wychowujesz, powinnaś/powinieneś przekazać mu jak najwięcej życiowych mądrości.
Tak by stał się wartościowym, dobrym, pewnym swych umiejętności człowiekiem.

*** Nie jestem psychologiem, pisałam bazując na swoich spostrzeżeniach i poglądach. Pewnie dużo jest nieścisłości i uhybień. Starałam się przekazać jak najdokładniej, jeśli jednak macie coś do dodanie to zapraszam do dyskusji :)



Spodobał Ci się mój post? Bądź na bieżąco- polub wariatów na Facebooku PODPIS

22 komentarze:

  1. Dobry teks...Ja ostatnio pochwaliłam Niuńka za wyniesienie talerza, to stwierdził, że więcej tego nie będzie robił i odchaczył na swojej liście zdobytych umiejętności... :)

    OdpowiedzUsuń
  2. W społeczeństwie pełnym rywalizacji rodzice bardzo często traktują swoje dzieci jako narzędzie do zaspokajania własnych ambicji. Jeśli nie jest takie jak to sobie wymarzyli, bezustannie je krytykują. A dziecko trzeba przecież kochać takie jakim jest!

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja jestem osobą bardzo niepewną siebie, wiem, że wpływ na to z pewnością miało moje dzieciństwo, dlatego staram się nie powielać pewnych błędów. A Twój tekst świetny - dziękuję Ci za niego!!

    OdpowiedzUsuń
  4. post powinno wiele rodziców przeczytac :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Całą prawdę zawarłaś w tym poście.

    OdpowiedzUsuń
  6. Dobrze napisane ;) warto przeczytać naprawde ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. świetny tekst, każdy rodzic powinien to przeczytać :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Dziecko bierze przykład z dorosłych. Wystarczy że usłyszy " ja tego nie umiem" i ono zaczyna działać podobnie. Mój Kacper miał podobny etap, tłumaczeniem i motywowaniem wyszliśmy z niego, ale wpadlismy w coś pt. " jestem najlepszy i wszystko umiem najlepiej". Trzeba uważac aby nie przegiac w drugą stronę. Nam sie nie udało:-p

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja zawsze motywuje chlopcow by zrobili cos sami. Wiem, ze latwiej jak drzwi otworzy mama czy cos zbuduje, ale oni maja sami, a chwalic... ciagle chwale.. ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie mam jeszcze dzieci, więc nie znam się:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Chwalę dziecko (moje najmłodsze :D)
    często :P
    Czasami zbyt często...

    OdpowiedzUsuń
  12. Dobrze napisałaś, ze wszystkim się zgadzam

    OdpowiedzUsuń
  13. Chwalenie to jedno. Oczywiście jest bardzo ważne. Ale nie zapominajmy o "upominaniu" za zrobienie czegoś "złego" (nienamalowaniu obrazka "bo nie umiem", czy też nieodniesieniu talerzyka) - moim zdaniem kluczowy jest tu zdrowy rozsądek :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Dobrze ujęłaś temat. Ja zauważyłam, że teraz nawet najmłodsi próbują obniżyć "wartość" mojego dziecka. Podchodzi jej kolega o pól roku młodszy i stwierdza, że ona 4-latka zachowuje się jak mała dzidzia lub że czegoś nie umie, a on tak. Dlatego właśnie rola rodzica jest bardzo ważna tak jak piszesz.

    OdpowiedzUsuń
  15. Otóż to! Tak łatwo wpędzić te nasze maluchy w zaniżone poczucie własnej wartości

    OdpowiedzUsuń
  16. Tak, dziecięca psychika jest bardzo delikatna... Świetnie napisany tekst, który z pewnością niejednej osobie posłuży jako mini poradnik :)

    OdpowiedzUsuń
  17. BArdzo fajny post mm już wiem co mam mówić siostrze hehe

    OdpowiedzUsuń
  18. Dobrze piszesz! Jestem dzisiaj kobietą "w słusznym wieku", a do dzisiaj pamiętam smutne zdarzenie, kiedy to moja mama zdecydowała, że już nie muszę bawić się zabawkami w "tym wieku" (miałam na pewno mniej niż 10 lat) i bez zapytania mnie o zdanie wszystkie zebrała w pudełko i oddała sąsiadce, do której przyjeżdżała wnuczka o 5 lat ode mnie młodsza.

    OdpowiedzUsuń
  19. Bardzo mądre i ważne to co napisałaś. Ja całe życie słyszałam, że do niczego się nie nadaje i próbowałam udowodnić rodzicom, że tak nie jest i ciągnie się to za mną do dziś.

    OdpowiedzUsuń
  20. Bardzo mądrze to napisałaś.

    OdpowiedzUsuń

Moje to!!!

Nie zgadzam się na publikację moich treści i zdjęć na innych stronach bądż środkach masowego przekazu bez mojej wiedzy i zgody. Monika
Copyright © 2016 Dzięgielowska.pl , Blogger