16:43

Swięta, swięta... i po świętach

Cóż, Święta Wielkanocne w tym roku możemy praktycznie zaliczyć do historii.
Oby następne były lepsze i cieplejsze.
Mi całkiem one nie wyszły.
Ciasta wyszły mniej niż średnio (ale sałatki pierwsza klasa, jednej już nie ma :)), przez całe święta snułam się jak cień.
Ze względów zdrowotnych musiałam ograniczyć kawę do zera, więc chodzę jakaś niemrawa i niewyspana. Zresztą może też wpływ miała na to zmiana czasu?
Ehhh, mimo, iż spałam po południu teraz też bym się chętnie położyła.
"Gościowy" dzień mieliśmy wczoraj, to dziś jest spokój :)

1 komentarz:

  1. Ja czekałam tak na te święta, a w sumie bardziej na 3 dni wolnego :P A kompletnie nie wiedziałam co ze sobą zrobić, za dużo czasu wolnego na raz :P

    OdpowiedzUsuń

Moje to!!!

Nie zgadzam się na publikację moich treści i zdjęć na innych stronach bądż środkach masowego przekazu bez mojej wiedzy i zgody. Monika
Copyright © 2016 Dzięgielowska.pl , Blogger