14:58

I po feriach...

Już praktycznie zakończyliśmy ferie. Dwa tygodnie minęło jak z bicza strzelił.
Tyle planów, tyle zamierzeń przeminęło razem z nimi...
Co zdołaliśmy przez ten czas robić?
Raczej starałam się odpuścić chłopakom codzienne męki z matką (czyt. ćwiczenia). Wyjątkiem tylko były ćwiczenia logopedyczne, które musimy codziennie wykonywać. Było trochę więcej gier na komputerze, trochę więcej telewizji. Nie, nie czuję z tego wyrzutów sumienia. Dzieciom też się należy odpoczynek, tym bardziej, że na co dzień ich może za mocno cisnę.
Nie udało nam się pojeździć na sankach, nartach czy ulepić bałwana. Wczoraj mieliśmy taki plan, ale zanim doszło do obiadu, to śnieg zaczął się topić.
Nie udało nam się nigdzie wyjechać- powód prozaiczny- praca Jędrka.
Ale za to udało im się matkę wyprowadzić z równowagi kilkakrotnie. Każdy zawzięty, każdy chce wyprowadzić na swoje. A to nie na moje nerwy :D
Od poniedziałku wracamy na stare tory. Będą nadal ćwiczenia logopedyczne, będą literki, szlaczki i próby nauki dodawania i odejmowania.
I byle do wakacji :)))

A gdyby ktoś miał ochotę na wyjazd zimowy, to polecam Holel Greno w Karpaczu, gdzie obecnie trwa promocja- na hasło „hotel karpacz” dostaniecie 10% rabatu na wszystkie zabiegi Spa. Promocja obowiązuje od 1.03 do 29.04 2016 r.

2 komentarze:

  1. wszystko co dobre szybko się kończy :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Byle do wakacji :)))) Ja już nie pamiętam, że jakieś ferie były!

    OdpowiedzUsuń

Moje to!!!

Nie zgadzam się na publikację moich treści i zdjęć na innych stronach bądż środkach masowego przekazu bez mojej wiedzy i zgody. Monika
Copyright © 2016 Dzięgielowska.pl , Blogger